chociaż piąta rano jest!
Zanim zrobię podsumowanie Waszych ulubionych twarogów sernikowych, co obiecuję zrobić niebawem, zapraszam Was na spacer między słonecznikami.
Miłego weekendu!
Grammar nazi jest zawsze mile widzianą personą! A tak poważnie, usprawiedliwia mnie jedynie fakt, że tytuł pisałam wyrwana ze snu, gdzie ortografia nie zawsze obowiązuje ;DDD Dzięki :)
marzyłam żeby mieć słoneczniki w ogródku.... w zeszłym roku to było. 40 sadzonek ze smakiem wciągnęły ślimaki. w tym roku już odwagi nie miałam. dynię posadziłam. też ślimaki mnie jej pozbawiły. zostaje mi siać na potęgę lawendę. tej nie lubią.
Wspaniałe zdjęcia Lisko :) Szczególnie miło się na nie patrzy, gdy za oknem deszcz i szaro. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ustawieniu sobie Twojego zdjęcia na tło pulpitu ;)
Martysho: A ,,Grammar nazi" po polsku????? Studiujac hortiterapie (www.ksre.ksu.edu/horttherapy), spedzilam rok w bardzo ciekawej czesci stanu Kansas, Flint Hills(en.wikipedia.org/wiki/Flint_Hills). Weekendy spedzalam w Kansas City, gdzie mieszkalam. W kazdy poniedzialek o piatej rano wsiadalam w samochod i wracalm na tydzien do akademika(dodam tu, ze sasiadow mialam az Indii, wiec zapach curry towarzyszyl mi caly ten rok). Autostrada miedzystanowa Nr. 70 ,,prowadzila" mnie kilometrami przez pola pelne slonecznikow. Nigdy nie zapomne tych ,,obrazow". Przepiekne kolory slonecznikow, na tle nie konczacego sie niebieskiego nieba, tak daleko jak oko widzi.... Dzieki za wspomnienia. Gabriela
Ja zupełnie na inny temat. Mam w domu mąkę żytnią razową taką same wióry, to chyba typ 2000,kupowaną prosto z młynu. Czy można z niej piec chleb na zakwasie? Może masz jakiś przepis? Bardzo proszę. Pozdrawiam Ania.
PIękne zdjęcia Likso (ale to nie nowość;-) Mnie dziisaj też coś wyrwało ze snu bladym świtem - zresztą, to pewnie ostatnie dni, kiedy o 5 rano jest wino i można wyciągnąć nieprzytomnego psa na spacer, nie narażając się na straszny chłód i ciemności. Pytanie pod rzeczy - jakim obiektywem robilaś zdjęcia (zwłaszcza bieronek?) Udanej końcówki weekendu:-)
ech, jak ty to robisz, że wstajesz tak wcześnie? ja usiłuję, bo lubię rano, i że mgły, i blade słońce. ale zazwyczaj kończy się na tym, że zasypiam zanim się obudzę. ;)
28 komentarzy:
Uwielbiam słoneczniki! Piękne zdjęcia:)
Pozdrawiam
Chyba tam byłam :)
czy ja moge zrobic z siebie "grammar nazi"? bo w tytule jest blad.... ale zdjecia sa przecudne :)
Grammar nazi jest zawsze mile widzianą personą! A tak poważnie, usprawiedliwia mnie jedynie fakt, że tytuł pisałam wyrwana ze snu, gdzie ortografia nie zawsze obowiązuje ;DDD Dzięki :)
cudnie...sloneczniki uwielbiam.....
pozdrawiam :)
Piękne te słoneczniki. I coraz ich mniej w przydomowych ogródkach. A szkoda.
tmach
To był bardzo miły spacer :) Dziękuję!
Super,taki spacer mi się marzy :D
Piękne zdjęcia słoneczników!
Też wstajesz tak wcześnie? Czy jeszcze się nie położyłaś?
piękne zdjęcia!
Przepiękne zdjęcia! Słoneczniki są takie magiczne, uwielbiam je od zawsze :)
wśród uwielbianych słoneczników.. zawsze.
Lisko!
cudne zdjęcia.
ostatnie - biedronkowe zwłaszcza.
:)
piękne zdjęcia :)
marzyłam żeby mieć słoneczniki w ogródku.... w zeszłym roku to było. 40 sadzonek ze smakiem wciągnęły ślimaki. w tym roku już odwagi nie miałam. dynię posadziłam. też ślimaki mnie jej pozbawiły.
zostaje mi siać na potęgę lawendę. tej nie lubią.
Wspaniałe zdjęcia Lisko :) Szczególnie miło się na nie patrzy, gdy za oknem deszcz i szaro. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ustawieniu sobie Twojego zdjęcia na tło pulpitu ;)
ale niesamowite fotki:) słoneczniki i tulipany najbardziej cieszą moje oczy. Pozdrawiam
Martysho: A ,,Grammar nazi" po polsku?????
Studiujac hortiterapie (www.ksre.ksu.edu/horttherapy), spedzilam rok w bardzo ciekawej czesci stanu Kansas, Flint Hills(en.wikipedia.org/wiki/Flint_Hills). Weekendy spedzalam w Kansas City, gdzie mieszkalam. W kazdy poniedzialek o piatej rano wsiadalam w samochod i wracalm na tydzien do akademika(dodam tu, ze sasiadow mialam az Indii, wiec zapach curry towarzyszyl mi caly ten rok). Autostrada miedzystanowa Nr. 70 ,,prowadzila" mnie kilometrami przez pola pelne slonecznikow.
Nigdy nie zapomne tych ,,obrazow". Przepiekne kolory slonecznikow, na tle nie konczacego sie niebieskiego nieba, tak daleko jak oko widzi.... Dzieki za wspomnienia. Gabriela
Miłego weekendu. :-) Bardzo lubię słoneczniki. Często je wręczam. :-)
Czego chcieć więcej niż słonecznika?
Miłego weekendu, pozdrawiam :)
Ja zupełnie na inny temat.
Mam w domu mąkę żytnią razową taką same wióry, to chyba typ 2000,kupowaną prosto z młynu.
Czy można z niej piec chleb na zakwasie? Może masz jakiś przepis?
Bardzo proszę.
Pozdrawiam Ania.
PIękne zdjęcia Likso (ale to nie nowość;-)
Mnie dziisaj też coś wyrwało ze snu bladym świtem - zresztą, to pewnie ostatnie dni, kiedy o 5 rano jest wino i można wyciągnąć nieprzytomnego psa na spacer, nie narażając się na straszny chłód i ciemności.
Pytanie pod rzeczy - jakim obiektywem robilaś zdjęcia (zwłaszcza bieronek?)
Udanej końcówki weekendu:-)
...zabrałam się na spacer do poznania...z warszawy...a tam upiekłam pyszne-zawsze-udające-się drożdżowe ze śliwkami... dzięki, że jesteś Liska!
Idę! Tylko założę buty! :)
piekne zdjecia. weekend niestet sie skonczyl ale milo przy kubku goracej kawy wspomniec weekend. zwlaszcza chwile te badziej pikantne ;)
http://jeanett-e.blogspot.com/
Małgosiu,
biedronka jest zrobiona macro 100 mm (o ile mnie pamięć nie myli, bo działałam w afekcie ;)
ech, jak ty to robisz, że wstajesz tak wcześnie? ja usiłuję, bo lubię rano, i że mgły, i blade słońce. ale zazwyczaj kończy się na tym, że zasypiam zanim się obudzę. ;)
wspaniałe słonecznikowe zdjęcia...
Prześlij komentarz