2010-08-09

Pora na jagodzianki!







Od kiedy znalazłam swój ulubiony sposób na drożdżowki z malinami, wszystkie bułeczki z owocami robię w podobny sposób. Ciasto z ziemniakami jest miękkie, łatwe do formowania i pięknie rośnie.
Dziś zrobiłam jagodzianki.
Do jagód dodaję tylko cukier i każdą bułeczkę wypełniam ok. 1 łyżką owoców.
Piekę 15-18 minut w temperaturze 200 st C.
Jagodzianki polukrowałam lukrem zrobionym z cukru pudru wymieszanego ze świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny (na ok. szklankę cukru pudru potrzeba sok z 1 małej cytryny).
Robiłam już różne jagodzianki. Te są moim numerem jeden.

Miłego popołudnia!

W Pracowni Wypieków polecam dziś pszenno-gryczany chleb z garnka.

44 komentarzy:

Nina pisze...

Lisko, ja bym do Ciebie wpadła na taką jagodziankę :)

Przy okazji Ci powiem, że czytałam artykuł w TS, bardzo fajny, super zdjęcia, pozdrawiam!

aga pisze...

pieknosci!!! wygladaja cudnie i na pewno smakuja pysznie:)
kurcze, zjadlabym choc jedna taka jagodzianke, mniam...

wiosenka27 pisze...

Z lukrem wyglądają niesamowicie apetycznie i zmysłowo:)

Ania pisze...

Jeżeli tak polecasz to lecę jutro na targ kupić borówki (jagody znaczy się)! Jeszcze w tym roku nie jadłam jagodzianek :-(

viridianka pisze...

z ziemniakami, albo jogurtem ciasto uwielbiam (:

Ciastella pisze...

wyglądają tak pięknie, że zaraz chyba zabiorę się do roboty;))

Kamilalalala pisze...

Lisko, ja nie nadążam z pieczeniem tych wszystkich smacznych bułeczek!Już planowałam czekoladowe brioszki a teraz co - dzielisz się przepisem na jagodizanki i ja kompletnie nie wiem co robić! :)
ratunku!!!

Zaytoon pisze...

Ja, niestety, żadnych jagodzianek ani w ogóle drożdżówek nie piekłam - ale kiedy nadejdzie w końcu ten dzień bez wątpienia wykorzystam Twój przepis, bo z doświadczenia wiem, że ziemniaki idealnie sprawdzają się jako dodatek do drożdżowego.

Pozdrawiam!

Sylvii pisze...

Ach, moja babcia niegdyś robiła takie malutkie jagodzianki. Uroczy obrus w różyczki:) Te roztopione jagody, wylewające się z miękkiej bułeczki...mmm

Gosia pisze...

wspaniale te jagodzianki sa!!
Pozdrawiam serdecznie :)

Kuba pichci pisze...

Super! Chętnie wprosiłbym się na jedną taką jagodziankę :-) Pozdrawiam!

Marta pisze...

A mnie to ciasto z ziemniakami nie wyszlo calkiem ;)
Bylo za rzadkie, musialam dodac sporo maki zeby sie wogole trzymalo, potem i tak bylo za rzadkie i zle zle lepilo a potem po upieczeniu bylo jakies twarde.
Chleby z ziemniakami pieke regularnie bo sa pyszne i miekkie, nie wiem co zrobilam z tym ciastem ze tak nie wyszlo, no ale sie zniechecilam i pozostane przy twoich jagodziankach waniliowych, te sa pyszne i mi wychodza :)
Pozdrawiam :)

Liska pisze...

Marto,
ziemniaki musiały być nie dość suche. Do tego przepisu nie nadają się świeżo ugotowane kartofle. Najlepsze są takie z poprzedniego dnia. Można też użyć ich mniej (albo wcale) - też wyjdzie.

gulka pisze...

Lisko a jak napełniasz te bułeczki? Bo jakoś próbuje sobie to wymyślić i nie wiem, żeby te jagody tak w środku idealnie były :)
Pierwszy raz się odzywam ale codziennie u Ciebie jestem gościem :) Uwielbiam Twoje przepisy :)

Olciaky pisze...

Cudne.
Choć już 2 razy u Mnie zagościły w tym roku nie pożałowałabym raz jeszcze;)
Buziaki

amarantka pisze...

a ja właśnie o jagodziankach myślałam... miałam nawet szukać Twojego wcześniejszego na nie przepisu, ale po Twojej rekomendacji Lisko - zdecyduję się na ten :)

I gratuluję artykułu w TS. Piękna, niebywale piękna i mądra kobieta z Ciebie...

małgo. pisze...

ale mi smaka narobiłaś! że nie mam czasu - lecę do cukierni!

Joanna pisze...

Ok teraz to juz jestem naprawde zazdrosna. Twoje pieczenie i produktywnosc przekracza chyba moje zdolnosci piekarsko- wyrobnicze. Bede probowac oczywiscie - jak znajde czas, ale wiem ze nic nie wypiecze mi sie tak pieknie jak tobie....A do tego piekne zdjecia!

Zuza pisze...

1 łyżką! wyglądają jak wypełnione po brzegi ;) i chyba dlatego sątak zachęcające :)

magda k. pisze...

jeśli Ty mówisz, że nr 1, to ja koniecznie muszę wypróbować :)

Karolina pisze...

Ja dziś robiłam jagodzianki :) Następnym razem zrobię z tego przepisu ;) Pozdrawiam!

cookie monster pisze...

o matulu, to żeś mnie oświeciła, że ja w tym roku nie upiekłam żadnych jagodzianek!..

a ziemniaki w cieście drożdżowym - znam i robiłam, ale w formie baby wielkanocnej. piekłam dzień wcześniej i następnego dnia nadal była jak świeżo upieczona. bardzo spodobał mi się ten patent, jednak jeszcze nie wykorzystywałam go do bułeczek. ale chyba to nadrobię. ;)

Kafcia pisze...

Wygladaja naprawde smakowicie. Jagodowe serce o posmaku lesnym pokryte delikatna skorka drazdzowa.

Jak tu nie zabierac sie od razu do przygotowania takich lakoci. Wiec zakasam rekawy i do pracy.:)) Milego dnia

Dorota pisze...

Aja w tym roku zapomniałam o jagodziankach. Jak patrzę na Twoje to aż ślinka cieknie;-) Jutro piekę!

Pozdrawiam

dotblogg pisze...

ciasto z ziemniakami!musiałam wypróbować:) wyszło wspaniałe!i pięknie wyrosło:)moje poszukiwania się skończyły:) drożdżówki z nektarynkami są cudowne i niedługo ich nie będzie..:)
dziękuję za kolejny niezawodny przepis:)

milajo pisze...

Ja też upiekłam :)) Wyszły hmm.. podobno pyszne :) Zniknęły wszystkie w tempie zatraszającym, nawet moje starsze dziecko ( lat 9), które nie je niczego oprócz kilku dziwactw zjadło trzy sztukasy :)
Dzięki Ci dobra kobieto :)
To zaszczyt móc Cię czytać,
Pozdrowienia,
ZU

Anna pisze...

Zrobiłam!
Nie są tak krągłe jak Twoje, ale środek jest ich lustrzanym odbiciem.
Dużo jagód, odpowiednio gruba warstwa ciasta.
Do nadzienia dodałam nieco cynamonu, trochę mąki kukurydzianej i słodziłam miodem.
Lukier na wierzchu obowiązkowy.
Polecam Wszystkim i pozdrawiam!

Tayena pisze...

cóż za wspaniały przepis!!! jagodzianki wychodzą pierwsza klasa, są przepyszne, dokładnie takie o jakich marzyłam :) dodam, że był to jeden z nielicznych przepisów, w którym nie musiałam nic zmieniać, nawet proporcji :) pozwoliłam sobie wrzucić przepis na mojego bloga:
http://piknikowo.blogspot.com

(oczywiście z linkiem do oryginalnego przepisu ;))

pozdrawiam gorąco i naprawdę zachęcam do pieczenia tych jagodzianek, wymiatają :D

Zofia pisze...

Upieklam wczoraj, upieklam dzisiaj i na pewno jeszcze nie raz skorzystam z tego przepisu! Może się narażę alei zrobilam je ze świeżo ugotowanych ziemniakow (nie należę do cierpliwych i nie mogłam poczekać). Dodałam kilka łyżek mąki więcej i jagodzianki wyszły wspaniale. To nałatwiejsze a najsmaczniejsze ciasto drożdżowe jakie piekłam. Bardzo dziękuję za przepis.

margot pisze...

http://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=8899&view=findpost&p=1015090
są przepyszne , proste i pyszne
ja tylko jeszcze dałam im kruszonkę :P

Kamilalalala pisze...

I skusiłam się na jagodzianki!
Dzisiaj upiekłam drugą porcję i podobnie jak cała masa wcześniejszych piekących - jestem zachwycona tym prostym przepisem na tak pyszne ciasto!
MNIAM!
Pozdrowienia dla wszystkich koneserów jagodzianek ;)

elka pisze...

Witam,
Lisko czy mogę dać mrożone owoce, nie będzie zakalca? jeżeli tak to czy najpierw je rozmrozić? dziękuję i pozdrawiam.

Liska pisze...

Elko,
tak, możesz. Bez rozmrażania. Jeśli zdecydujesz się na ich rozmrożenie, powinnaś dobrze je odsączyć z soku.

Indygo pisze...

Droga Lisko, jagodzianki wyszły doskonałe. Fantastyczne połączenie ciasta drożdżowego, jagód i cytrynowego lukru. Właśnie zjadłam pierwszą, jeszcze ciepłą :)Pozdrawiam Cię wieczorowo - jagodowo

Alicja pisze...

Wygladaja cudnie ale dla mnie rowniez tajemnica jest napelnianie buleczek jagodami; czy ktos moze mnie oswiecic?? ;-)

Celinka pisze...

Dziękuję po raz kolejny Lisko za przepis. Robiłam wszystkie Twoje jagodzianki i te faktycznie są najlepsze. Następnego dnia są miękkie :) pyszne dzięki

Liska pisze...

Alicjo,
z kawałka ciasta należy zrobić płaski placuszek, na środku umieścić jagody, następnie nad nimi zlepić brzegi ciasta. Trzeba to zrobić bardzo dokładnie, ponieważ źle zlepione ciasto pęka podczas pieczenia.
Zlepioną stroną kładziemy na blachę i już.

Alicja pisze...

Lisko dziekuje;-) Ide gotowac ziemniaki...

Justineee pisze...

Lisko pieczesz z termoobiegiem?? Ja mam piekarnik gazowy i chociaż nigdy nie miałam z nim problemów to tym razem jagodzianki z dołu się zaczęły przypalać, natomiast góra była całkiem blada(a posmarowałam jajkiem).

margot pisze...

Lisko , te jagodzianki to normalnie cud , ja dałam drożdże świeże(14g) i kruszonkę na wierzch ,a lukrem tylko tak tyci tyci polałam esy floresy
Lisko to rarytas nad rarytasy wprost

Liska pisze...

Margot,
bardzo się cieszę, że Ci smakują. Ja uwielbiam ciasto z dodatkiem ziemniaków i jagodzianki robię już właściwie tylko z niego.
:)

margot pisze...

Lisko, są rewelacyjne i pyszne nawet na drugi dzień , chciałam sobie wstawić twój przepis na blog, mogę ?

Liska pisze...

Margot,
oczywiście! :)

margot pisze...

to wstawiłam
pozdrawiam