Telefon zagubiony w nie rozpakowanej torbie z zakupami. Resztki śliwowicy na dnie kieliszka.
Radio w kółko nadaje jedną płytę.
Chowam się w kocu wyjętym z czeluści pawlacza. Otulam się nim jak ciepłym wspomnieniem różowych kwiatów bugenwilli, które łapczywie rwałam ostatniej zimy.
Czytam książkę Nigela Slatera "Tost" i przenoszę się do krainy pieczonych kiełbasek, deserów Nestle, biszkoptowej rolady z różową marmoladą.
Naleśniki. Opis jest tak sugestywny, że mimo późnej pory (czy dla mnie kiedykolwiek jest zbyt późno?), idę do kuchni i smażę stos cienkich placków, które posypuję grubą warstwą cukru.
Lubię jeść przed snem. Czasami.
Ostatnio codziennie coś w nocy piekę, żeby mieć na rano.
Piernik. Wilgotny, delikatnie czekoladowy. Dżem lekko wmieszam do ciasta, żeby później podgrzać grube kromki w tosterze i odłamywać brzegi tuż przy truskawkowej warstwie.
Polecam :)
Delikatnie czekoladowy, wilgotny dzięki dodaniu do niego dżemu. Bardzo aromatyczny. Dobrze się przechowuje i z każdym dniem zyskuje na smaku.
Wilgotny czekoladowy piernik z imbirem i suszonymi śliwkami
/przepis autorski/
/przepis autorski/
120 g czekolady
120 g masła
120 g miodu
80 g cukru
150 g mleka
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka cynamonu
100 g miękkich suszonych śliwek, drobno posiekanych
40 g kandyzowanego imbiru (opcjonalnie), posiekanego
2 jajka
1/2 słoika dżemu śliwkowego lub truskawkowego (ok. 120 gramów)
Czekoladę, masło, miód i cukier umieścić w garnku.
Roztopić. Dodać mleko. Odstawić do ostygnięcia.
Jajka roztrzepać w miseczce. Połączyć z ostudzoną masą.
W dużej misce połączyć mąkę z przyprawami i proszkiem do pieczenia. Połączyć z masą. Dodać drobno posiekane śliwki, dżem i imbir kandyzowany.
Podłużną keksówkę o długości 26-28 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st C. Piec 60 minut.
Ostudzić w foremce.
Po ostudzeniu zawinąć w plastikową folię spożywczą.
Najlepiej smakuje następnego dnia.
Smacznego!



57 komentarzy:
Rany, jak ten piernik wygląda. Coś fantastycznego! Wilgotny, apetyczny, już wyobrażam sobie jego aromat unoszący się w domu. Z pewnością wypróbuje!
Pozdrawiam serdecznie :)
Wygląda rewelacyjnie! Alez musi cudownie pachnieć...
Wygląda cudownie i mam straszna ochotę na kromeczkę :) w jakiej długości keksówce go pieczesz Lisko???
Wiewióro,
26 cm.
wygląda super, zapach na pewno też jest obłędny :)
pozdrawiam
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
Piernik to cos dla mnie. Troun produkowal takie kostki z morelowa konfitura ale juz nie moge tego dostac. Gratuluje wydania przepisow z Newsweekiem. Piekne zdjecia. Pozdrawiam i zycze Wesolych Swiat!
Przed chwilą wyszłam na klatkę schodową, a tam zapach pieczonego sernika. Przed świętami tych zapachów z mieszkań będzie więcej, a ja będę zgadywać co to - taka zabawa od dzieciństwa.
Natomiast u mnie na święta piernik Liski, dzięki, już wiem, co zrobię!
Lisko przestań!
Za każdym razem gdy tu wchodzę, czytam o pysznościach, które zajadasz. Proste i pyszne.
W moim domu królują ciastka, muszę upiec jeszcze dwie porcje, dlatego nie mogę upiec piernika, a bardzo bym chciała zjeść piernikowego tosta. Ale nie mogę, sama rozumiesz,
No dobrze, żartowałam, pisz dalej, nawet jak nie upiekę piernika teraz to może później, albo popatrzę na zdjęcia :)
Miłego dnia
Magda,
upiecz, zawiń w folię, wrzuć do szuflady i zapomnij ;)
Dziękuję ;)
a co z dżemem? kiedy go dodać? czy ten piernik można piec w świątecznej foremce w kształcie choinki?
http://dukapolska.com/katalog-produktow,produkt,bake-it-forma-choinka
Ag, już uzupełniam przepis. Ciasto jest dosyć rzadkie, forma powinna być stabilna.
Cudowny przepis Lisko! Ciasto wygląda znakomicie:)
Kupiłam dziś Newsweek , gratuluję!:)
Pozdrowienia.
Bardzo piękny piernik.
"Tost" przeuroczy - i książka, i film. Mam dużą słabość do Slatera, zwłaszcza po spotkaniu w Warszawie.
Szalona kobieto :] Ale naleśniczka w sumie ja także pożarłabym o każdej porze dnia i nocy... Piernik rewelacyjny, chciałabym mieć w domu bandę wygłodniałych trolli, które zjadłyby wszystko, co zrobię, żebym mogła wypróbować każdy jeden przepis, który mi się podoba. Muszę sobie jednak radzić tylko z jednym, zapytam go, czy miałby dziś ochotę na preświątecznego piernika :D
właśnie przepisuję przepis. :) mam nadzieję że i mi wyjdzie tak smakowicie. :)
a co z czekoladą? melczną, gorzką czy obojętnie jaką?:)
Ooo jakże niebezpieczne jest pieczenie w nocy, wiem bo sama praktykuję ;P i czasami rano już tylko zostają okruszki ;P
Świetne połączenie smakowe;) Idealny ;)
Wygląda cudnie i nawet pachnie z ekranu ;)
Jutro zabieram się za pieczenie.
Pozdrawiam
Jeszcze jedno - Lisko, napisałaś, że dżem dodać do ostudzonego mleka z miodem, a potem drugi raz do suchych składników......Pomyłka, czy faktycznie podzielić porcję dżemu na pół? :)
O kurczę, ja już sobie zaplanowałem świąteczne menu, a tu taki piernik!
Szanowna Lisko, szepnij tylko słowo, jakim aparatem robisz swoje apetyczne zdjęcia, bom ciekawy.
Serdecznie pozdrawiam:)
mmm... wspaniale piernikowe ciacho:)
Lubię to. Nawet bardzo. Może nawet za bardzo ;) Cudowne ciasto na tą bezśnieżną zimę - może dzięki piernikowym aromatom zapewnię sobie trochę wspomnień i czaru białych świąt...
I jak ja mam tu wybrac przepis na piernik swiateczny jak az tyle ich jest "w ofercie"?:(:P
Lisko, wygląda pysznie! Jak tylko stolarz zamontuje nam meble kuchenne, to spróbuję coś przyrządzić z proponowanych przez Ciebie przepisów :)
Miłego dnia!
Kasia
I jak książka? czytałam ostatnio o niej i zastanawiam się nad kupnem? A piernik cudny, pozdrawiam!
Właśnie takiego przepisu mi brakowało! Na pewno go wypróbuję. Poza tym te suszone śliwki... mniam!:)
uwielbiam pierniki w każdej formie, cynamon tak na mnie działa ;) a jak do tego jest taki wilgotny to już w ogóle szał :)
..nie wyszedł :( 160 stopni to chyba za mało :( mimo, że piekłam poltora godziny :(
Bardzo dobry piernik, zrobiłam wczorja wieczorem a dziś już połowy nie ma:)Dzięki za przepis!
Witam,
czy w przepisie powinno być na pewno 150 g mleka i temperatura 160 st. C?
Niestety, zdaje się że coś jest nie tak. Pomimo podwyższenia temperatury do 180 st. C i wydłużenia czasu pieczenia oraz termoobiegu ciasto zapiekło się tylko z wierzchu. Środek pozostał niemal płynny. Chyba, że tak ma być ;)
mgr_scout,
temperatura jest ok, w jakiej formie piekłaś/eś?
Dziewczyny,
Zrobiłam dokładnie według wskazówek Liski i wyszedł NAJLEPSZY piernik, jaki kiedykolwiek jadłam. Dodatek czekolady dodaje mu niesamowitej jedwabistości. Podana temperatura i czas pieczenia są jak najbardziej OK - jeśli komuś coś nie wychodzi, musi to wynikać z różnic między piekarnikami.
Serdecznie polecam, jest niesamowity - ja na pewno upiekę jeszcze jeden na Święta.
Lisko, kiedy najlepiej go upiec, żeby był dobry na święta? Dzisiaj, czy lepiej poczekać jeszcze? Z góry dziękuję za odpowiedź!:)
Z drżeniem serca przeczytałam powyższe komentarze, bo w piekarniku miałam dwie foremki z tym piernikiem właśnie. Udał się! Jest pyszny, lekki, rozpływający się w ustach, niezbyt słodki, delikatny, jedwabny, korzenny... po prostu piernik znakomity! Polecam zrobić dwie porcje na raz :)
Lisko, dziękuję za przepis. Jest świetny. Znałam podobny, ale dużo słodszy - ten pasuje mi o wiele bardziej!
Lisko, była to najzwyklejsza metalowa keksówka wyłożona papierem do pieczenia. Piekarnik był nastawiony na 160, grzanie góra/dół. Po godzinie w piekarniku w zasadzie ani drgnął. Dopiero zwiększenie temperatury spowodowało, że urósł. Po ostygnięciu opadł ale nic dziwnego, skoro w środku pozostał niemal płynny ;) Po jednym dniu trochę się ustał ale w niczym nie przypomina tego ze zdjęć.
Ciasto wyszło przepyszne, ale mam pytanie: w mojej wersji dżem nie opadł na spód ciasta, tylko rozpłynął się równomiernie. Ciasto w środku ma trochę konsystencję zakalca, czy tak jest ok? Lisko, czy to masz na myśli, pisząc ze ciasto ma być wilgotne? Ciągle trudno mi znlaeźc granicę pomiędzy ciastem wilgotnym a zakalcem. Robiłam też dzisiaj ciasto miodowe Lekach Zeny i wyszło podobnie. Poproszę o Twoją opinię :-)
Witam,
jakiej czekolady używa Pani do tego wypieku?
Wyszedł bez zakalca, ale smak sprawdzę dopiero w Wigilię :)
Cudownych doznań duchowych i kulinarnych w nadchodzące Boże Narodzenie Lisko dla Ciebie i dla Twojej rodziny :)
Ja już zrobiłem, ale nie jestem pewny czy środek jest jaki ma być, czy to zakalec. Pozostanie jedynie spróbować w Wigilię. ;)
Lisko, swoją drogą, w jaki sposób osiągnęłaś takie efekt jak na zdjęciach, jeśli chodzi o dżem zbierający się na spodzie? Bo w moim wypadku po wmieszaniu dżemu do ciasta, stworzyła sie jednolita masa.
Lisko, a kiedy trzeba dodać roztrzepane jajko i do czego? właśnie jestem w trakcie przygotowywania masy..
niestety mi również wyszedł bardzo mokry ;/
ładnie wyrósł po czym cały środek opadł o przynajmniej połowę.
Stawiam na dżem, nie miałam takiej jak na zdjęciach warstwy lecz rozmieszał sie w ciasto, które wyglada jakby było surowe i lepi sie bardzo.
Czy 160stC z termoobiegiem czy bez?
Kalla
zrobiłam dwa, jeszcze nie próbowałam, ale wyglądają i pachną obłędnie!nie opadły, a dżem widać w różnych miejscach w kawałkach.Nie mogę się doczekać, aż go jutro spróbuję. Jeden sprezentowałam sąsiadce, która opiekuje się moimi kotami, także mam nadzieję, że się udał:-)
Pozwolę sobie podsumować dotychczasowe pytania:
1. Kiedy dodajemy jajka do masy?
2. Jak obejść się z dżemem, żeby prezentował się tak ładnie, jak na Twoich zdjęciach? :) A może chodzi o jakiś specjalny rodzaj dżemu, albo inny niż w przepisie moment jego dodania?
3. Czy w piekarniku pieczemy z termoobiegiem czy bez?
Też chciałabym poznać odpowiedzi na powyższe pytania, bo mi też wyszedł zakalec.
Ufając przeczuciu marmoladę dodałam na końcu, już w foremce, nie mieszając z całością, ale po prostu wlewając "kreskę". Wyszło ciasto idealne, z warstwą marmolady na spodzie, jak na zdjęciach. Właściwie to pierwszy raz z tego typu ciasta nie wyszedł mi zakalec :)
Zrobilam ten piernik. Tuz przed wyjazdem na swieta, w trakcie pakowania, doslownie rzutem na tasme - pychota. Najlepszy piernik jaki jadlam i upieklam!!! Dzieki! Uwilebiam pierniki, ten wyladuje w moim zbiorze przepisow:) Pozdrawiam z Florydy, Asiulek
Piernik cudny. Wprawdzie mój był jakiś taki bardziej kitowaty na drugi dzień (ale ja się nie trzymałam kurczowo proporcji... zwykle robie na oko), ale i tak smak i zapach obłędny. Teraz się już nie wykręcę, muszę upiec znowu :)
ciasto mam w piekarniku już 60 minut pękło i po sprawdzeniu patyczkiem jest mokre nie wiem czy jeszcze zostawić czy już wyłączyć. Trochę się boję żeby się nie-zabrdzo spiekło
wyszło super
wyszedł mi zakalec:( co zrobiłam zle? nie poddaje sie i chce zrobic jeszcze raz tylko jak ??!!
ja mam tak samo ciasto mi w srodku opadlo i jest strasznie mokre lub poprostu zakalec i jest bardzo slodkie....
Zamieniłam połowę mąki na orkiszową, a zamiast 120 g czekolady dałam tylko 100 g (jedną tabliczkę). Dodałam również posiekany imbir. Ciasto wyszło bardzo smaczne, słodkie w sam raz, tylko troszkę się sypało. Bardzo smaczne ciasto na Święta Bożego Narodzenia!
Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała - ciasto piekłam w 160*C przez 1h 30 min. Następnym razem zwiększę temperaturę do 170*C i będę piekła krócej. Ciasto wyszło wilgotne i długo trzyma świeżość.
Ten piernik zrobiłam już 3 razy w ciągu miesiąca :-) Pierwszy na Święta, drugi na Święta bo pierwszy zbyt szybko się skończył i dziś dlatego że dużo czasu już minęło od Świąt. Jest przepyszny :-)
Prześlij komentarz