Moja jesień w tym roku to przecieranie nowych ścieżek. Odkrywanie miejsc, zapadanie się w miękkich kawiarnianych fotelach i siedzenie z laptopem na niewygodnych krzesłach z psem, który ociera się o nogi. Kiedy mogę, lubię obserwować, jak zmienił się świat. Słucham, jak siedzący nieopodal mojego stolika Włosi narzekają na wysokie ceny kawy w Warszawie i przyznaję im rację. Bo chciałabym, by każdy mógł rano wpaść przed pracą na szybkie espresso i croissanta.
Lubię miejsca, które wyznaczają rytm mojego miasta. Gwarne i swobodne.
I o ile lubię na mieście kawę, obiady najchętniej jadłabym w domu. Albo wczesne kolacje. Ostatnio brak mi czasu na długie medytacje nad garami, więc szukam sprawdzonych błyskawicznych dań, a makarony z nutą orientalną są tym, co wybieram najczęściej. Połączenie słodkiego, słonego i lekko kwaśnego.
Nie wiem, jak Wy, ale ja lubię odwiedzać w sklepach działy z żywnością orientalną. Dawno temu nauczyłam się, że kiedy trzeba ugotować coś z niczego, azjatyckie dodatki, takie jak sos ostrygowy czy olej sezamowy w połączeniu z kilkoma podstawowymi produktami, potrafią uczynić niemal cuda.
Bo jeśli w lodówce jest choćby jedna papryka, odrobina szpinaku, a w zamrażarce kawałek ryby czy krewetki, naprawdę niewiele potrzeba do szczęścia.
I makaron soba. Gryczany, do którego mam słabość.
Soba z pieczoną papryką i krewetkami
dla 1-2 osób
1 łyżka oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku, obrane i zmiażdżone
2 cm kawałek imbiru, obrany i starty na drobnej tarce
ok. 200 g krewetek bez skorup
1 papryka, zgrillowana w piekarniku przez ok. 10 minut*
1 łyżka sosu ostrygowego
1 łyżka oleju sezamowego
2 łyżeczki sezamu, lekko uprażonego na patelni
opcjonalnie: listki kolendry lub natki pietruszki
Makaron soba - dowolna ilość, ja zwykle używam ok. 100-150 g - ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zajmuje to zazwyczaj 5 minut), przelać do durszlaka, polać zimną wodą
W woku rozgrzać oliwę z oliwek. Dodać czosnek i imbir, smażyć 2-3 minuty. Dodać paprykę, krewetki, smażyć max 2 minuty, dodać ugotowany makaron, sos ostrygowy i olej sezamowy.
Dokładnie wymieszać, po minucie zdjąć z ognia, przełożyć na talerze, posypać sezamem i ew. kolendrą.
Smacznego!
*Rozgrzewam grill, paprykę przekrajam na pół, wyjmuję z niej gniazda nasienne. Kiedy skórka stanie się w niektórych miejscach czarna, a papryka miękka, wyjmuję z piekarnika, zawijam w plastikową torebkę i po ok. minucie obieram ze skóry i kroję na niezbyt grube paski.



24 komentarzy:
Przyznam, że jeszcze nigdy nie jadłam tego makaronu i chyba przyszła pora by to nadrobić. Jeśli możesz napisz gdzie w Warszawie kupić dobre krewetki bo już kilka razy kupiłam śmierdziuchy. Pozdrawiam cieplutko.
Też lubię takie szybkie dania, gdy nie ma czasu na gotowanie. Sobę wprost uwielbiam.
Wyobrażam sobie jak to obłędnie musi smakować, i jeszcze ta grilowana papryka... :)
Pozdrawiam,
Zosia
Też mam słabość do tego makaronu:) Świetna propozycja na szybki obiad, wygląda wspaniale
Nie lubię krewetek,ale z rybą warto spróbować.Pozdrawiam!
yum! This makes me terribly hungry. Gorgeous photos, as always!
Ostatnio równiez miałam ochotę na makaron z krewetkami, więc ślinka mi cieknie jeszcze bardziej. Zapraszam do siebie, a blog dodaję do obserwowanych :) Pozdrawiam
Soba jest pyszna :) Apeluję o więcej przepisów z makaronem soba :)
Póki co wobec jesieni jestem przychylnie nastawiona i łaskawym okiem patrzę na ogołocone coraz bardziej drzewa. Co do smaków orientalnych uuu tu patrze łakomym okiem :)
Mojemu mężowi taki makaronik z krewetkami bardzo by odpowiadał.Ja niestety nie lubię owoców morza-chociaż wyglądają bardzo apetycznie.
Lisko, Francja-elegancja ten Twój makaron ;-)
Pięknie wygląda, te kolory aż krzyczą, żeby je zjeść :) Szybkie i efektowne danie :)
apetycznie wygląda, muszę wypróbować :)
The photos only are good enough to tell me this is going to be a big hit for my fam. I should try this. Love you blog!
Fajne i bardzo podstawowe... tylko skąd ta oliwka z oliwek w azjatyckiej potrawie...
W 20 minut? Już po samym przeczytaniu tego mi się spodobało. Jednak po przeczytaniu przepisu jestem w pełni zachwycona - mam makaron, mam krewetki, mam paprykę... I mam już pomysł na obiad! ;)
witaj Lisko,
coś w tym jest, że kuchnia azjatycka to takie "coś z niczego" pod warunkiem, że ma się 2-3 podstawowe składniki,
pozdrawiam ciepło-jesiennie
magda
Lisko, ależ ta soba apetycznie wygląda!
-----------------------------------
Zapraszam:
Para w kuchni.
Na turystyczny szlak!
jaki to aprat?
makaron soba jest rewelacyjny, i "wdzięczny" do dań s patelni/woka typu stir-fry
polecam z podsmażonymi krótko cieniutkimi wstążkami z marchwi, również cieniutkimi piórkami w cebulki, z tymiankiem, chilli i oczywiście z sosem ostrygowym :)
bardzo apetycznie to wygląda i piękne zdjęcia jak zawsze :)
Bardzo często goszczą u mnie takie szybkie makarony. Ten mi się bardzo podoba :)
dzień dobry! odkryłam już jakiś czas temu blog o wypiekach, teraz trafiłam tu. Jestem zachwycona przepisami. gratuluje wspaniałych blogów! i dziękuję za dzielenie się przepisami. miłego dnia.
ja wczoraj mialam niesamowita ochote na makaron soba i krewetki. z makaronem sie udalo ale mialam wolowine zaplanowana, wiec byla wolowina w sosie teriyaki. widzac jednak Twoj przepis, przeczuwam, ze bedzie kolejny dzien z soba;) biegne po krewetki! zapowiada sie pysznie
Upichciłam... wyszła rewelacja chociaż bez imbiru :)
Szybko i smacznie - jak zawsze! :)
Prześlij komentarz