2011-07-25

Ciasto czekoladowe Sophie Dahl


Kiedy po raz pierwszy upiekłam chlebek bananowy Sophie Dahl, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że stanie się najbardziej popularnym ciastem wśród moich znajomych, którzy nie tylko chcą go jeść, ale również go pieką. Ja sama robiłam go już dziesiątki razy, w domach swoich przyjaciół, a w swoim uczyłam kilka osób, jak się go robi. Bo robi się go banalnie.
I za każdym razem, kiedy robię coś z przepisów Sophie, intuicja mi podpowiada, że ona gotuje podobnie do mnie - chce szybkich i smacznych dań, przy których nie trzeba się specjalnie trudzić. Te przepisy są tak uproszczone, że naprawdę nie da się już łatwiej.
Mam nadzieję, że dzisiejsze ciasto z jej repertuaru polubicie przynajmniej w połowie tak, jak chlebek bananowy. Jest proste, szybkie, dobrze się przechowuje i pasuje idealnie do letnich owoców, takich jak maliny czy jagody, którymi można je dekorować ale też podawać w formie musu. Kawałek ciasta czekoladowego i kulka lodów piernikowych albo waniliowych to również nie jest zła idea. Przynajmniej dla mnie - ja kocham wszystko, co czekoladowe.
Miłego tygodnia!


Ciasto jest wilgotne, przypomina trochę brownie i nie zawiera mąki. Można je przechowywać w lodówce.

Ciasto czekoladowe Sophie Dahl

6 jajek - osobno białka i żółtka
300 g czekolady (Sophie radzi pół na pół mleczną i gorzką, ja używam gorzkiej)
225 g cukru pudru
180 ml gotującej się wody
225 g (lekko) solonego masła
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Do dekoracji: ulubione owoce

Tortownicę o średnicy 23 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Czekoladę zmiksować z cukrem przy użyciu malaksera (można też czekoladę zetrzeć na tarce i wówczas połączyć ją z cukrem). Wlać gorącą wodę, dodać masło pokrojone na małe kawałeczki, kawę, wanilię i żółtka. Zmiksować.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy czekoladowej, zmiksować przez 10 sekund.
Wlać do przygptowanej formy. Piec 45-55 minut.
Po upieczeniu ciasto opadnie - nie należy się tym przejmować, tak ma być.
Ostudzić w formie, przed podaniem oprószyć startą na tarce czekoladą, udekorować owocami.

Smacznego!



42 komentarzy:

Czytanka pisze...

:) ja też uwielbiam czekoladę :) Miłego tygodnia!

Maggie pisze...

Tez bardzo lubie przepisy Sophie Dahl. A to ciasto jest obledne. Jak ja teraz mam sie skupic na pracy, co? :)

Liska pisze...

Maggie,
zaplanować, że po powrocie z pracy...
:D

Ewa pisze...

Wlasnie jestem na etapie przygotowywania sie do mokrego ciasta czekoladowego. Dostalam przepis w ktorym jest plynna glukoza, czy spotkalas sie z takim przepisem? Ona chyba ma zadanie zelujace w ciescie, zeby srodek byl mokry - jak myslisz?
I drugie pytanie dot: Twojego przypisu: Czy kawa ma byc zmielonym ziarnem, czy lyzeczka kawy juz zaparzonej?

Liska pisze...

Ewo,
nie piekłam z glukozą, używałam jej raczej do deserów. Czy ciasto, na który masz przepis jest pieczone?
Z mojego doświadczenia wynika, że wilgotne czekoladowe ciasta to przede wszystkim takie, które mają dużo jajek i niewiele (lub wcale) mąki.

Mar pisze...

Też uwielbiam takie przepisy. Proste, które po pierwszym razie zostają w głowie i robi się je z pamięci, gdy przyjdzie ochota na coś słodkiego. No, w tym wypadku na coś mocno czekoladowego;)

Lisko, chciałam Cię tylko poinformować, że zakwas powstał:) Żyje, ma się dobrze i już dwa chlebki powstały, rodzinka i... sąsiedzi zachwyceni (też masz tak, że MUSISZ się po prostu chlebem podzielić?:))Uściski!

margot pisze...

Lisko , prezentacja iście królewska , takie czekoladowe ciasto i czerwona porzeczka wyglądają razem , o raju:))) no po królewsku
p,s a ta kawa to zaparzona czy sypka(rozpuszczalna?)
p.s 2 coś juz wiadomo o terminie(miesiące) wydania książki?

Liska pisze...

Mar,
tak, mam dokładnie tak. Choć ja, oprócz tego, że dzielę się chlebem, to jak kogoś choć trochę lubię, zaraz namawiam na pieczenie. I ku mojej wielkiej radości - często z powodzeniem.

Margot,
użyłam rozpuszczalnej :)
Książka się pisze, bardzo bym chciała, żeby ukazała się w okolicach świąt, ale czas pokaże, czy się uda :)

Ewa pisze...

Tak, tak, glukoza do ciasta-deseru - bez pieczenia, schlodzony. Wiesz moze gdzie ja dostac? W aptece?
PS: CD: Jeszcze ta kawa... jaka? ;-)

margot pisze...

Lisko, dziękuję za odpowiedz,a za książkę i okolice świat masz u mnie mocne kciuki
p.s ja też namawiam do pieczenia i mam tez pewne sukcesy :D

Mar pisze...

No właśnie kochana sąsiadka (od jajek i sera;))dała się namówić, zakwas ma ode mnie i teraz hulaj duszo:) piekarnia osiedlowa:)) Tylko mąż dziwnie na mnie patrzy gdy rozmawiam z zakwasem...;)

Kubełek Smakowy pisze...

Lisko, jest cudowne. Twoje czekoladowe ze śliwkami to wciąż moje ulubione, ale kto wie, czy to się nie zmieni?

mikimama pisze...

Wspaniale wygląda w towarzystwie porzeczek...

lapetitecuisine pisze...

Hey Liska, what a beautiful fresh new design of "white plate"! Like it a lot! Cheers, Susanne

Aurora pisze...

Widać, Sophie zna się na rzeczy... :)) zajadam oczkami :)) ale ja dziś stawiam na pizzę ;-P

MidnightCookie pisze...

Prezentuje sie przepysznie. Chyba sobie w nagrode z okazji poniedzialku takie upieke :)

Panna L pisze...

Lisko!
Twoje ciasto prezentuje sie znakomicie, również uwielbiam czekoladowe i dlatego myślę, że polubię je równie mocno jak chlebek bananowy :)
Jest mi bardzo miło, że odwiedziłaś mojego bloga. Szczerze mówiąc zawsze tkwiło to w obszarze moich małorzeczywistych blogowych marzeń. Dziękuję i pozdrawiam Cię cieplutko <3

pips pisze...

stunning, Liska... as all your photos... I'm totally in love with them <3

Asia pisze...

wyglada wspaniale i niewątpliwie tak smakuje! ja tez kocham wszystko co czekoladowe :D ale póki co sernik w lodówce, i jego trzeba zmieścić w brzuchu, co nie zmienia faktu ze taki jeden kawałeczek twojego ciasta teraz w południe bym chętnie zjadła ;D

pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
http://cakesfromheart.blogspot.com/

desperate pisze...

Wygląda bombowo.
I musi być pyszne.
O ciastach bez mąki słyszałam, ale sama nie odważyłam się jeszcze takich piec.
Wszystko przede mną.

K. pisze...

Wyróżniam Twój blog :) Zapraszam do mnie - http://bake-and-cook.blogspot.com

pasjabelki pisze...

Właśnie wczoraj piekłam Twój chlebek bananowy, dodałam orzechy , pycha!!! ciasta czekoladowe ubóstwiam , na pewno i to wypróbuję,czekam na książkę, życzę spełnienia marzeń nie tylko z nią związanych

aga pisze...

to ciasto wyglada oblednie pysznie:) i z checia bym sie rzucila na ten kawaleczek:)

Aciri pisze...

Ciasto wygląda tak, że aż się oblizałam:)

Majana pisze...

Cudne to ciacho!
Czekoladowe ciasto na dzisiejszą pogodę to jest to :).
Miłego tygodnia Lisko:)

Zaytoon pisze...

Podoba mi się idea przepisów Sophie Dahl. W sumie... Mam wielką ochotę kupić jej książkę. Tak samo jak Twoją, Lisko. To już wkrótce, prawda?...

Ciasto wygląda niesamowicie. Lubię...

Pozdrawiam serdecznie!

sylwia pisze...

Wygląda cudownie.W sam raz dla mnie, bo bez mąki.Dzięki za ten przepis.

Sylwia

Joon pisze...

Uroczo opadło Ci to ciasto - widać że to smakowity domowy wypiek.
Ja muszę sie pochwalić, że ostatnio się zastanawiałam z jakiego przepisu upiec chlebek bananowy, ale skoro tak wychwalasz (i nie tylko Ty ten Sophie) to chyba się na niego w łikend skusze... :)

Vila pisze...

Zostałaś nominowana do ONE LOVELY BLOG AWARD. :) Zapraszam na bloga po informacje: http://refleksjepewnejwiedzmy.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

magda k. pisze...

chlebek bananowy i u mnie zrobił furorę :) mam wrażenie, że i z tym ciastem będzie podobnie :) Pozdrawiam :)

Papaya pisze...

Pragnę Cię poinformować, iż Twój blog został nominowany: dowiedz się więcej - zapraszam do mnie :) http://desiccated-coconut.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

Elza pisze...

Uwielbiam ciasta czekoladowe zapraszam do mnie http://ahhmniam.blogspot.com/

Olciaky vel Olcik pisze...

pyszności

Russkaya pisze...

Mmmrrraaauuu...coś czuję że polubiłabym się z tym ciachem :)

raflezja pisze...

Właśnie zrobiłam i wyszło cudowne.

:)

montka pisze...

Witaj, wyróżniłam Cię na moim blogu http://cukierenka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html Pozdrawiam

Wykop książkę - Ramona i Natalia pisze...

Ciasto czekoladowe i porzeczki... Mmmmmmmm...... :-)

elżunia pisze...

czekolada...pyszności :)

czarny smerf pisze...

Wyglada to przepysznie, niesamowicie! No nie moge na to patrzec, bo zjem monitor! Muszę wypróbować przepis!
Chyba nie ma szansy, zeby ciasto sie nie udało ?

Rudzik pisze...

Chlebek bananowy Sophie Dahl uwielbiam, muszę wypróbować też ten przepis :) Zresztą z uwagi na sympatię do samego nazwiska (mój ulubiony Roald!) bym się na niego skusiła. Zapraszam też na mojego bloga, www.thehomoludens.blogspot.com

Aneta Dutko pisze...

Dziękuję gorąco za ten przepis. Ciasto wyszło pyszne, tylko chyba w trochę za dużej blasze je zrobiłam i jest takie cieniutkie :)

Buzz pisze...

Wspaniałe i przesmaczne ciasto!!! Moja cudowna Bogini od rana miała ochotę na coś czekoladowego i dlatego wpisałem hasło czekolada na WP :D

Dziękujemy