2011-03-29

Marokańska zupa z soczewicą i cynamonem


Kuchnia marokańska jest moim zdaniem jedną z najlepszych na świecie. Może dlatego, że oferuje bogactwo połączeń ostry-słodki, które tak bardzo lubię.
Dziś przygotowałam zupę soczewicowo-pomidorową, doprawioną ostrymi przyprawami, podawaną z karmelizowaną cebulą. Może się wydawać, że to zaskakujące połączenie, ale wszystko idealnie ze sobą współgra. 
Smaczne, pożywne danie na przedwiośnie.


Marokańska zupa z soczewicą i cynamonem
/zmodyfikowany przepis Diany Henry/
dla 2 osób


1 średniej wielkości cebula
3 łyżki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki utłuczonego kminu indyjskiego (nie kminku)
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
200 g pomidorow z puszki
100 g czerwonej soczewicy, opłukanej pod bieżącą wodą
ok. lira wywaru warzywnego, drobiowego lub wody
sól i pieprz do smaku

Karmelizowana cebula:
1 średniej wielkości cebula
2-3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 czerwonej papryczki chilli, wypestkowanej i pokrojonej
1 łyżka brązowego cukru

Do podania:
listki świeżej kolendry
gęsty jogurt naturalny

W garnku rozgrzać oliwę z oliwek, dodać drobno pokrojoną cebulę, podsmażyć na małym ogniu 2-3 minuty, dodać posiekany czosnek i przyprawy. Smażyć ciągle mieszając 2 minuty. Dodać pomidory, soczewicę i wywar. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować ok. 30 minut, aż soczewica będzie zupełnie miękka i zacznie się rozpadać. Doprawić solą i pieprzem.

W tym czasie przygotować cebulę: na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę drobno pokrojoną i smażyć na dużym ogniu ok. 2 minut, aż cebula lekko się zbrązowi. Dodać cukier, papryczkę i cynamon, mieszać i po ok. minucie zdjąć z ognia.

Zupę wlać do miseczek, na wierzch wlać łyżkę jogurtu, dodać karmelizowaną cebulę i listki kolendry.

Smacznego!

44 komentarzy:

Stefania pisze...

Le tue fotografie sono sempre molto belle, brava

Liska pisze...

Stefania,
grazie mille :)

Atria C. pisze...

Świetne! Mi się marzą bazary Marakeszu.. (chociaż Damaszek też jest kuszący, zwłaszcza, że miałabym szansę się porozumieć;)). Póki co słucham opowiadań koleżanek, które się wybrały..

Pozdrawiam!

Mona pisze...

oh, zupy to moja miłośc,,wszedzie to piszę.:)
ale soczewica i cynamon..to jest cos oryginalnego !

Liska pisze...

Kurczę, Marakesz jeszcze przede mną. Bardzo bym chciała pojechać. Porozumieć się w Damaszku? Wow, brzmi super :)

ania pisze...

Zupa jest świetna, gotuję ją od kilku lat, ale zamiast sproszkowanego cynamonu wrzucam na chwilę 3cm laskę, listek laurowy i ziele angielskie :)
Lisko, Twój blog jest cudowny, przy napadach złego humoru wchodzę i czytam,czytam,czytam. Pozdrawiam znad morza!

Kemotka pisze...

jejku, ale mam ślinotok ;D

Atria C. pisze...

Lisko, w Damaszku mówią w języku zbliżonym do literackiego, natomiast Maroko to już zachodnie dialekty berberyjskie, niestety..Może kiedyś..:)

Liska pisze...

Aniu,

:D

Atria,
wszystko przed Tobą! I podziwiam szczerze, to musi być czad umieć się porozumieć na marokańskim bazarze.

Magda pisze...

Ta zupa musi byc obłędnie pyszna :) Ja też chcę do Maroka ;) Na razie jednak poprzestanę na spróbowaniu w weeekend Twojej zupy ;) Pozdrawiam!

Delie pisze...

Byłam w Maroku - w Marrakeszu - ale zupełnie nie mogę sobie przypomnieć ani jednej potrawy, którą tam jadłam. Dziwne:(

mar pisze...

Nigdy nie byłam w Maroku, zaprzyjaźniona rodzinka mieszkała tam kiedyś kilka lat, więc jak zaczarowana słucham ich opowieści i oglądam przedmioty, które trzymają w domu na pamiątkę. Z pewnością magiczne miejsce (z pyszną kuchnią, dostałam książkę z marokańskimi przepisami i szczerze mówiąc mało z niej korzystałam, ale jak patrzę na Twoje dzieła to mam ochotę to zmienić:))

Często robię bardzo podobną zupę z tym, że bez..cynamonu:) Pora to zmienić, bo zapowiada się pysznie. No i ta cebulka, którą obie z Lu uwielbiamy, więc zupa idealna dla nas, 100% nasze smaki:) pozdrawiam!

MidnightCookie pisze...

Lisko, czy uzylas soczewicy z puszki czy dodalas suszona i ona sie w tym wszystkim namoczyla i zmiekla? Nie gotowalam jeszcze niczego z soczewicy, ale za kazdym razem kiedy zdarzy mi sie ja jesc, to jestem zachwycona i chcialabym sprobowac.
Przepis wyglada pycha, a zdjecia jak zwykle sliczne.

Liska pisze...

Midnight Cookie,
użyłam suszonej, czerwonej soczewicy. Nie trzeba jej wcześniej namaczać. Czerwona soczewica, w przeciwieństwie do zielonej czy czarnej, bardzo szybko się gotuje.

fotograf ślubny łódź pisze...

brzmi i wygląda zachęcająco wielce.

desperate pisze...

Kuchnia marokańska mnie inspiruje.
Połączenia są obłędne. A w dodatku tyle ciekawych składników.
Jenak nie wszyscy w mojej rodzinie są za takimi połączeniami więc nie mogę szaleć.

MidnightCookie pisze...

Dziekuje slicznie Lisko i zupe wyprobuje na pewno :)

Wiewióra pisze...

Musi być niesamowicie aromatyczna i pyszna... i ta miseczka... pozdrawiam cieplutko.

Beti pisze...

wygląda na pikantną :) a ten cynamon jest intrygujący...

majka pisze...

Swietna zupa. Bardzo lubie potrawy kuchni marokanskiej chociaz moja przygoda z jej smakami zaczela sie calkiem niedawno. Za to kumin kocham od pierwszego posmakowania :) Z wielka przyjemnoscia wyprobuje ten przepis :))

delikatessen pisze...

Znam i bardzo lubię tę zupę, choć nigdy jeszcze nie robiłam jej sama - chyba czas spróbować:)

magda barcik pisze...

Od ponad roku baaaardzo intensywnie marzę o podróży do Maroko... choruję na chęć doznania tych smaków, aromatów, kolorów, gorąca! Jestem święcie przekonana, że czułabym się tam wspaniale i że tamtejsza kuchnia jest absolutnie wyjątkowa. Musze tego spróbować.

Zupa wygląda pysznie, tym bardziej, że ubóstwiam czerwoną soczewicę. Niebawem wypróbuję :)

PS Przecudne zdjęcie!

Majana pisze...

Pysznie wygląda ta zupka.
Nigdy jeszcze nie kosztowałam potraw z kuchni marokańskiej.

Pozdrawiam:)

Aurora pisze...

nie wiem czy to źle świadczy o mojej wyobraźni, ale nigdy sobie nie wyobrażałam soczewicy z cynamonem ;)

Zaytoon pisze...

Doskonała zupa. I zdjęcia... od dwu lat nie mogę się na nie napatrzeć, wiesz, Lisko?...

Pozdrawiam gorąco!

Monika. L pisze...

Mnie wcale jakoś ciepło nie jest, a zupka wygląda na taką co rozgrzać potrafi i to na długo :)

pozdrawiam cieplutko!
M.

Squidy pisze...

Kolejna pyszna zupa z soczewicy. W sam raz na takie dni jak teraz :) Ogromnie podoba mi się pomysł z tym, żeby podawć ją z karmelizowaną cebulą. Do tej karmelizowana cebulka pory kojarzyła mi się bardziej z marmoladą do serów albo przysmakami w staroangielskim stylu z Fortnum&Mason. Zupa wygląda bardzo...kolonialnie. A ja uwielbiam ten styl i te smaki. Tak więc na pewno ugotuję. Gdy tylko wyjdę z zapalenia krtani ;)
Jest coś niesamowitego w soczewicy. Dla mnie (chyba pisałam już o tym w którymś z komentarzy u Ciebie Lisko) jest ona najbardziej pierwotnym i najbardziej bliskim naszej cywilizacji warzywem. Często gotuję zupę z brązowej ,z zielonej, z czerwonej, z soczewicowej "arystokratki" z Puy. ZAWSZE przy tym zastanawiam się jak smakowała soczewicowa zupa gotowana w Jerychu, nad Indusem, w starozytnym Rzymie, w cieniu latarni na Faros i w tych wszystkich innych pradawnych miejscach, gdzie soczewica była podstawą piramidy żywieniowej. Kiedy zjadam miseczkę ciepłej, aromatycznej zupy chcąc-nie-chcąc czuję się spadkobiercą tych wszystkich ludów praindoeurupejskich ;)

lusiem pisze...

Właśnie dzisiaj na obiad była Twoja zupa Lisko, która mi niesamowicie smakowała.dla moich chłopaków musiałam ją zmiksować i powiedzieć , że to pomidorowa trochę inaczej przyprawiona....pomogło...jakoś nigdy wcześniej nie używałam soczewicy ale widzę, że nie ma się czego bać...pozdrawiam z nad talerza gorącej zupy...

:))) pisze...

Bardzo podobna do indyjskiej dahl - polecam :)

Kemotka pisze...

Lisko, dziś była u mnie na obiad. Znakomita! Palce lizać. (zresztą soczewice ubóstwiam, zawsze mam w domu w kilku kolorach ;) )

Igła pisze...

zapowiada się cudownie, jak wszystkie przepisy :)

Posiadasz może jakąś wiedzę o kuchni kubańskiej, jakieś przepisy? szukam tego od dawna...

PAPROCH pisze...

Piękne pomysły, piękne zdjęcia, piękne inspiracje dla początkującej kucharki, jaką jestem;-)
Pozwoliłam sobie dodać linka do Pani bloga na moim blogu (całkiem nie o gotowaniu:-)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tyle "smaczków".

Aleck pisze...

Bardzo podobną zupę robię według przepisu Roberta Sowy, jest rewelacyjna, aromatyczna - z powodu cynamonu, gożdzików i imbiru kojarzy mi sie raczej z zimą. Ale spróbuję przyprawić ją tak jak piszesz - może nabierze bardziej wiosennego charakteru.

www.lookgoodbook.blogspot.com

nat. pisze...

Dopiero zaczynam bawić się w gotowanie zup - jakoś zawsze wydawało mi się to trudne...
Zaczęłam od troszkę zmodyfikowanego przepisu na cebulową z Twojego bloga i.. byłam zaskoczona że to takie łatwe i pyszne! :)) A jeszcze lepsze następnego dnia =)
Coś czuję że ta zupka będzie drugą w mojej karierze :)

Pozdrawiam z kuchni w Katowicach!

vcb pisze...

A gdzie można dostać kmin indyjski (cały)?

Brak tego składnika powstrzymuje mnie przed gotowaniem... ;-(

Liska pisze...

vcb,
najlepiej poszukać w sklepach z żywnością orientalną i arabską. Jest też dostępny w delikatesach typu Alma.

gosialein pisze...

Marrakesz jest wart obejrzenia, choć zamiast bazaru (fajne, ale ile można?) polecam Jardin Majorelle
zupa z czerwonej soczewicy to mój przysmak, chętnie ją "przekręcę" na marokańsko, zgodnie z Tym przepisem
z kminem jest mały kłopot, nie zaimportowałam go z Maroka, bo miałam w perspektywie, że cała walizka będzie pachnieć jedzeniem, ale coś wykombinuję
http://gosialein.blogspot.com

Bogna pisze...

Zrobiłam wczoraj tą zupkę, jest pyszna, bardzo lubię takie smaki i akurat miałam świeżo zmielony kumin przywieziony przez koleżankę z Maroka mniamm..

fizonek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Squidy pisze...

Lisko dorga, jakieć złośliwe chochliki zjadają moją posty albo resetują komputer. Moze tym razem sie uda ;) Czy mogę uzyć kminu rzymksiego zamiast indyjskiego? Jeśli tak - to czy uprażyć wcześniej nasiona? Proszę pomóz. Chcę ugotować tę zupę w sobotę na rodzinny obiad :)

Pozdrawiam serdecznie :) Ślicznie Ci w wiosennej odsłonie.

lucyna pisze...

Zupa jest przepyszna.Aromatyczna,niepowtarzalna.Polecam każdemu.
Dziękuję Lisko

fortunkuki pisze...

Lisko, zupa jest niezwykla, pyszna. cebule z dodatkiem brazowego cukru dodalam co prawda na poczatek, do srodka, wiec trudno mi porownac z oryginalem, moge tylko powiedziec, ze wszystko smakuje wybornie! uwielbiam kmin indyjski! i chili, ktore tez dodalam, bo tu moim zdaniem pasuje. :) dziekuje i pozdrawiam serdecznie!

Dietetyczny Blog Kulinarny www.fitness-food.pl pisze...

Ta zupa przypomina trochę indyjską zupę Mulingatawy, również na bazie soczewicy i orientalnych przypraw. Zrobiłem ją nie dawno, bardzo unikatowy smak, praktycznie nie spotykany w naszej polskiej kuchni. Muszę sprawdzić też tą odmianę, bo zupy z soczewicą należą do moich ulubionych :)

Angur pisze...

Dziękuję Ci za zupę.Magda