2011-07-29

Granola miodowa


Moje życie to ostatnio prawdziwy roller coaster. Dni upływają niepostrzeżenie i choć budzę się około piątej rano, wciąż zastanawiam się, jak znaleźć więcej czasu na pracę, na przyjemności, na życie.
Ale im więcej tego jest, tym lepiej dla mnie.
Na nocnej szafce zgromadziłam stos książek do przeczytania, ale kiedy kładę się do łóżka, sił wystarcza zaledwie na kilka stron.
Odwiedziłam księgarnię dziecięcą, znalazłam wiele nowych i ciekawych lektur, którymi na pewno niebawem się z Wami podzielę.
Latem Warszawa jest moja bardziej niż kiedykolwiek i nie lubię stąd wtedy wyjeżdżać. Wydeptuję ścieżki do ulubionych miejsc i już dawno przestał mi przeszkadzać deszcz i jesienna aura.
Napisał do mnie autor książki, o której pisałam. Lubię wiedzieć, że świat jest mniejszy niż kiedyś myślałam.
Moja kuchnia jest teraz prosta i ograniczona do minimum. Jeszcze nigdy nie miałam tak pustej lodówki, choć szafki wciąż pękają od nadmiaru makaronu i kaszy (popracuję nad tym, na pewno).
Najwięcej radości sprawia mi gotowanie bez przepisów, nawet chleb piekę ostatnio "na oko".
I staram się jeść śniadania.


Domowa granola ma niewiele wspólnego z tą, którą można dostać w sklepie.
Szyta na miarę naszych potrzeb, dostosowana do ulubionych smaków. Nie wyobrażam sobie lepszego śniadania latem.
Dwa lata temu pokazywałam już przepis, jak ją zrobić, jednak od tamtego czasu trochę go udoskonaliłam i dziś wracam z nim do Was wierząc, że uda mi się namówić Was na wypróbowanie go.
Zazwyczaj robię większą ilość i trzymam w szklanym słoju. Rano dodaję odrobinę jogurtu albo mleka i sezonowe owoce.



Granola to nic innego jak pieczone, chrupiące muesli. Jeśli lubicie rodzynki, żurawiny, suszone owoce, można dodać je po upieczeniu. Latem podaję do niej naturalny jogurt, zimą wybieram ciepłe mleko. Czasem z domowej granoli piekę domowe batoniki.

Granola miodowa

400 g płatków owsianych drobnych
150 g płatków owsianych górskich
100 g migdałów blanszowanych
50 g migdałów ze skórką
50 g sezamu
50 g pestek słonecznika
200 g miodu
150 g dobrego oleju roślinnego (używam kujawskiego tłoczonego na zimno lub słonecznikowego eko)
1 łyżeczka cynamonu
100 ml wody
1 łyżeczka esencji waniliowej lub pasty waniliowej (albo cukru z prawdziwą wanilią)

W garnuszku połączyć miód, olej, wodę i cynamon. Podgrzać aż wszystko się roztopi, dodać wanilię. W misce wymieszać suche składniki i dokładnie połączyć je z miodem.
Piekarnik nagrzać do 160 st C. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wsypać płatki równą warstwą i wstawić do nagrzanego piekarnika na godzinę - co 15-20 minut należy przemieszać wszystko drewnianą łyżką, by równomiernie się rumieniło.
Zmniejszyć temperaturę do 140 st C i dopiekać jeszcze 45 minut (również mieszając co jakiś czas).
Po upieczeniu dokładnie wystudzić i następnie przełożyć do szklanego słoja.

Smacznego!

P.S. Znów mam zaległości w odpowiadaniu na Wasze maile. Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości wszystkich, którzy czekają na odpowiedź.
Miłego weekendu!
Liska

31 komentarzy:

Made of Nothing pisze...

Śniadanie na werandzie:)
zapach cytrynowej bazylii, która zagląda zza węgła...
Szalone, szczebioczące jaskółki, które próbują odgonić deszcz - bez skutku!
Żuk się wspina na talerz, liczy, że dla niego wystarczy...
Granola brzmi jak nazwa kwitnącego krzewu:)

kawa pisze...

Zawsze marzyła mi się taka TYLKO MOJA granola. Trochę więc pewnie pozmieniam, ale na pewno wypróbuję!

Delie pisze...

Dziekuję za przypomnienie! Zapomniałam, że robiłam kiedyś i jak bardzo mi smakowała taka granola...
Wspaniałe zdjęcia. Zapowiedź pysznego śniadania:)

Kasia pisze...

Świetne polączenie składników, takie śniadania są przepyszne :)

tofka pisze...

O tak, domowa granola to coś pysznego :)
-----------------------------------
Zapraszam:
Para w kuchni.
Na turystyczny szlak!

zebrapatterns pisze...

Komentuje post, zagryzając Granolę Sante, ale jak pomyśle ile przyjemności i smaku sprawiłaby mi ta zrobiona w domowym zaciszu, wg własnych upodobań ... Zainspirowałaś mnie do poświęcenia odrobiny chwili w kuchni :))

Sue pisze...

Od dawna chodzi za mną taka domowa granola, muszę tylko kupić produkty no i skończyć tą z marketu. :D
mniam!

maa-k pisze...

świetny pomysł dla kogoś, kto, tak jak ja, jest na etapie poszukiwania Śniadania Idealnego!
pozdrawiam ciepło :)

Czytanka pisze...

Może się skuszę na takie śniadania, choć nigdy nie byłam do nich przekonana!
Pozdrawiam!

shaday pisze...

To właśnie taka domowa granola jest najlepsza. Tylko ulubione produkty, no i żadnych zbędnych ulepszaczy. : >

Wiewióra pisze...

Uwielbiam granole i wszelkie musli chrunch. Najlepsze pożywne śniadanko no może oprócz grzanek z białym serem i miodem prosto od pszczoły :)

Agnieszka pisze...

Granola kojarzy mi się z Nigellą. Widzę ten słój do którego ją wkłada. oczywiście na krótko, bo szybko jest zjadana:)Przepis na pewno wypróbuję.
Pozdrawiam

desperate pisze...

Taka granola to dla mnie śniadanie idealne.
Uwielbiam ją!

Aurora pisze...

Dla mnie śniadanie to nie tylko jakiś przymus (bo to najważniejszy posiłek dnia, powie ci babcia, sąsiadka i pani lekarka, i kioskarka) ale też najpyszniejszy posiłek dnia :D bo jest granola!

Panna L pisze...

O tak, własnoręcznie wykonana granola jest miliony razy pyszniejsza od takiej kupnej, dodatkowo nafaszerowanej nie wiadomo czym.. i smak jest szyty na miarę osobistego gustu :)
Również cierpię na chroniczny brak czasu. Mimo takiej ogromnej ilości, wciąz doba powinna 30 godzin trwać, a może wtedy byłyby szanse.. na dokończenie, a nawet rozpoczęcie wszelkich zaplanowanych i niezaplanowanych zadań. Dam znać, jeśli znajdę sposób na rozciągnięcie czasowej gumy nieskończoności..:)

niezbytperfekcyjnapanidomu pisze...

Jakiś czas temu zrobiłam po raz pierwszy granolę... i już jej nie ma:) Muszę pomyśleć nad zrobieniem nowej i niewykluczone, że skorzystam z Twojego przepisu. Dziękuję za inspirację i pozdrawiam.

małgo. pisze...

łaaa, świetna! muszę koniecznie mieć taką na półce! i w misce :)

Monisia pisze...

wszystko co zrobione z pasją,takie swoje,idealne,sprawia,że czujemy się szczęśliwsi,chociaż odrobinkę,a śniadania dają mi tego namiastkę.To moja najlepsza pora dnia! piękne zdjęcia

Majana pisze...

Przepis wydrukowałam i chyba wszystko mam, więc ?;-))
Pozdrowienia:)

Bareya pisze...

Lisko - moja droga, może nie wypada ale zawsze chciałem zapytać - Gdzie pracujesz?
pzdr

Ula pisze...

Nie podejrzewałabym Cię o nie jedzenie śniadań:>.
To taki przyjemny posiłek...Obojętnie ile się zje, zawsze jest szansa na spalenie wszystkiego w ciągu dnia:).

Gosia pisze...

Pyszne takie sniadanko :)

Gosia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Olliveta pisze...

Wspaniałe zdjęcia! Ja też robię swoją granolę lecz w inny sposób. Ten jest dużo lepszy więc zaczynam od dziś stosować Twój:) Tak, to śniadanie idealne, można mieć wszystko co się lubi i jeszcze bez obaw o różne niezdrowe składniki w granoli ze sklepu:) Słonecznego weekendu!

aga pisze...

az mi sie zamarzylo takie sniadanko:-) pycha:-)

Gosienkah pisze...

Poprzednim przepisem na granolę zajadałam się do upadłego, teraz mam małą przerwę, po której z pewnością spróbuję miodowej wersji!!!

lola pisze...

czy to na pewno ma się piec przez godzinę w temperaturze aż 160C ?
ja piekę dopiero 30min a płatki już zbrązowiały.

countrygirl pisze...

"Najgorsze" w takiej granoli jest to, że jest ona wspaniała nie tylko na śnaidanie, ale o kazdej porze dnia...Ja też ostatnio wróciłam po kilkunastu latach do domowej granoli tylko nie umiem robić takich apetycznych cudnych zdjęć;-)Pozdrawiam!

mw pisze...

Chyba tylko ja nie mam ppjęcia co tosa"blansowane migdały" . Przyznaję jestem analfabetą kulinarnym :-(

Olciaky vel Olcik pisze...

Śniła mi się dziś granola- to jakiś znak:)
Pozdrowienia serdeczne, przepiękne zdjęcia!

bułuś pisze...

moja po niecałej godzinie zaczęła się nawet przypalać :( trochę mi smutno bo robiłam ją dla Mamy.. i teraz pół wylądowało w koszu, pół niby do słoika, ale chyba też dołączy do reszty :/