2010-10-27

Zjedzmy coś. Klopsiki w sosie pomidorowym?





Odchodząc od tematu nowoczesnej kuchni i restauracji, chciałabym zaproponować Wam dzisiaj coś domowego, smacznego i pożywnego.
Idealne danie na jesienne smutki, które z przyjemnością jedzą dzieci.
Można je zrobić wcześniej, podobnie jak sos pomidorowy, a później tylko ugotować makaron.
Te pyszne klopsiki przygotowałam z łososia. Zastąpiłam nim proponowanego w przepisie tuńczyka.
Nie miałam natki, wykorzystałam więc inne zioła.
W połączeniu z sosem pomidorowym i makaronem stanowią bardzo smaczny, pożywny obiad.

Klopsiki z łososia w sosie pomidorowym
/3-4 porcje/
/na podst. przepisu Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego"/

Sos pomidorowy:

1 mała cebula
4 ząbki czosnku
oliwa do smażenia (3-4 łyżki)
1 łyżeczka suszonego oregano
2 puszki po 400 g pomidorów pellati
ocet z czerwonego wina (użyłam 3-4 łyżek)
sól i pieprz do smaku
1 pęczek grubo posiekanej natki pietruszki (zastąpiłam bazylią)

Klopsiki:

oliwa z oliwek (kilkanaście łyżek)
400 g tuńczyka lub miecznika (zastąpiłam pozbawionym ości filetem łososia bez skóry)
50 g orzeszków piniowych
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka suszonego oregano
1 garść posiekanej natki pietruszki (zastąpiłam koperkiem)
100 g bułki tartej (użyłam czerstwej bułki, którą namoczyłam w mleku i po odciśnięciu dodałam do reszty składników)
50 g świeżo startego parmezanu
2 jajka
sok z 1 cytryny

Sos pomidorowy:

Rozgrzać oliwę, poddusić na niej drobno pokrojoną cebulę i posiekany czosnek (ok. 5-7 minut).
Dodać oregano, pomidory, ocet. Dusić 15 minut. Przyprawić solą, pieprzem i ew. octem lub szczyptą cukru.
Można zmiksować (ja tego nie robię, L.)

Klopsiki:

Oliwę (2-3 łyżki) rozgrzać na dużej patelni.
Rybę pokroić w kostkę 2,5 cm i wrzucić ją na patelnię razem z orzeszkami i cynamonem. Doprawić lekko solą i pieprzem i smażyć ok. minuty lub tyle, by orzeszki lekko się zrumieniły. Zdjąć z ognia, lekko przestudzić, dodać pozostałe składniki i maczając ręce w wodzie, formować niewielkie klopsiki (wielkości piłki golfowej). Jeśli masa jest zbyt kleista, dodać wiecej tartej bułki (ale nie przesadzałabym z jej ilością).
Klopsiki układać na talerzu lekko posmarowanym oliwą i schłodzić w lodówce przez godzinę.

Na patelni rozgrzać resztę oliwy, partiami smażyć klopsiki na niedużym ogniu, obracając je tak, by rumieniły się równomiernie). Osuszyć na papierowym ręczniku.
Usmażone połączyć z sosem, nakładać na talerze, oprószyć ziołami. Podawać z makaronem (ja wykorzystałam spaghetti).

Smacznego!

12 komentarzy:

stefania pisze...

Una deliziosa ricetta che fa pensare alle serate tranquille di una famiglia, complimenti

Tylko Spróbuj pisze...

poproszę :))

Krokodyl pisze...

O, tak, to fakt - dobre jesienną porą i moje dzieci bardzo je lubią. Nawet Niejadkowa ;-)) Pozdrawiam :-))

Kinga pisze...

Klopsiki faktycznie lepiej wchodzą niejadkom. I musze sie za nie zabrać, żebyu moja mała Niejadka czasem coś zjadła. Zastanawiam sie tylko, czy można by je na parze zrobić? Ostatnio robiłam klopsy z otrębami przennymi na parze i prawie wyszły (za malo odcisnęłam rybę i dałam za dużo otrebów). Pytanie, czy przy tych składnikach można pominąć wstępne obsmażanie, a kulki zrobić na parze lub ugotować w sosie?

majana pisze...

Fajne klopsiki. Bardzo mi się podobają.
Pozdrowienia:)

Skarb i NajNaj pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Liska pisze...

Kingo,
myślę, że spokojnie można ugotować na parze. Myślę, że wtedy mogą być nawet lepsze.

kasiaichi pisze...

Lisko, klopsiki robię odkąd zobaczyłam film Woody Allena "Drobne cwaniaczki". Żona głównego bohatera ciągle gotowała makaron z klopsikami i gdy wyszłam z kina z burczącym brzuchem to zaraz wyszukałam w necie przepis. Świetne wychodzą z mielonego mięsa indyczego.

Atria C. pisze...

O! Klopsiki rybne jak najbardziej!
Myślałam że mięsne będą (nie wiem czemu, przecież tyle czytam Twojego bloga i wiem że mięsa nie jadasz :)) a staram się chociaż raz w tygodniu przemycać ryby,kiedy jestem z Panem (tzn. on lubi ale staram się aby było atrakcyjnie podane..)

Co do restauracji to zarówno Ty jak i artykuł w Food and Friends zachęcil mnie do zamówienia ksiązki "Noma":)

Pozdrawiam!

motyl539 pisze...

brzmi bardziej niz pysznie! ;)musze przetestowac!

Olciaky vel Olcik pisze...

Ostatnio jadam podobnie.
Zupa krem z pieczarek i pulpecikami mięsnymi.
Makaron z sosem pomidorowym i pulpeciki.

Pozdrawiam

Sabina pisze...

a czy moge zastapic ocet z czewronego wina bialym?