2011-05-27

Cynamonowe koperty z ananasem


Zanim skończę i opublikuję drugą część relacji z mojej podlaskiej wycieczki, chciałabym podzielić się z Wami szybkim przepisem na koperty z ciasta francuskiego z ananasem.
Jednym z tych przepisów, kiedy na nic nie ma czasu.
Nie wiedzieć czemu, nagle zatęskniłam za smakiem ananasa z puszki. Kiedyś wymarzony towar deficytowy, dziś zalega na sklepowych półkach. Mam wrażenie, że nikt tego nie kupuje. I ja też nie. Tymczasem przyszło mi do głowy przynajmniej dziesięć przepisów na ananasa.



Zazwyczaj kiedy spędzam u kogoś weekend, robię w jego kuchni ciasta. Każdy prosi o drożdżowe albo o szarlotkę. Robię więc i jedno i drugie. Na dokładkę coś z gotowego ciasta francuskiego. Przede wszystkim po to, by pokazać tym, którzy nigdy nie piekli, jak łatwo można zacząć. Kiedy patrzę wstecz i przypominam sobie kuchnie, gdzie piekłam z kimś po raz pierwszy, widzę nigdy nie używane nowe piekarniki z papierową instrukcją w środku. Albo stareńkie kuchnie gazowe, których nie używali, bo się bali. Ja mogę piec wszędzie. I Ty też :-)



Cynamonowe koperty z ananasem

1 opakowanie ciasta francuskiego
puszka plastrów ananasa w zalewie
gruby cukier
cynamon
do posmarowania: białko

Piekarnik nagrzewamy do 190 st C.
Ciasto rozwijamy i kroimy na kwadraty.
Ananasa odsączamy z zalewy, plastry przekrajamy na pół. Na każdym kwadracie układamy 2 połówki ananasa i dokładnie zlepiamy brzegi. Wierzch każdego ciastka smarujemy białkiem, posypujemy cukrem i cynamonem.
Wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.
Smacznego!


36 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Lisko, ja od dwóch dni wertuje przepisy na ananasa:) Mam takiego jednego w kuchni (całego, nie zapuszkowanego) i aż się prosi, żeby z nim coś zrobić :)

Doctor pisze...

Bardzo lubię ciasto francuskie, ale z ananasem nigdy nie próbowałam! Pora jak najszybciej to zmienić ! :)

lenko pisze...

no patrzę, patrzę i zazdroszczę... Lisko, już któryś raz z rzędu prezentujesz tę szklaneczkę... gdzie można takie nabyć?
z góry dziękuję za info
pozdrawiam
Magda

margot pisze...

a wiesz Lisko ,że ja też piekę po ludziach :D, zdarza mi się nawet chleb jak jestem u mojej ukochanej kuzynki co mieszka na końcu Polski ,a ja na drugim końcu :D
A ananasy te w puszce kupuje tez rzadko choć mam trzy bardzo dobre ciasta , jeden to z mojej ulubionej, bardzo starej Filipinki , drugi z Poradnika domowego(też dość stary) i trzeci jak moja siostrzenica była na bezmlecznej diecie ,a bardzo chciała posmakować jak smakuje karpatka i okazało się ,ze krem ananasowy zamiast budyniowego to strzał w 10
a te twoje koperty prezentują się pysznie i czuję ,że mam 4 przepis z użyciem ananasa z puszki jaki bardzo polubię

Maggie pisze...

Przepysznie wygladaja te koperty! A ananasa w puszce kupuje czasem, zalewam jogurtem i palaszuje. Piekny klosz do przykrycia ciasta, ciekawa jestem, gdzie go znalazlas.

Kura w Rosole pisze...

Rewelacja - uwielbiam ciasto francuskie, a w takim wydaniu wygląda pysznie!!!

Avelina pisze...

Lubię korzystać z gotowego ciasta francuskiego, bardzo mi się podoba pomysł wykorzystania ananasa z puszki.

just-great-food.blogspot.com pisze...

Nam też zdarza się gotować u znajomych :) a połączenie ananasa i cynamonu może być fajne :)

Aurora pisze...

Nie możliwe?! Tylko tyle?! To takie proste?! - słyszę głosy tych, którzy boją się odpalić swoje piekarniki ;-P

Czytanka pisze...

A ja ananasa mam zawsze w domu (oczywiście w puszcze), bo nigdy nie wiadomo kiedy się może przydać :) Tylko ciasta francuskiego mi brakuje...

Sylvii pisze...

U Ciebie jedzenie zawsze stoi na cudownych drewnianych stołach z widocznymi słojami, które wyglądają jak przyciągnięte prosto od stolarza, takie surowe i ujmujące :) Strasznie mi się podoba to szkiełko, pod którym zamknęłaś koperty - kojarzy mi się tak...egzotycznie :)

Fuchsia pisze...

Ja zawsze mam w domu świeżego ananasa, bo go uwielbiam. Ale przyznaję, że czasem też tęsknię za smakiem ananasa z puszki i wtedy zazwyczaj robię jakieś sałatki. Takie koperty na pewno by mi posmakowały.

niunia pisze...

Ciasto francuskie w wykonaniu własnym wymaga trochę czasu. Tak, gotowe ciasto francuskie,czasem wykorzystuję do słodkości czy przekąsek wytrawnych. Ale z ananasem nie próbowałam, dziękuję za podpowiedź i czekam na cd.relacji z Podlasia, pozdrawiam ciepło

mar pisze...

światło na tych zdjęciach mnie powala:) śliczne koperty, kocham takie ekspresowe przepisy, z ananasem też nie robiłam. szczerze mówiąc, nawet by mi na myśl teraz ananas nie przyszedł:) miła odskocznia od rabarbaru;)

Natalia sama o sobie... pisze...

Uwielbiam Twoje przepisy i zdjęcia... czerpię z nich wiele inspiracji

Zapraszamy do siebie
www.aktywnemacierzynstwo.blogspot.com

Viollet pisze...

Zrobię je jeszcze dzisiaj! A zdjęcia jak zwykle powalające :)

magda k. pisze...

świetny przepis, w sam raz do zachęcenia niezdecydowanych do pieczenia. Ja zachęcam podobnie z tym, że zamiast ananasa wkładam krówki i też cudnie :)

Angel pisze...

wypróbuję na pewno ! :) tego właśnie było mi trzeba :)

Maga pisze...

hahaha:) jeszcze miesiac temu, w wynajetym mieszkaniu mialam wlasciwie wszystko, poza piekarnikiem! ale juz jest:) nie wiem gdzie jest instrukcja, bo pierwsze wypieki zrobilam wlasciwie juz w dniu montazu:) wczesniej, wpraszalam sie na pieczenie do znajomych - potrafilam zakupic wszystkie skladniki, zapakowac blache do muffinow i jechac przez pol Warszawy, zeby zrobic dwie porcje czekoladowych babeczek - jedna dla gospodarzy, druga dla nas:) no i na kazdy wyjazd do pewnej uroczej lesniczowki na...podlasiu tez zawsze zabierlam wszystko, zeby wrocic z ciastem do domu:D pozdrawiam!

Buziaczek pisze...

Piekne te koperty :)

Tylko Spróbuj pisze...

urzekające zdjęcia!

etrala pisze...

Wspaniała prostota !
Masz rację z tym ananasem, w puszce zal kupowac, jak świeży smaczniejszy i w porównywalnej cenie, a świeżego szkoda do ciasta bo surowy smakuje najlepiej :))
p.s.
uwielbiam klimat na Twoich zdjeciach !

Magda pisze...

Nieuzywane piekarniki to czeluscie smutku ;) Gotowe ciasto francuskie osmiela chyba kazdego, dobry pomysl na pyszny poczatek ;)

E.G. pisze...

A propos nie używanych piekarników. Niestety mój ma wyłącznie funkcję grillowania. Brak termoobiegu i tylko można albo z góry albo od spodu piec i przez to nie wychodzą mi ciasta :( Bardzo prosiłabym, jeśli można, o jakąś radę jak w takim przypadku piec ciasta..

desperate pisze...

O to musi być świetne.
Ja też lubię zarażać ludzi swoimi pasjami. ; )

aga pisze...

przepiekne zdjecia:)

Joanna pisze...

W tych ciasteczkach uwielbiam nie tylko prostotę ale i łatwość wykonania. A tak poza tym to zdjęcia są przepiękne :-)

Arvén pisze...

Ja, ja kupuję ananasy w puszce! :D Głównie po to, by zjadać je całkiem same, albo dla syropu ;-) Ale najczęściej do mięsa.
Świetny pomysł z tym cynamonem!

beata.geszejter@poczta.onet.pl pisze...

Witam :)
Ja mam tak samo, w każdej kuchni czuję się jak u siebie, czuję że mam w Pani pokrewną duszę, gratuluję pomysłów, są inspiracyjne, serdecznie pozdrawiam :)

beata.geszejter@poczta.onet.pl pisze...

Ups miało być inspirujące ;)

Kubełek Smakowy pisze...

Wygląda to naprawdę przepięknie, ale niestety nie lubię ani ananasa w zalewie, ani ciasta francuskiego. Mam wrażenie, że francuskie jest bardzo niewdzięczne, kruszy się i odpowiednie może być tylko na przystawkę, kiedy nie chcemy zjeść nic konkretnego, a jedynie pobudzić apetyt. Francuskie to zdecydowanie nie moje ciasto. Czasami używam owoców z puszki, ale tylko do sałatek i tylko w połączeniu ze świeżymi, żeby nie musieć już dosładzać i dla wygody, jakoś nie lubię obierać brzoskwiń, a by obieraniu ananasa wiele się marnuje ;-)

High Quality pisze...

A ja jestem chwilowo na diecie bo musze wyleczyć brzuszek:( Lubie tego bloga bo chyba naprawde każdy znajdzie coś dla siebie:)

Bayaderka pisze...

Lisko, ile sztuk wychodzi z Twego przepisu? Twe koperty są inspirujące, bardzo! Poza tym wybacz mą niewiedzę, ale jakoże nie mieszkam w PL, nie wiem ile waży paczka ciasta fr. Czy też 250 g? Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego tygodnia.

Liska pisze...

Bayaderko,
ok. 275-300 g. Wychodzi ok. 8-10 sztuk, wszystko zależy od tego, jak duże zrobisz.

Aquatone pisze...

Twoje zdjęcia są takie magiczne.. :) aż się miło czyta i ogląda

Marta Biesiekierska pisze...

Zrobiłam!:)
Tylko nie wiem dlaczego ananas zrobił się po upieczeniu gorzki :(