Dziś proponuję Wam pączki z rodzaju tych, gdzie trudno poprzestać na jednym.
Lekkie i wilgotne w środku.
Pierwszy raz może być nieco trudny - chodzi o to, by umiejętnie wycisnąć szprycą ciasto na papier do pieczenia i zrobić to tak, aby pączki miały (przynajmniej w miarę) okrągły kształt. Dosyć szybko można jednak to opanować i wówczas przygotowanie wszystkiego zajmie nam nie więcej niż pół godziny. Polecam, są naprawdę pyszne i łatwe do zrobienia.
Lekkie francuskie pączki
/na podst. przepisu Lary Ferroni/
12 sztuk
250 ml wody
90 g masła
10 g drobnego cukru
1/4 łyżeczki soli
135 g przesianej mąki pszennej
3 jajka
olej do smażenia (wypróbowałam olej z ryżu, który polecam)
Opcjonalnie: lukier (np. ten)
Wodę, masło, cukier i sól umieścić w garnuszku. Gotując na średnim ogniu zagotować. Powoli, cały czas mieszając łyżką, wsypywać mąkę i gotować jeszcze 3-4 minuty.
Lekko przestudzić (wystarczy 5 minut), przełożyć masę do miski miksera i mieszając dodawać po 1 jajku. Masa powinna być sprężysta i lśniąca (jeśli nie mamy miksera, możemy to zrobić ręcznie).
Z papieru do pieczenia wyciąć 12 kwadratów o boku 5-7 cm i delikatnie posmarować je olejem.
Szprycę do dekorowania z końcówką o średnicy 1 cm (ja zazwyczaj używam zwykłych, foliowych torebek, gdzie nacinam koniec do odpowiedniej średnicy) wypełnić 1/3 masy.
Wyciskać nią okręgi na przygotowane wcześniej kwadraty z papieru.
Rozgrzać olej (jeśli mamy termometr cukierniczy: 180-190 st C) i pomagając sobie płaską łopatką przekładać pączki z papieru na rozgrzany tłuszcz - musi być on na tyle gorący, by pączki rosły. Smażenie zajmie ok. 2-3 minut na każdą ze stron. Podczas smażenia mogą popękać, ale nie należy się tym przejmować.
Wyjmować je na papierowy ręcznik i kiedy lekko przestygną, można polukrować.
Smacznego!


37 komentarzy:
Wyglądają wspaniale, szczególnie z tym ociekającym lukrem! Co prawda za lukrem nie przepadam, ale chyba się skuszę na pół porcji tych francuskich pączusiów i oprószę cukrem. Warto wypróbować nowy, karnawałowy przepis.
Pozdrawiam,
SWS
Lisko, wodzisz mnie na pokuszenie! Przepiekne te paczki, te dziurki w ciescie, ten blyszczacy lukier...
Uwielbiam Twoje zdjęcia - zachęcają do wypieków.
Mam 2 lewe ręce, ale chyba sie skuszę w najbliższym czasie :)
Gorąco Pozdrawiam
mmm, wyglądają pysznie, na karnawał w sam raz! Pozdrawiam
Piękne pączki! Chyba się skuszę ;-) Pozdrawiam!
nie wiem czy nie doczytałam, ale po co te kwadraty z papieru posmarowane tłuszczem?
ps. pączki cuuudne, uwielbiam takie z cukierni :)) postaram się zrobić na tłusty czwartek, zawsze coś nowego
No właśnie, ja też Lisko,nie do końca rozumiem po co te kwadraty papierowe...;-)Poza tym - mniam! Jak zwykle zresztą Twoje propozycje!
mniam:) ale pysznie wygladaja:)
Już uzupełniłam przepis o kwadraty z papieru :)
piękna zdjęcia poczusiów:)
ale to pierwsze zdjęcie Lisko fajne nie mogę się napatrzeć:)
Oczywiście same paczki tez piękne i to bardzo
Ja nadal nie rozumiem po co te kwadraty z papieru :)
Mam formowac okregi na kwadratach i potem kazdy kwadrat z ciastkiem wkladac do oleju ciastkiem do dolu zeby zdjac papier?
Nie brzmi bardzo kuszaco, brzmi jak poparzenie ;)
Ale przepis niezwykle kuszacy, uwielbiam takie oponki :D
It looks so delicious, it´s a pitty, that I cannot understand the recipe(
Kind regards, Svet
Lisko droga,
Uwielbiam TAAAKIE pączki. I nie miałam pojęcia, że są proste do zrobienia.
Już wiem co zrobię na deser, kiedy mój Ukochany wróci z rejsu nurkowego na Martynice :)
Dziękuję za przepis i pozdrawiam ciepło.
Pierwszy raz spotykam się z takimi pączkami, ale wydają się być naprawdę ciekawe i smaczne! Ciekawa jednak jestem ich wnętrza... :)
Pozdrawiam!
mmm..
widzę ostatnio pączkowo u Ciebie, chyba jakaś przemiana zaszła, bo pamiętam jak wspomniałaś, że nienawidzisz ich smażyć.
Pozdrawiam:)
Lisko, jakie one są śliczne! Takie delikatne w środku , wow:)
Pozdrawiam:)
ja także na pewno zabiorę się za pączusie (może nawet dzisiaj)... i mam nadzieję, że omijając "kwadraty" ucierpi tylko strona wizualna pączusiów:)Zobaczymy:)
Dziękuję Lisko. Coś innego od tradycyjnych pączków. A najważniejsze, że wygladaja apetycznie.
zrobilam! jeszcze wczoraj:)
http://kingawkuchni.blogspot.com/2011/01/lekkie-paczki-francuskie.html
FANTASTYCZNE sa! :)
Czy nie mialabys nic przeciwko gdybym umiesila link do Twojego bloga na mojej stronce? (rowniez z przepisami? )
Witaj!
Czy to nie są aby pączki hiszpańskie? Identycznie się je wykonuje :)
Dla mnie to najpyszniejsza odmiana pączków - szczególnie z lukrem.
Pozdrawiam serdecznie
@ Marta
Surowe pączki najłatwiej jest zsunąć łopatką na patelnię / do rondla z małego natłuszczonego kawałka papieru, który można podnieść jedną ręką, nie ciągnąc całej płachty z resztą pączków. Tak sobie to wyobrażam. A poparzyć się tłuszczem w końcu i tak kiedyś trzeba ;) Pozdrowienia.
@Marta: jest dokladnie tak, jak pisze kassia. one wlasciwie same zsuwaja sie z papieru , lopatk mozna sobie pomoc. dzieki temu uniknie sie oparzenia, "chlupniecia" paczka z duzej wysokosci w goracy tluszcz i utraty jego ksztaltu (chociaz to moim zdaniem im akurat nie szkozi :) ).
jest to naprawde latwe i idzie sprawniej niz by sie moglo wydawac.
Zapraszamy do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych: http://polskieblogikulinarne.blogspot.com/
Pozdrawiamy:)
właśnie- mi też z pączkami hiszpańskimi się kojarzą ( u mnie zwanymi gniazdkami)
hmm-one są mięciutkie i mają taką bardziej "porowatą"strukturę. moja siostra je wielbi więc może zrobię jej w ramach "dnia życzliwości wszelakiej";)
pozdrawiam serdecznie!
p.s- umieściłam link do twojego bloga u siebie-mam nadzieję że nie masz nic przeciwko?
Lisko droga, zrobiłam i są smaczne, dziękuję za przepis!
mam jednak pytanie: niestety, pomimo wysmarowania papierowych kwadratów olejem, pączki nie chciały się zsuwać, przykleiły się ... co robię źle? oleju było sporo na papierkach, ciasto dość zwarte, no i nie wiem .... pomożesz?
Zrobilam je wczoraj :) Dzisiaj juz ich nie ma :))
Wyciskalam z rekawa prosto na patelnie z tluszczem. Smazylam na smalcu, do ciasta dodalam troche aromatu rumowego, na koncu posypalam cukrem pudrem, wyszly pyszne :)
Dziekuje Lisko :)
Uwielbiam pączki! Mam kilka receptur, że mogę używać stale. Ale tak nie jest piekło. Koniecznie trzeba spróbować.
*Dosyć szybko można jednak to opanować i wówczas przygotowanie wszystkiego zajmie nam nie więcej niż pół godziny.*
Pół godziny ? ;> huh! meżczyzna w kuchni = 2 h :P Ale to moze dlatego ze pieklem jeden po drugim w rondelku .. huhu! (zeby tluszcz sie nei rozprysl dookola ;o) ) - nastepnym razem uzyje patelni :)
Swoja droga, sprytny ten pomysl z papierem :)
Dzieki dziewczyny za pomoc :)
Zrobilam, nie mialam problemow z ciastem, wyszlo mi chyba gestsze niz Lisce, po chwili od uformowania, dawaly sie normalnie wziac w reke i wkladac do oleju.
Szalenczo urosly, czesc wiec zrobilam paczkow okraglych i nadzialam w srodku kajmakiem bo mialam otwarta puszke, no to jest juz rozpusta ;)
Pycha i latwe nawet jak ktos nieobyty ze smazeniem w glebokim tluszczu :)
Noo i ja też zrobiłam w sumie robię. Moje ulubione pączki z dzieciństwa:D
Dziękuję za wspaniały przepis. Pomimo że jestem antytalenciem kulinarnym pączki mi wyszły. Co prawda kształty miały różne, nie tylko oponki:) No i z podwójnej porcji wyszło mi ok. 50 sztuk. Narobiłam się.
Lisko! Zdjęcia pączków spowodowały w moich ustach ślinotok! Chryste muszę je zrobić bo nie mogę się na niczym innym skupić!
Zrobiłam dokładnie z podanych proporcji i niestety: wyszła bardzo płynna konsystencja ciasta, której nijak bez naruszenia nie da się zsunąć z papieru. Dodałam sporo mąki i nadal był problem. Poza tym, olej bardzo szybko zaczął się palić, pączki szybko zbrązowiały z zewnątrz pozostając płynne w środku. Jakie mogą być powody
Lisko wyszly boskie. Dzieki serdecznie za przepis i pozdrawiam cieplo:)
ja też się pokusiłam i okazało się, że smakują identycznie jak ukochane w dzieciństwie wianki! :D
dawno żaden wypiek mnie aż tak nie ucieszył, dziękuję Lisko :)
na stałe wchodzą do repertuaru domowych delicji.
Prześlij komentarz