Niektóre potrawy robi się niemal z niczego i są zaskakująco dobre.
Crumble.
Cynamonowe koperty z ananasem.
Pasta do chrupiącego chleba.
Deser popularny na Ukrainie w okresie Bożego Narodzenia. Idealny na ostatnią chwilę.
Deser śliwkowy z bitą śmietaną
Suszone śliwki (bez pestki i miękkie, w całości, nie pokrojone)
orzechy włoskie lub migdały
bita śmietana
czekolada do starcia (najlepiej mix gorzkiej i mlecznej)
Śliwki włożyć do garnuszka, zalać wodą i gotować przez ok. 30 minut, aż będą miękkie (jeśli używamy śliwek kalifornijskich, możemy pominąć gotowanie).
Każdą śliwkę nadziać migdałem/orzechem/ kawałkiem masy marcepanowej. Ułożyć na talerzu. Polać bitą śmietaną i oprószyć tartą czekoladą.
Smacznego!


13 komentarzy:
to u nas na swieta podaje sie ten deser troche inaczej:
gotuje sie sliwki w winie półwytrawnym z dodatkiem kilku goździkow skórki z 2cytryn i 3 łyzek miodu jakies 10-15 min.. potem wyjmuje sliwki nadziewa orzechami .. zalewa sosem.. i do lodówki..podeje z bitą smietana polaną tym sosem.. lub wersja dla osob , ktore lubią wytrawniej zamaist wina i cytryn: brandy plus skorka z pomaranczy, ktora potem cieniutko pokrojoną podaje się razem ze śliwkami:)
http://warsztatsmaku.blox.pl/resource/babeczka.jpg
a pare dni temu wlasnie robilam z brandy i potem z córką nadziewałysmy..swietna zabawa:) no i takie śliwki mozna przechowywać tygodniami w lodówce:)i im dłużej poleża i sie "przeżrą"" tym smaczniejsze:)
Pochwała prostoty :)
Uwielbiam crumble, śliwki pod bitą śmietaną:)
Ciekawe ujęcia :)
pozdrawiam
Smacznie:)
Na Ukrainie kochają słodycze, wiec jestem w stu procentach pewna, że to jest przepyszne i przesłodkie.
Fantastyczne bogactwo prostoty smaku...
Coś z niczego, tak to potrafi tylko idealna pani domu :D Mistrzyni kuchni we własnej osobie. A deser brzmi całkiem smacznie, choć zaskakująco. Przy czym im dłużej zajmuje się tajnikami rozmaitych kuchni, tym bardziej potwierdza się zasada, że najbardziej zaskakujące połączenia smaków okazują się strzałem w dziesiątkę :]
Banalne, ale jak pysznie wygląda.
coś wspaniałego...
http://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
Lisko, mam zupełnie oderwane od tematu posta pytanie. Zmierzam w te święta zrobić moje pierwsze w życiu śledzie, Pan Mąż wybrał te w śmietanie z twych przepisów przy Newsweeku.I stąd moje pytanie - ile wcześniej powinnam je przygotować by śledzie przeszły smakiem sosu śmietanowego? Zamierzam też upiec chleb z Twoich przepisów - żytni zakwas już się grzeje przy kaloryferze. Mam nadzieje,ze moje kulinarne zapędy nie okażą się totalną klapą zwłaszcza, że to pierwsze święta z Teściami :D Pozdrawiam ciepło Agata
robię podobną pastę do chleba, tylko że bez chrzanu i z domowej roboty majonezem koniecznie, w najprostszym składzie: olej rzepakowy, musztarda i jajko. Jakoś mi te kupne majonezy nie tylko nie smakują, a tak mam przynajmniej pewność, że daję zdrowy olej, a nie jakieś tłuszczowe nie-wiadomo-co :)
a ten śliwkowy deser boski - baaardzo świąteczny :)
Agato, najlepiej dzień wcześniej.
Jak dobrze, ze przypomnialas mi o tym deserze.... jestem ze Lwowa, i szczerze mowiac u nas w domu nikt tej pysznosci nie robil.... pierwszy raz jadlam suszone sliwki z bita smietana w Chicago u mojej kolezanki (z Ukrainy)!!!! Byl taki ofres ze robilam ten deser co weekend przed dlugie miesiace!!!
Prześlij komentarz