Odchodząc od tematu nowoczesnej kuchni i restauracji, chciałabym zaproponować Wam dzisiaj coś domowego, smacznego i pożywnego.
Idealne danie na jesienne smutki, które z przyjemnością jedzą dzieci.
Można je zrobić wcześniej, podobnie jak sos pomidorowy, a później tylko ugotować makaron.
Te pyszne klopsiki przygotowałam z łososia. Zastąpiłam nim proponowanego w przepisie tuńczyka.
Nie miałam natki, wykorzystałam więc inne zioła.
W połączeniu z sosem pomidorowym i makaronem stanowią bardzo smaczny, pożywny obiad.
Klopsiki z łososia w sosie pomidorowym
/3-4 porcje/
/na podst. przepisu Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego"/
Sos pomidorowy:
1 mała cebula
4 ząbki czosnku
oliwa do smażenia (3-4 łyżki)
1 łyżeczka suszonego oregano
2 puszki po 400 g pomidorów pellati
ocet z czerwonego wina (użyłam 3-4 łyżek)
sól i pieprz do smaku
1 pęczek grubo posiekanej natki pietruszki (zastąpiłam bazylią)
Klopsiki:
oliwa z oliwek (kilkanaście łyżek)
400 g tuńczyka lub miecznika (zastąpiłam pozbawionym ości filetem łososia bez skóry)
50 g orzeszków piniowych
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka suszonego oregano
1 garść posiekanej natki pietruszki (zastąpiłam koperkiem)
100 g bułki tartej (użyłam czerstwej bułki, którą namoczyłam w mleku i po odciśnięciu dodałam do reszty składników)
50 g świeżo startego parmezanu
2 jajka
sok z 1 cytryny
Sos pomidorowy:
Rozgrzać oliwę, poddusić na niej drobno pokrojoną cebulę i posiekany czosnek (ok. 5-7 minut).
Dodać oregano, pomidory, ocet. Dusić 15 minut. Przyprawić solą, pieprzem i ew. octem lub szczyptą cukru.
Można zmiksować (ja tego nie robię, L.)
Klopsiki:
Oliwę (2-3 łyżki) rozgrzać na dużej patelni.
Rybę pokroić w kostkę 2,5 cm i wrzucić ją na patelnię razem z orzeszkami i cynamonem. Doprawić lekko solą i pieprzem i smażyć ok. minuty lub tyle, by orzeszki lekko się zrumieniły. Zdjąć z ognia, lekko przestudzić, dodać pozostałe składniki i maczając ręce w wodzie, formować niewielkie klopsiki (wielkości piłki golfowej). Jeśli masa jest zbyt kleista, dodać wiecej tartej bułki (ale nie przesadzałabym z jej ilością).
Klopsiki układać na talerzu lekko posmarowanym oliwą i schłodzić w lodówce przez godzinę.
Na patelni rozgrzać resztę oliwy, partiami smażyć klopsiki na niedużym ogniu, obracając je tak, by rumieniły się równomiernie). Osuszyć na papierowym ręczniku.
Usmażone połączyć z sosem, nakładać na talerze, oprószyć ziołami. Podawać z makaronem (ja wykorzystałam spaghetti).
Smacznego!


12 komentarzy:
Una deliziosa ricetta che fa pensare alle serate tranquille di una famiglia, complimenti
poproszę :))
O, tak, to fakt - dobre jesienną porą i moje dzieci bardzo je lubią. Nawet Niejadkowa ;-)) Pozdrawiam :-))
Klopsiki faktycznie lepiej wchodzą niejadkom. I musze sie za nie zabrać, żebyu moja mała Niejadka czasem coś zjadła. Zastanawiam sie tylko, czy można by je na parze zrobić? Ostatnio robiłam klopsy z otrębami przennymi na parze i prawie wyszły (za malo odcisnęłam rybę i dałam za dużo otrebów). Pytanie, czy przy tych składnikach można pominąć wstępne obsmażanie, a kulki zrobić na parze lub ugotować w sosie?
Fajne klopsiki. Bardzo mi się podobają.
Pozdrowienia:)
Kingo,
myślę, że spokojnie można ugotować na parze. Myślę, że wtedy mogą być nawet lepsze.
Lisko, klopsiki robię odkąd zobaczyłam film Woody Allena "Drobne cwaniaczki". Żona głównego bohatera ciągle gotowała makaron z klopsikami i gdy wyszłam z kina z burczącym brzuchem to zaraz wyszukałam w necie przepis. Świetne wychodzą z mielonego mięsa indyczego.
O! Klopsiki rybne jak najbardziej!
Myślałam że mięsne będą (nie wiem czemu, przecież tyle czytam Twojego bloga i wiem że mięsa nie jadasz :)) a staram się chociaż raz w tygodniu przemycać ryby,kiedy jestem z Panem (tzn. on lubi ale staram się aby było atrakcyjnie podane..)
Co do restauracji to zarówno Ty jak i artykuł w Food and Friends zachęcil mnie do zamówienia ksiązki "Noma":)
Pozdrawiam!
brzmi bardziej niz pysznie! ;)musze przetestowac!
Ostatnio jadam podobnie.
Zupa krem z pieczarek i pulpecikami mięsnymi.
Makaron z sosem pomidorowym i pulpeciki.
Pozdrawiam
a czy moge zastapic ocet z czewronego wina bialym?
Prześlij komentarz