2011-03-25

Muffinki bananowo-karmelowe




Te mufinki robię najczęściej wieczorem, a rano, kiedy wychodzę z domu, pakuję dwa do torebki i zjadam w drodze, popijając gorącą herbatą z kubka termicznego.
Ich przygotowanie jest łatwe i szybkie - zmodyfikowałam oryginalną recepturę i wszystko mieszam w jednej misce. Z podanego przepisu zwykle wychodzi mi 6 niewielkich mufinków. To raczej ciężkie, wilgotne bułeczki. Po moich ostatnich eksperymentach z przekładanymi i suchymi ciastami, dochodzę do wniosku, że jednak wybieram to, co bardziej wilgotne i ciężkie.
Miłego piątku!


Muffiny bananowo-karmelowe
ok. 6 sztuk
/Zmodyfikowana wersja tego przepisu/


1 średniej wielkości banan
1 jajko
20 g drobnego cukru
40 g masła, stopionego (zastąpiłam olejem ryżowym)
50 g kremu kajmakowego, sosu karmelowego lub masy krówkowej
100 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


W misce rozgnieść banana, dodać do niego jajko, masło, krem kajmakowy i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wymieszać łyżką (nie miksować). Gdyby masa okazała się zbyt gęsta, można dodać 1-2 łyżek kefiru lub jogurtu naturalnego.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Formę do muffinów wyłożyć papilotkami i przełożyć do nich masę.
Wstawić do piekarnika, piec ok. 20 minut (należy sprawdzić stopień upieczenia po ok. 18 minutach. Czas pieczenia może się przedłużyć do 25 minut. Wszystko zależy od wielkości muffinków).
Upieczone muffinki przełożyć na kuchenną kratkę i ostudzić.
Smacznego!





41 komentarzy:

Misia pisze...

Pierwsze zdjęcie jest magiczne!
A banany i karmel to jedno z moich ulubionych połączeń :)

tofka pisze...

Twoje babeczki wyglądają o niebo lepiej niż te "oryginalne". Przepis wręcz muszę wypróbować! Pozdrawiam.

Majana pisze...

Piękne zdjęcia, pyszne muffinki!:)
Pozdrawiam, milego piątku:)

strī-linga pisze...

ja szukam takich papilotów i znaleźć nie mogę. jakieś sugestie?

basiaP pisze...

bananowe wypieki uwielbiam, karmel - niekonieczne, ale może w takim połączeniu by mnie zachwycił;)

Everyday Emotion pisze...

Pysznie!
:)

Myszka pisze...

Koniecznie muszę upiec!

Myszka pisze...

Koniecznie muszę upiec!

:))) pisze...

i jest pomysl na weekendowy wypiek :)

Jagienka pisze...

Pyszne muszą być te muffinki! A wiesz ja kiedyś też uwielbiałam popijać herbatę z kubka termicznego do czasu aż obca Pani nakrzyczała na mnie za to:-( nazwała mnie niewychowanym ch... i kazała poczytać savoir vivre - bo nie pije się herbaty w miejscach publicznych (przystanek autobusowy)!!! to było straszne :-(

Kuba pisze...

Lisko, w pełni się z Tobą zgadzam i też najbardziej lubię właśnie te bardziej wilgotne wypieki. Pozdrawiam!

ann. pisze...

Lisko, kusisz mnie tymi przepisami, oj kusisz... Ale dziś zamiast mufinków będzie tarta czekoladowa [jutro urodzinowi goście, więc tarta musi byc ;d]
ale ten przepis na pewno wypróbuję i to bardzo szybko.
pozdrawiam ciepło.
ann.

mar pisze...

śliczne, słodkie maluchy w pięknej scenerii:) Ja też dzisiaj bananowo, upiekłam ciasto z Twojego przepisu (to z daktylami, tyle że bez daktyli;)). I jest mi już za słodko, ale jeszcze nie aż tak, by móc oderwać oczy od Twoich zdjęć...:)

aneta garbowska pisze...

o żesz ale ładna komoda :)

anne pisze...

wyglądają wspaniale :))
i jak zwykle zachwycają mnie zdjęcia Twojego autorstwa :))
pozdrawiam serdecznie
Ania

próba_smaku pisze...

Lisko jesteś mistrzynią. Moim mentorem i wzorem.:) Ahh Ahh :)

Zaytoon pisze...

Rozpieszczasz nas, Lisko! Tak rozkoszne połączenie smaków... prawdziwy ideał! I wiesz? Ja też, niezmiennie, wybieram to, co wilgotne i ciężkie. Inne wypieki mają u mnie marne szanse. ;)

Pozdrawiam serdecznie!

Liska pisze...

Dziękuję Wam za piękne słowa. Było mi dziś tego trzeba. Dobrej nocy!

Grażyna pisze...

W takim zestawieniu muffinek jeszcze nie robiłam. Wyglądają wspaniale :)

Świat Baboli pisze...

Piękne zdjęcia :)

Beti pisze...

bezwzględnie do wykonania! :)

kesja pisze...

właśnie się pierwsza porcja piecze, robie je jako mini muffiny
wyjdzie mi 24 sztuki :) do ciasta dodałam ten jogurt bo za gęste wyszło w wersji podstawowej
pozdrawiam
zapachy nieziemskie w całym domu
kesja

maria pisze...

Ale paskudztwo wyszło, zrobione idealnie wg przepisu i co? I klops...
kolejny przepis od Ciebie, który okazuje się być porażką, żałuję...

Liska pisze...

Mario,
proponuję, żebyś darowała sobie próbowanie moich przepisów, bo co nie zrobisz, to "klops", jak wynika z Twoich komentarzy. W sieci znajdziesz miliony blogów z czymś, co być może bardziej spełni Twoje oczekiwania i zaspokoi gusty.

Liska pisze...

Kesjo,
ciasto jest rzeczywiście dosyć gęste, mam wrażenie, że zależy to od wielkości bananów (w oryginalnym przepisie było go zaledwie pół), dlatego też one nie wyrastają tak bardzo jak inne muffiny. O ile dobrze pamiętam, w komentarzach na blogu autorki ktoś również pisał, że dodał jogurt :)

maria pisze...

Jakiś czas temu okazało się, że Twoje przepisy to same 'klopsy' ale ponieważ mam Cię w zakładce, zdarzyło się coś przetestować np. rzeczone pseudo muffiny.
Zgodnie z Twoją przemiłą radą jednak już nie będę. Widzę, ze jest Ci to kompletnie obojętne, ze wskazaniem na do widzenia.
A komentarzy było, łącznie z tym o babeczkach, DWA.

anka pisze...

upiekłam w piątek, w sobotę rano prawie ich nie bylo :)

mikuniki pisze...

upiekłam, w moim mniemaniu nie są smaczne, preferuję tradycyjne muffiny. Jeszcze poeksperymentuję muszę wykończć masę

Pauluś pisze...

Dosłownie przed chwilką wyszły z piekarnika i zostały wysmarowane karmelem :) pierwszy raz jadłam wypiek z bananami i ..musiałam przyzwyczaić kubki smakowe do tego aromatu. Po chwili stwierdzam, że muffinki są nieziemsko pyszne! Dziękuję bardzo za przepis!

Magda pisze...

Zrobiłam i już następnego dnia musiałam robić następną porcję (tym razem podwójną i troszkę mniej cukru na korzyść karmelu). Mój dwulatek jest przekonany, że to są te same bułeczki, które Królik zrobił dla Kubusia Puchatka. Uwielbiam takie szybkie i pyszne wypieki. Zapisane w zakładkach z uwagą: "Porcja co najmniej potrójna".

Mama Weroniki pisze...

Muffinki przetestowane. Rewelacja :-)

projektmama.pl pisze...

Dziś podobno Międzynarodowy Dzień Muffina, więc biegnę wypróbować przepis! Brzmi bardzo zachęcająco, strī-linga pytała o to gdzie można nabyć papilotki. Ja się zaopatruję na www.tortownia.pl - adres warszawski, pozdrawiam serdecznie

gagatula pisze...

Hej,
tego jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną:)
Ja z kolei odkąd odkryłam Twój blog, bardzo lubię do niego zaglądać i parę rzeczy już przetestowałam ;)
Ostatnio zrobiłam jabłecznik, wcześniej ciasto morelowo - kokosowe... mmm wszystko pyszne i proste.
A jako, że jestem także miłosnikiem fotografii to przy okazji podziwiam Twoje zdjęcia ;)

pozdrawiam!

Marta pisze...

Pyszne muffiny. Dziś robię drugi raz :)

Argillae pisze...

Co zrobiłam nie tak, że zamiast obiecanych wilgotnych babeczek wyszły mi bardzo suche i prawe zupełnie bez smaku bananów? Może powinnam mieć bardziej dojrzałe banany? A może kajmak za gęsty?
Wprawdzie babeczki zniknęły ze stołu szybko, ale to nie to... :o(

fin pisze...

Dziś zrobiłam swoje pierwsze w życiu muffiny i padło właśnie na te. Dziękuję bardzo za przepis, po prostu nie mogłam lepiej trafić- są przepyszne. :)

Isia pisze...

a ja zastąpiłam masę krówkową słodzonym mlekiem skondensowanym (zostało mi po serniku ;)) i wyszło pyszne! Dzięki Lisko!

mat inf geo pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
sorow pisze...

dziś zrobione po raz pierwszy wyszły fantastyczne. dziękuje Lisko;)

a. pisze...

zrobiłam dziś pierwsze w życiu muffiny, właśnie według Twojego blogowego przepisu - wyszły niesamowite! :) mają tylko jeden mały minus - za szybko znikają z talerza ;)

Basia pisze...

Już od dawna śledze Twojego bloga, robisz świetne zdjęcia, masz fajny styl pisania no i te wszystkie kuszące przepisy...mniam,mniam,mniam :)


Jestem miłośniczką muffinków, więc musiałam spróbowac też takiej kombinach. Właśnie skończyłam piec,całkiem fajne, ale w drugiej turze dodałam do środka jeszcze trochę nadzienia toffi, bo niby w składnikach jest i masa krówkowa i cukier, a wcale nie były takie słodkie jak myślałam.