2011-12-31

Szczęśliwego Nowego Roku
wszystkim Czytelnikom White Plate i Pracowni Wypieków.

Liska

2011-12-29

Kuskus z warzywami i prażonym słonecznikiem


Obok mojego łóżka wyrosła sterta książek do przeczytania. Kartki kolorowych magazynów kuszą dalekimi podróżami do raju. Kiedy otwieram rano oczy i słyszę, że znowu pada, sprawdzam pogodę w miejscach, do których chciałabym kiedyś pojechać: Galapagos, San Francisco, Kioto. 
Zbieram z podłogi talerze z okruchami ciasta.
W grudniu po raz pierwszy spróbowałam kwiatów cynamonowca - czarne i cierpkie, utłukłam je w moździerzu i dodałam do piernika.W nowych miejscach szukam światła do fotografowania. Zaglądam do szuflad - zgromadziłam w nich tyle przedmiotów, a teraz próbuję pozbyć się ich bez żalu. Na Gwiazdkę dostałam płyty, przy których moja córka tańczy.  Może to nie przypadek, że zawsze po świętach obiecuję sobie, że od teraz będę jeść zdrowo. Poświąteczne postanowienia trwają dopóty, dopóki w najbliższym warzywniaku nie zobaczę szarej renety na szarlotkę. Mój nowy sklep, w którym jeszcze jestem obca i jeszcze niczego nie zamówiłam na jutro, oferuje niemal wszystko, o czym mogłabym zamarzyć ja, jedząca zdrowo. Zaczynam więc od kuskusu z warzywami. Szybkiego dania prawie bez przypraw. Cukinię można zastąpić bakłażanem a prażone pestki słonecznika orzeszkami piniowymi. 



Kuskus z warzywami i prażonym słonecznikiem

1 średniej wielkości cukinia, pokrojona w plasterki
1 średnia cebula, obrana i drobno pokrojona
3 łyżki oliwy z oliwek
3 gałązki świeżego tymianku
2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
3 łyżki pestek słonecznika, uprażonych na suchej patelni
1 łyżka natki pietruszki, posiekana

kuskus: ok. 3/4 szklanki na osobę

W głębokiej patelni rozgrzać oliwę. Dodać cebulę i tymianek. Zeszklić cebulę na niewielkim ogniu przez ok. 15 minut. Dodać czosnek i cukinię, dusić ok. 10-15 minut - cukinia powinna pozostać lekko chrupiąca.
Doprawić solą i pieprzem.
Przygotować kuskus zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zazwyczaj należy go zalać wrzątkiem i zostawić na 5 minut).
Ugotowany kuskus wymieszać z warzywami, dodać połowę natki i pestki słonecznika. Wymieszać. Przełożyć na talerze, posypać pozostałą natką i słonecznikiem.

Smacznego!


2011-12-28

Koperty z ciasta francuskiego z fetą i miodem


Spacerujemy ulicami w centrum Warszawy. Zaglądamy do bram. Opuszczone kamienice popadają w ruinę.
Restauracja, która kiedyś była na topie, dziś straszy brudnymi szybami, przez które zaglądam, by zobaczyć co z niej zostało. Niewiele.
Nowy Świat tętni życiem. Kupuję kawę w papierowym kubku i cieszę się tym, że jest tak ciepło, jakby było przedwiośnie. Tylko dzień wciąż za krótki. Nim wrócę do domu, by zrobić obiad, będzie ciemno.
Czekam na wiosnę. Na światło, na zieloną trawę, na nasiona pomidorów, które będę hodować na jakimś balkonie. 
Wieczorem, owinięta w koc, nadrabiam kinowe zaległości.


Zjadłam już zupę grzybową, wszystkie sałatki, o pierniku zdążyłam zapomnieć.
Mam ochotę na lekkie przekąski, szybkie małe dania i czekam, aż po świątecznej gorączce sklepy znowu będą pełne świeżych warzyw i owoców.
Tymczasem zrobiłam koperty z ciasta francuskiego z serem feta doprawionym miodem i świeżym pieprzem. Zostało mi trochę ciasta, więc resztę wypełniłam pokrojoną gruszką wymieszaną z serem pleśniowym i odrobiną pieprzu.
Wierzch posmarowałam jajkiem wymieszanym z łyżką wody.
A już niedługo zabieram się za prawdziwe gotowanie. Trochę się już zdążyłam za nim stęsknić.

Udanego wieczoru!
Liska

2011-12-23


Wszystkim Czytelnikom życzę zdrowych i pogodnych świąt oraz wielu smakołyków na wigilijnym stole.
Do przeczytania po świętach :)

2011-12-21

From Ukraina with Love



Niektóre potrawy robi się niemal z niczego i są zaskakująco dobre.
Crumble.
Cynamonowe koperty z ananasem.
Pasta do chrupiącego chleba.
Deser popularny na Ukrainie w okresie Bożego Narodzenia. Idealny na ostatnią chwilę.

Deser śliwkowy z bitą śmietaną

Suszone śliwki (bez pestki i miękkie, w całości, nie pokrojone)
orzechy włoskie lub migdały
bita śmietana
czekolada do starcia (najlepiej mix gorzkiej i mlecznej)

Śliwki włożyć do garnuszka, zalać wodą i gotować przez ok. 30 minut, aż będą miękkie (jeśli używamy śliwek kalifornijskich, możemy pominąć gotowanie).
Każdą śliwkę nadziać migdałem/orzechem/ kawałkiem masy marcepanowej. Ułożyć na talerzu. Polać bitą śmietaną i oprószyć tartą czekoladą.

Smacznego!


2011-12-19

Ucierane ciasto makowe



Bardzo lubię ciasta z makiem i zazwyczaj mam w spiżarce puszkę gotowej masy makowej.
Przed świętami robię zwykle sama masę do makowca. Z całą pewnością jest lepsza, doprawiona tak, jak lubię.
Dziś proponuję szybkie i łatwe ucierane ciasto. Takie, które można zrobić w ostatniej chwili.

Ucierane ciasto makowe

3 jajka
150 g cukru, drobnego najlepiej trzcinowego
100 g masła, roztopionego i ostudzonego
kilka kropli naturalnego aromatu rumowego

200 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

5 łyżek masy makowej (z tego przepisu lub gotowej, z puszki)
5 łyżek mleka zsiadłego

Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Jajka utrzeć z cukrem do białości. Kiedy masa będzie puszysta, miksując, wlewać powoli masło i aromat, następnie masę makową i mleko zsiadłe.
W drugiej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i miksując masę, wsypywać stopniowo mąkę.
Keksówkę o długości 26 cm wysmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto.
Wstawić do piekarnika i piec ok. godziny (sprawdzić stopień upieczenia po 50 minutach).
Ostudzić w formie, następnie wyjąć i przełożyć na talerz.

Smacznego!

2011-12-17

Klasyczny sernik cytrynowy





Łatwy sernik bez spodu. Z delikatnym aromatem cytryny i cienką warstwą śmietankowej polewy.
Najlepiej upiec go dzień przed podaniem.

Klasyczny sernik cytrynowy

1 kg sera potrójnie mielonego
300 g cukru
5 jajek
1 czubata łyżka skórki cytrynowej
2 łyżki budyniu śmietankowego
2-3 krople naturalnego ekstraktu cytrynowego

Wierzch:

100 ml śmietanki 30 lub 36%
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka soku z cytryny

Ser umieścić w misce. Powoli ucierać go z cukrem. Dodawać po jednym jajku (każde następne dodajemy wówczas, gdy poprzednie będzie dokładnie zmiksowane z serem). Dodać skórkę, budyń i ekstrakt. Chwilę zmiksować.
Tortownicę o średnicy 26-28 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Dno i brzegi posmarować delikatnie olejem roślinnym lub masłem.
Wlać masę.
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Wstawić sernik, piec ok. 60-70 minut. Masa powinna być dobrze ścięta, ale środek może zostać lekko galaretowaty (stężeje po ostudzeniu). Wcześniej, po ok. 50 minutach zrobić polewę: wymieszać wszystkie składniki i wlać na wierzch sernika. Dopiekać tak, jak w przepisie.
Ostudzić w uchylonym, wyłączonym piekarniku.
Następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Smacznego!

2011-12-16

Pierogi z suszonymi śliwkami


Kolejna propozycja na pierogi wilgilijne. Tym razem ze śliwkami.
Warto wybrać do tego dania niezbyt twarde śliwki, które gotujemy w wodzie z dodatkiem przypraw: cynamonu, anyżu, wanilii czy kwiatu muszkatołowca.
Ja proponuję je podać tylko z masłem, choć smakują wspaniale popijane odrobiną grzańca.
Śliwki doprawiam do smaku, wolę, kiedy nie są zbyt słodkie. Ilość ciasta jest orientacyjna - zawsze robię go więcej i przygotowuję kilka rodzajów farszu.
Polecam i zapraszam po kolejne świąteczne propozycje.


Pierogi suszonymi śliwkami

Ciasto na pierogi jak w przepisie na pierogi z płatkami róży

Farsz:

ok. 300-400 g suszonych śliwek, miękkich, bez pestek
1 laska wanilii
1 kawałek kory cynamonu
2 gwiazdki anyżu
wody ok 3/4 szklanki (wody musi być tyle, by przykryła śliwki)
łyżeczka świeżo startej skórki pomarańczowej
cukier do smaku: 150-200 g

Śliwki wrzucamy do garnuszka, dodajemy przyprawy i cukier (na początku mniej, później możemy go w razie czego dosypać). Zalewamy wodą - woda powinna przykryć śliwki.
Gotujemy na średnim ogniu ok. 30 minut - tak długo, aż śliwki będą miękkie.
Odcedzamy na durszlaku, wyjmujemy przyprawy i śliwki drobno siekamy.
Pierogi robimy identycznie jak w tym przepisie wkładając do środka maksymalnie dużo farszu.

Smacznego!

2011-12-15

Wilgotny czekoladowy piernik z imbirem i suszonymi śliwkami



Na parapecie zostawiliśmy rozpoczętą partię scrabble: NAG SOUY - o tej porze nocy już nic mi to nie mówi.
Telefon zagubiony w nie rozpakowanej torbie z zakupami. Resztki śliwowicy na dnie kieliszka.
Radio w kółko nadaje jedną płytę.
Chowam się w kocu wyjętym z czeluści pawlacza. Otulam się nim jak ciepłym wspomnieniem różowych kwiatów bugenwilli, które łapczywie rwałam ostatniej zimy.
Czytam książkę Nigela Slatera "Tost" i przenoszę się do krainy pieczonych kiełbasek, deserów Nestle, biszkoptowej rolady z różową marmoladą.
Naleśniki. Opis jest tak sugestywny, że mimo późnej pory (czy dla mnie kiedykolwiek jest zbyt późno?), idę do kuchni i smażę stos cienkich placków, które posypuję grubą warstwą cukru.
Lubię jeść przed snem. Czasami.
Ostatnio codziennie coś w nocy piekę, żeby mieć na rano.
Piernik. Wilgotny, delikatnie czekoladowy. Dżem lekko wmieszam do ciasta, żeby później podgrzać grube kromki w tosterze i odłamywać brzegi tuż przy truskawkowej warstwie.
Polecam :)


Delikatnie czekoladowy, wilgotny dzięki dodaniu do niego dżemu. Bardzo aromatyczny. Dobrze się przechowuje i z każdym dniem zyskuje na smaku.

Wilgotny czekoladowy piernik z imbirem i suszonymi śliwkami
/przepis autorski/
120 g czekolady
120 g masła
120 g miodu
 80 g cukru
150 g mleka
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka cynamonu
100 g miękkich suszonych śliwek, drobno posiekanych
40 g kandyzowanego imbiru (opcjonalnie), posiekanego
2 jajka
1/2 słoika dżemu śliwkowego lub truskawkowego (ok. 120 gramów)
Czekoladę, masło, miód i cukier umieścić w garnku. 
Roztopić. Dodać mleko. Odstawić do ostygnięcia. 
Jajka roztrzepać w miseczce. Połączyć z ostudzoną masą.
W dużej misce połączyć mąkę z przyprawami i proszkiem do pieczenia. Połączyć z masą. Dodać drobno posiekane śliwki, dżem i imbir kandyzowany.
Podłużną keksówkę o długości 26-28 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st C. Piec 60 minut.
Ostudzić w foremce.
Po ostudzeniu zawinąć w plastikową folię spożywczą.
Najlepiej smakuje następnego dnia.
Smacznego!

2011-12-14

Pierogi z płatkami dzikiej róży, lekką śmietaną i cynamonem


Lubię świąteczne tradycyjne pierogi, tradycyjne ciasta. Lubię to oczekiwanie i przewidywalność świąt.
Ale mimo wszystko staram się znaleźć zawsze coś nowego. Coś, co nawet jeśli nie wejdzie do stałego repertuaru dań, na które każdy czeka, będzie miłą odmianą.
Mam słabość do płatków róży w cukrze. Co roku obiecuję sobie, że pojadę nad morze i nazbieram ich tyle, by móc utłuc je z cukrem w kamiennym moździerzu.
Różane przetwory wydają mi się czymś naszym, polskim. Jak to jest, że nawet mała łyżeczka płatków róży zmienia smak wszystkiego? Zapach tak intensywny, jakby wykreowano go w laboratorium, łącząc nuty słodkiego, cytrynowego i pudrowego.
Właściwie to pomysł na pierogi z różą pojawił się przypadkiem.
Szukałam inspiracji w czeluściach spiżarni i w lodówce i znalazłam kilka pomysłów. Dziś pierwszy z nich.



Płatki róży w cukrze mają to do siebie, że są niewiarygodnie wręcz słodkie. Pierożki te podałam więc z lekką, ubitą śmietanką oprószoną jedynie szczyptą cynamonu.
W sklepach można dostać również dżem z owoców róży, jednak jest zbyt rzadki, by wypełniać nim cienkie pierogowe ciasto.
Jeśli chcemy, zamiast dużych, można zrobić mini-pierożki wielkości uszek do barszczu. Takich na jeden kęs. I jeszcze uwaga: w kategoriach dań, to należy raczej do deseru.



Pierogi z płatkami dzikiej róży, lekką śmietaną i cynamonem


Ciasto:
300 g mąki
ok. 200 ml ciepłej, przegotowanej wody (wodę dolewamy do ciasta stopniowo)

Farsz:
ok. 200 g płatków róży w cukrze (ilość zależy od tego, jak cienkie ciasto rozwałkujemy i jak dużo pierogów powstanie)

ok. 1 płaskiej łyżki tartej bułki (najlepiej świeżo zmielonej w domu - od smaku bułki naprawdę wiele zależy)

Do podania:
ubita śmietana
szczypta cynamonu


Na środku blatu usypujemy kopczyk z mąki, następnie wlewając powoli wodę, zagniatamy miękkie ciasto, które nie powinno kleić się do rąk. Przełożyć do miski, przykryć wilgotną ściereczką, by nie wysychało.
Dziką różę połączyc dokładnie z bułką tartą.
Ciasto rozwałkować cienko i szklanką wykrawać kółka. Na każdy placuszek położyć farsz - im więcej, tym lepiej, byle pierogi można było łatwo zlepić. Jeśli chcemy, do lepienia pierogów można wykorzystać specjalną foremkę, ja jednak zwykle lepię je ręcznie.
Ułożyć na stolnicy delikatnie obsypanej mąką.
W dużym garnku zagotować wodę z solą. Wrzucać po kilka pierogów i gotować kilka minut - w zależności od wielkości pieroga i grubości ciasta, zajmie to maksymalnie 5 minut. Ja zawsze wyjmuję jednego pieroga z wody i sprawdzam czy jest ugotowany.

Podawać z bitą śmietaną i cynamonem.


Smacznego!

2011-12-11

Sernik kajmakowo-makowy


Ostre zimowe powietrze przenika nas do kości, kiedy stoimy przed przejściem dla pieszych. W papierowej torbie niosę czerwone wino na grzańca, kilka kawałków sera i zmarzniętą bagietkę, którą skubiemy po drodze.
Ikea tuż przed zamknięciem kusi piernikowymi domkami, kolorowymi słoikami wypełnionymi pomarańczową marmoladą i niezliczoną ilością dekoracji choinkowych.
Rano będziemy sklejać piernikowe ścianki ciepłym karmelem, a jego zapach będzie przyjemnie drażnił nozdrza. Kiedyś topiłam landrynki, by zrobić z nich kolorowe okienka.
W szeleszczące złote papierki zawijałam domowe karmelki i wieszałam je na choince.
Im bliżej świąt, tym bliżej do bliskich, których już nie ma.
Do sztucznej choinki, która dzień przed wigilią rozprostowywała gałęzie przy kaloryferze.
Do starych cukierków, które kusiły kolorowymi papierkami i złotym sznurkiem.
Dziś świat wygląda inaczej i święta są inne niż kiedyś.
W sklepie patrzę na ważenie karpi, wyślizgujących się z rąk grubego sprzedawcy prosto na podłogę. Nie mogę na to patrzeć. Wychodzę ze sklepu, po drodze kupuję dwa kilo pomarańczy, które upstrzone setką goździków i wstążką, będą pachnieć cały grudzień. Aż przyjdzie nowy rok.
Jak przyjemnie zanurzyć się w ciepłym wieczorze, otulić się kocem i zasnąć nad książką.
Przynieść z kuchni kawałek sernika i jeść, nie patrząc na ilość.


Już niemal zapomniałam, jak bardzo lubię robić nowe serniki.
I wkurza mnie, kiedy znajduję je później w przeróżnych gazetkach, bez podania źródła. Cóż, dziwny kraj. Pewnych rzeczy nigdy nie będę umiała zrozumieć.
Dziś kajmakowo-makowy.



Jak wszystkie moje serniki, i ten jest delikatny i kremowy. Ważne, żeby schłodzić go dobrze po upieczeniu. Najlepiej przez noc w lodówce.
Zawsze staram się go robić wtedy, kiedy jestem sama i nikt nie pyta: "Można już ukroić kawałek?", bo chłodzenie naprawdę dobrze mu robi.


Sernik kajmakowo-makowy
/tortownica o średnicy 30 cm/

Spód:

100 g biszkoptów lub kruchych ciastek
50 g krakersów
30 g masła
1 łyżka cukru

Masa serowa:

1000 g sera
5 jajek
150 g cukru
1 łyżka mąki
kilka kropli aromatu rumowego, naturalnego

200 g masy makowej
200 g masy kajmakowej


Tortownicę o średnicy 28-30 cm wyłożyć papierem, posmarować masłem.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Biszkopty i krakersy pokruszyć - wałkiem lub w malakserze. Połączyć z roztopionym masłem i cukrem - masa będzie sypka. Wysypać nią dno tortownicy i wygładzić powierzchnię łyżką.

Masa serowa:
Ser zmiksowac z cukrem przez 2 minuty. Cały czas miksując, dodawać po jednym jajku. Od czasu do czasu szpatułką zebrać masę serową ze ścianek naczynia, by równomiernie łączyła się z jajkami.
Dodać mąkę i aromat.
Masę podzielić na 2 części.
Do jednej wmiksować masę krówkową, do drugiej masę makową.
Na spód z ciasteczek wlać najpierw masę z makiem, wygładzić powierzchnię, wlać masę kajmakową.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 60-70 minut. Masa powinna być ścięta, ale może się delikatnie ruszać na środku (stężeje później podczas stygnięcia).
Ostudzić w wyłączonym, uchylonym piekarniku, następnie schłodzić w lodówce minimum przez kilka godzin.
Wierzch można polukrować lub posmarować 200 g roztopionej w garnuszku masy kajmakowej połączonej ze śmietanką 36%.

Smacznego!


2011-12-09

Już w poniedziałek...






Zapraszam do nowego wydania Newsweeka, dla którego przygotowałam magazyn z przepisami na święta z myślą o tych, którzy nie mają czasu na długie stanie w kuchni.
Mam nadzieję, że moje przepisy przypadną Wam do gustu. Oprócz tych tradycyjnych, przygotowałam lżejsze i bardziej nowoczesne wersje dań dla tych, którzy np. tak jak ja nie przepadają za świątecznym karpiem.
Oprócz przepisów - trochę do czytania. Nakład magazynu, który ma 72 strony jest ograniczony i będzie sprzedawany z Newsweekiem w Empikach i wybranych salonikach prasowych. 
Polecam gorąco. 

Liska


2011-12-08

Nie mam czasu nic zjeść: Makaron w 5 minut


W dni takie jak dziś, kiedy wstaję po ciemku i wracam do domu, kiedy jest noc, funduję sobie przymusowy tydzień bez zakupów, kiedy korzystam wyłącznie z tego, co znajdę w kuchennej szafce i na parapecie. 
O ulubionych wizytach na targu mogę chwilowo zapomnieć, więc sięgam po makaron, zioła i to, co udało mi się zgromadzić wtedy, kiedy miałam więcej czasu.
Ma to swoje zalety - nagle się okazuje, że mam do dyspozycji całkiem ciekawe ingrediencje, z których trzeba zrobić coś.
Jednym z moich hitów jest bez wątpienia makaron aglio olio e peperoncino , gdzie często papryczkę chilli zastępuję gałązką świeżego rozmarynu.
Lubię cienkie, chrupiące plasterki podsmażonego czosnku i za każdym razem zastanawiam się nad tym, jak niewiele trzeba czasu i składników, by zrobić sobie dobrą kolację.
Wieczorem siedzimy nad lekcjami - jest ich więcej i więcej. Szukamy oceanów, kierunków świata, a pudła po butach wypełniamy skrawkami papieru udającymi rzeki.
Z utęsknieniem czekam na weekend, kiedy będę mogła nadrobić zaległości książkowe i wreszcie pogotować.
Miłego wieczoru Wam życzę :)


Makaron ryżowy z podsmażanym czosnkiem, rozmarynem i pomidorkami
/dla 1 osoby/

2-3 ząbki czosnku, pokrojone na plasterki
2-3 łyżki oliwy z oliwek
gałązka rozmarynu
3-4 pomidorki wiśniowe, przekrojone na pół
mały kawałek papryczki chilli
makaron ryżowy - tyle, ile lubimy

sól do smaku

Na oliwie podsmażyć czosnek, rozmaryn, chilli. Dodać pomidorki, poddusić ok. 2-3 minut.
W tym czasie ugotować makaron ryżowy zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zajmuje to 3-5 minut). Połączyć na patelni z makaronem i podawać w głębokim talerzu.

Smacznego!

2011-12-05

Banana Cake i Newsweek


Mam swoje miejsca w Warszawie, do których lubię przyjść, by popracować. Lubię ich gwar, muzykę w tle, zapach świeżo palonej kawy.
W niektórych wciąż mijam te same twarze, pochylone nad klawiaturami komputerów. Ktoś wpada po podwójne espresso, inny ktoś przychodzi, by codziennie rano przeczytać gazetę.
Niech żyje bezprzewodowy dostęp do internetu, dobra kawa i miękkie fotele, w których wolno nam zapadać się na długie godziny.
Kiedy myśli kipią, a bezsenne noce nie pozwalają zmrużyć oka choćby na chwilę, poranek w takim gwarze pozwala mi wrócić do rzeczywistości.


Kolejne... Chyba nigdy nie mam ich dość. Niech Was nie przeraża ilość proszku do pieczenia w tym przepisie - autor zaznacza, że to ważne, by ciasto odpowiednio urosło i nie było gliniaste. Dan Lepard ze skomplikowanych, wielogodzinnych chlebów, przerzucił się na ciasta. To jest naprawdę niezłe.

Banana Cake
/przepis: Dan Lepard/

Banany:
150 g drobnego cukru
50 ml wody
250 g bananów, po obraniu, pokrojonych w 2 cm kawałki
1 łyżka masła
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Ciasto:
100 g drobnego cukru
175 ml oleju słonecznikowego
3 jajka
50 g jogurtu
150 g mąki pszennej
75 g mąki orkiszowej lub pszennej razowej
2 łyżeczki przyprawy do piernika
2 łyżeczki proszku do pieczenia*
1/2 łyżeczki sody

Banany:
Cukier i wodę umieścić na patelni i zrobić złocistobrązowy karmel (uważać, żeby nie spalić), dodać łyżkę masła i wanilię, następnie banany. Dusić aż banany się rozpadną.

Ciasto:
Cukier utrzeć mikserem z olejem i jajkami, aż masa będzie puszysta. Dodać jogurt. Suche składniki wymieszać w misce i dodać do masy. Jeszcze chwilę zmiksować.

Długą keksówkę (moja miała ok. 30 cm, autor przepisu zaleca pieczenie tego ciasta w tortownicy), posmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto.
Piekarnik nagrzać do 180 st C. Wstawić ciasto i piec 50-60 minut.

Smacznego!



W najnowszym wydaniu Newsweeka ukazał się artykuł na temat blogów kulinarnych - gorąco zachęcam do lektury. A już za tydzień specjalny 72-stronnicowy dodatek świąteczny do Newsweeka, do którego przygotowałam wszystkie przepisy i zdjęcia. Polecam i zapraszam :)

2011-12-01

Warzywne curry z sosem jogurtowym



Grudzień zaskoczył mnie w tym roku zamarzniętymi szybami samochodu, które z braku czegoś bardziej sensownego, skrobałam brzegiem opakowania od płyty CD.
W drodze do szkoły uchylałam okno, by złapać haust świeżego powietrza, który orzeźwi mnie po zarwanej nocy, która skończyła się o trzeciej rano.
Bezlitosny budzik, resztki ciepłej kawy, którą przelewam do kubka termicznego, by wypić po drodze. Kanapka, o której przypomnę sobie gdzieś około południa.
Znów trzeba kupić rękawiczki i nowe buty, bo czy naprawdę zamierzasz wyjść dzisiaj w płóciennych mokasynach?
Zaskoczył mnie życzeniami świątecznymi od firm, które znalazłam w skrzynce mailowej. Pomyślałam, że to może jakaś pomyłka, że jeszcze na wszystko jest czas.
A potem któregoś dnia uczę się robić najlepsze śledzie świata od kogoś, kto robi je pewnie od czterdziestu lat. Stuk stuk, w starym moździerzu ucieramy przyprawy, układamy warstwy w szklanym naczyniu. Słucham o tym, jak robi się prawdziwą gefilte fish. Może kiedyś.
Dziś mam przed sobą wielkie tace świeżych warzyw, które przez chwilę były dekoracją i które są tak piękne, że aż żal je ruszać. Ale zamieniam je w delikatne curry, jogurtowy sos i chrupiące warzywa.
Wiem, że curry nie jest zbyt popularne w Polsce. Jeszcze. Wystarczy raz spróbować je zrobić, by wiedzieć, że to jedno z najlepszych zimowych dań.

Warzywne curry z sosem jogurtowym

3 łyżki ghee lub oleju roślinnego
1/2 małej cebuli, pokrojonej w piórka
1 łyżeczka kminu indyjskiego
6 zielonych łupin kardamonu
6 goździków
1 mała laska cynamonu
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
3 cm kawałek imbiru starty na tarce
1/2 łyżeczki mielonego kminu
1 łyżeczka mielonej kolendry
1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
3 łyżeczki suszonych listków curry (opcjonalnie)
3 łyżki jogurtu
woda

warzywa: dowolnie, ja użyłam kalafiora, pomidorów, zielonego groszku, ziemniaków, marchewki (można też skorzystać z mrożonych warzyw, a dodając je do garnka trzeba pamiętać o tym, by te, które gotują się dłużej, wrzucić je na początku gotowania. Bardzo twarde warzywa należy wcześniej zblanszować)

do posypania: opcjonalnie, prażone płatki migdałów

Olej (lub ghee) rozgrzać w dużym garnku - ja korzystam najczęściej z woka.
Dodać kmin, kardamon, goździki, cynamon (tylko nie mielone przyprawy). Podsmażyć 30 sekund, dodać cebulę. Zrumienić przez 2 minuty, dodać mielone przyprawy, po kolejnych 2-3 minutach dodać czosnek i imbir. Teraz dodać pokrojone warzywa, zaczynając od tych, które gotują się najdłużej.
Wlać wodę (tyle, by przykryła warzywa) plus pół łyżeczki soli.
Dusić na małym ogniu ok. 15-25 minut (warzywa powinny zmięknąć, ale być chrupkie).
Dodać jogurt.
Podawać z ryżem lub indyjskimi plackami.

Smacznego!