I za każdym razem, kiedy robię coś z przepisów Sophie, intuicja mi podpowiada, że ona gotuje podobnie do mnie - chce szybkich i smacznych dań, przy których nie trzeba się specjalnie trudzić. Te przepisy są tak uproszczone, że naprawdę nie da się już łatwiej.
Mam nadzieję, że dzisiejsze ciasto z jej repertuaru polubicie przynajmniej w połowie tak, jak chlebek bananowy. Jest proste, szybkie, dobrze się przechowuje i pasuje idealnie do letnich owoców, takich jak maliny czy jagody, którymi można je dekorować ale też podawać w formie musu. Kawałek ciasta czekoladowego i kulka lodów piernikowych albo waniliowych to również nie jest zła idea. Przynajmniej dla mnie - ja kocham wszystko, co czekoladowe.
Miłego tygodnia!
Ciasto jest wilgotne, przypomina trochę brownie i nie zawiera mąki. Można je przechowywać w lodówce.
Ciasto czekoladowe Sophie Dahl
6 jajek - osobno białka i żółtka
300 g czekolady (Sophie radzi pół na pół mleczną i gorzką, ja używam gorzkiej)
225 g cukru pudru
180 ml gotującej się wody
225 g (lekko) solonego masła
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Do dekoracji: ulubione owoce
Tortownicę o średnicy 23 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Czekoladę zmiksować z cukrem przy użyciu malaksera (można też czekoladę zetrzeć na tarce i wówczas połączyć ją z cukrem). Wlać gorącą wodę, dodać masło pokrojone na małe kawałeczki, kawę, wanilię i żółtka. Zmiksować.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy czekoladowej, zmiksować przez 10 sekund.
Wlać do przygptowanej formy. Piec 45-55 minut.
Po upieczeniu ciasto opadnie - nie należy się tym przejmować, tak ma być.
Ostudzić w formie, przed podaniem oprószyć startą na tarce czekoladą, udekorować owocami.
Smacznego!



42 komentarzy:
:) ja też uwielbiam czekoladę :) Miłego tygodnia!
Tez bardzo lubie przepisy Sophie Dahl. A to ciasto jest obledne. Jak ja teraz mam sie skupic na pracy, co? :)
Maggie,
zaplanować, że po powrocie z pracy...
:D
Wlasnie jestem na etapie przygotowywania sie do mokrego ciasta czekoladowego. Dostalam przepis w ktorym jest plynna glukoza, czy spotkalas sie z takim przepisem? Ona chyba ma zadanie zelujace w ciescie, zeby srodek byl mokry - jak myslisz?
I drugie pytanie dot: Twojego przypisu: Czy kawa ma byc zmielonym ziarnem, czy lyzeczka kawy juz zaparzonej?
Ewo,
nie piekłam z glukozą, używałam jej raczej do deserów. Czy ciasto, na który masz przepis jest pieczone?
Z mojego doświadczenia wynika, że wilgotne czekoladowe ciasta to przede wszystkim takie, które mają dużo jajek i niewiele (lub wcale) mąki.
Też uwielbiam takie przepisy. Proste, które po pierwszym razie zostają w głowie i robi się je z pamięci, gdy przyjdzie ochota na coś słodkiego. No, w tym wypadku na coś mocno czekoladowego;)
Lisko, chciałam Cię tylko poinformować, że zakwas powstał:) Żyje, ma się dobrze i już dwa chlebki powstały, rodzinka i... sąsiedzi zachwyceni (też masz tak, że MUSISZ się po prostu chlebem podzielić?:))Uściski!
Lisko , prezentacja iście królewska , takie czekoladowe ciasto i czerwona porzeczka wyglądają razem , o raju:))) no po królewsku
p,s a ta kawa to zaparzona czy sypka(rozpuszczalna?)
p.s 2 coś juz wiadomo o terminie(miesiące) wydania książki?
Mar,
tak, mam dokładnie tak. Choć ja, oprócz tego, że dzielę się chlebem, to jak kogoś choć trochę lubię, zaraz namawiam na pieczenie. I ku mojej wielkiej radości - często z powodzeniem.
Margot,
użyłam rozpuszczalnej :)
Książka się pisze, bardzo bym chciała, żeby ukazała się w okolicach świąt, ale czas pokaże, czy się uda :)
Tak, tak, glukoza do ciasta-deseru - bez pieczenia, schlodzony. Wiesz moze gdzie ja dostac? W aptece?
PS: CD: Jeszcze ta kawa... jaka? ;-)
Lisko, dziękuję za odpowiedz,a za książkę i okolice świat masz u mnie mocne kciuki
p.s ja też namawiam do pieczenia i mam tez pewne sukcesy :D
No właśnie kochana sąsiadka (od jajek i sera;))dała się namówić, zakwas ma ode mnie i teraz hulaj duszo:) piekarnia osiedlowa:)) Tylko mąż dziwnie na mnie patrzy gdy rozmawiam z zakwasem...;)
Lisko, jest cudowne. Twoje czekoladowe ze śliwkami to wciąż moje ulubione, ale kto wie, czy to się nie zmieni?
Wspaniale wygląda w towarzystwie porzeczek...
Hey Liska, what a beautiful fresh new design of "white plate"! Like it a lot! Cheers, Susanne
Widać, Sophie zna się na rzeczy... :)) zajadam oczkami :)) ale ja dziś stawiam na pizzę ;-P
Prezentuje sie przepysznie. Chyba sobie w nagrode z okazji poniedzialku takie upieke :)
Lisko!
Twoje ciasto prezentuje sie znakomicie, również uwielbiam czekoladowe i dlatego myślę, że polubię je równie mocno jak chlebek bananowy :)
Jest mi bardzo miło, że odwiedziłaś mojego bloga. Szczerze mówiąc zawsze tkwiło to w obszarze moich małorzeczywistych blogowych marzeń. Dziękuję i pozdrawiam Cię cieplutko <3
stunning, Liska... as all your photos... I'm totally in love with them <3
wyglada wspaniale i niewątpliwie tak smakuje! ja tez kocham wszystko co czekoladowe :D ale póki co sernik w lodówce, i jego trzeba zmieścić w brzuchu, co nie zmienia faktu ze taki jeden kawałeczek twojego ciasta teraz w południe bym chętnie zjadła ;D
pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
http://cakesfromheart.blogspot.com/
Wygląda bombowo.
I musi być pyszne.
O ciastach bez mąki słyszałam, ale sama nie odważyłam się jeszcze takich piec.
Wszystko przede mną.
Wyróżniam Twój blog :) Zapraszam do mnie - http://bake-and-cook.blogspot.com
Właśnie wczoraj piekłam Twój chlebek bananowy, dodałam orzechy , pycha!!! ciasta czekoladowe ubóstwiam , na pewno i to wypróbuję,czekam na książkę, życzę spełnienia marzeń nie tylko z nią związanych
to ciasto wyglada oblednie pysznie:) i z checia bym sie rzucila na ten kawaleczek:)
Ciasto wygląda tak, że aż się oblizałam:)
Cudne to ciacho!
Czekoladowe ciasto na dzisiejszą pogodę to jest to :).
Miłego tygodnia Lisko:)
Podoba mi się idea przepisów Sophie Dahl. W sumie... Mam wielką ochotę kupić jej książkę. Tak samo jak Twoją, Lisko. To już wkrótce, prawda?...
Ciasto wygląda niesamowicie. Lubię...
Pozdrawiam serdecznie!
Wygląda cudownie.W sam raz dla mnie, bo bez mąki.Dzięki za ten przepis.
Sylwia
Uroczo opadło Ci to ciasto - widać że to smakowity domowy wypiek.
Ja muszę sie pochwalić, że ostatnio się zastanawiałam z jakiego przepisu upiec chlebek bananowy, ale skoro tak wychwalasz (i nie tylko Ty ten Sophie) to chyba się na niego w łikend skusze... :)
Zostałaś nominowana do ONE LOVELY BLOG AWARD. :) Zapraszam na bloga po informacje: http://refleksjepewnejwiedzmy.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
chlebek bananowy i u mnie zrobił furorę :) mam wrażenie, że i z tym ciastem będzie podobnie :) Pozdrawiam :)
Pragnę Cię poinformować, iż Twój blog został nominowany: dowiedz się więcej - zapraszam do mnie :) http://desiccated-coconut.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
Uwielbiam ciasta czekoladowe zapraszam do mnie http://ahhmniam.blogspot.com/
pyszności
Mmmrrraaauuu...coś czuję że polubiłabym się z tym ciachem :)
Właśnie zrobiłam i wyszło cudowne.
:)
Witaj, wyróżniłam Cię na moim blogu http://cukierenka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html Pozdrawiam
Ciasto czekoladowe i porzeczki... Mmmmmmmm...... :-)
czekolada...pyszności :)
Wyglada to przepysznie, niesamowicie! No nie moge na to patrzec, bo zjem monitor! Muszę wypróbować przepis!
Chyba nie ma szansy, zeby ciasto sie nie udało ?
Chlebek bananowy Sophie Dahl uwielbiam, muszę wypróbować też ten przepis :) Zresztą z uwagi na sympatię do samego nazwiska (mój ulubiony Roald!) bym się na niego skusiła. Zapraszam też na mojego bloga, www.thehomoludens.blogspot.com
Dziękuję gorąco za ten przepis. Ciasto wyszło pyszne, tylko chyba w trochę za dużej blasze je zrobiłam i jest takie cieniutkie :)
Wspaniałe i przesmaczne ciasto!!! Moja cudowna Bogini od rana miała ochotę na coś czekoladowego i dlatego wpisałem hasło czekolada na WP :D
Dziękujemy
Prześlij komentarz