2010-04-02

Mazurek dla dorosłych :)



Do zrobienia tego mazurka zainspirowało mnie "ciastko dla dorosłych", które można kupić w cukierni Lukullus.
Nie przepadam za kupowanymi ciastami, ale w tej mam kilku swoich faworytów i kiedy zobaczyłam cieniutki spód z kajmakiem i śliwkami w rumie, nie mogłam przejść obok niego obojętnie.
Okazało się pyszne, w smaku przypomina śliwki w czekoladzie doprawione rumem i planowałam nawet kupienie kilku kawałków na święta, ale później stwierdziłam, że podejmę wyzwanie i spróbuję zrobić coś podobnego sama.
I zrobiłam.
Spód, na którym jest masa, jest bardzo delikatny, sypki, w smaku przypomina chałwę. Starałam się, by nie było to typowe kruche ciasto. I nie jest. Za to jest migdałowe i miękkie. Od razu muszę uprzedzić, że taki mazurek należy trzymać w lodówce i bardzo delikatnie kroić ostrym nożem, a później szeroką łopatką przełożyć na talerzyki. Nie da się tego pokroić byle jak i ułożyć jeden na drugim.
Nie mogę bowiem uwierzyć, że jedno z naszych narodowych ciast, jakim jest mazurek, w przeszłości było twardym blatem z masą, jakie widuję dziś w cukierniach. Wyobrażam sobie, że było właśnie delikatne i bardzo kruche. Jak deser.
Przedstawiam zatem eksperymentalny mazurek, w którym kremowy i słodki kajmak łączy się z kwaskowatymi powidłami śliwkowymi, śliwkami moczonymi w rumie i czekoladą. W ciastku z Lukullusa wierzch polano gorzką czekoladą, ja, z powodu jej braku, użyłam 40% czekolady.
Wolę nie myśleć, ile tu jest kalorii ;)

Najlepiej zrobić go w dwa dni - pierwszego zrobić dulce de leche i namoczyć śliwki, drugiego - upiec blat i połączyć wszystkie warstwy. Potrzebuje czasu, by smaki się połączyły, więc lepiej zrobić go wcześniej i wstawić do lodówki.

Mazurek kajmakowy ze śliwkami w rumie
/jeden mazurek w formie 20x35 cm/

Spód:
160 g mąki pszennej
40 g mielonych migdałów
70 g masła
40 g cukru pudru
1 żółtko
szczypta soli (opcjonalnie)

Masa:
1 porcja dulce de leche z przepisu podanego tutaj lub gotowej masy krówkowej*
170-200 g powideł śliwkowych (o ile to możliwe - niskosłodzonych)
6-8 śliwek suszonych, najlepiej kalifornijskich plus tyle rumu, ile ważą śliwki (będą ważyły ok. 50-60 g)
80-100 g gorzkiej czekolady 70%

Dzień przed pieczeniem należy śliwki zalać rumem i odstawić na noc.
Następnego dnia odsączyć je na sitku.
2 łyżki rumu dodać do powideł śliwkowych.

Spód:
z podanych składników zagnieść ciasto - będzie przypominało okruchy. Formę o średnicy 20x35 cm wyłożyć papierem do pieczenia tak, by przynajmniej jeden długi brzeg wystawał poza formę i ciastem wylepić spód.
Piekarnik nagrzać do 190 st C. Wstawić spód i piec ok. 16 minut, aż będzie delikatnie złocisty - to ciasto raczej nie rośnie w piekarniku.
Wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Zimny spód posmarować powidłami, na nich ułożyć pokrojone w bardzo drobną kostkę śliwki i odstawić na kilka godzin, by powidła nieco przeschły.
Następnie posmarować ciasto kajmakiem i wstawić do lodówki na kilka godzin (lub na całą noc).
Kiedy ciasto będzie zimne, a kajmak się zetnie, w miseczce ustawionej nad garnkiem z gotującą się wodą rozpuścić czekoladę i ciepłą polać wierzch mazurka.
Wstawić do lodówki.
Przed podaniem pokroić na kwadraty bardzo ostrym nożem. Kwadraty przekładać na talerzyki szeroką łopatką, by nie popękały.

Smacznego!

*Masa krówkowa/kajmakowa dostępna jest w puszkach. Można też wykorzystać słodzone mleko skondensowane: w tym celu zamkniętą puszkę należy umieścić w garnku z wodą i gotować na niewielkim ogniu przez 2 godziny. Gdyby masa była zbyt rzadka, można zmiksować ją z masłem i schłodzić w lodówce.

31 komentarzy:

enchocolatte pisze...

Lisko, dziś upiekłam Twój sernik kajmakowy i nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia świątecznej degustacji!
A teraz kusisz nas mazurkiem kajmakowym i to ze śliwakmi.Mmmmm!
Ten przepis zapisuję na listę oczekujących. Ja w tym roku tradycyjnie mam mazurek śliwkowy. Czytając Twojego posta, wpadłam na pomysł wykorzystania spodu mojego mazurka śliwkowego z kajmakiem wg Twego przepisu. Dziękuję za inspiracje!
I życzę radosnych Świąt!
E.

dotblogg pisze...

Droga Lisko! gdy przeczytałam słowo deser pomyślałam o wersji tego mazurka w np kieliszku (np.do wina?)
Można by upiec spód i pokruszyć go warstwami:) mogłoby to fajnie wyglądać..ale to już moja wariacja;)
Uwielbiam Twój sernik kajmakowy a cynamonowe zawijaski robiłam dziś w nocy po raz trzeci w ciągu miesiąca:D
uściski!wspaniałych Świąt!
Just

I.nna pisze...

No nieee, zapowiada się fantastycznie. Tak myślałam, że to będzie coś wyjątkowego :)
Niestety, syrop kukurydziany okazał się nieosiągalny, byłam w pięciu sklepach i nigdzie nie ma :/
Są więc trzy opcje - miód, syrop klonowy albo melasa z trzciny cukrowej. Jak myślisz, Lisko, co tu się sprawdzi najlepiej jako substytut syropu z kukurydzy?

margot pisze...

Lisko , bardzo udana ta wersja mazurka , bardzo i pięknie się prezentuje oj pięknie
Wesołych Świąt

Joanna pisze...

Lisko,
Jeśli chodzi o stopień rozkoszy, zarówno tej "umysłowej", jak i tej "podniebiennej", mogłabym postawić pomiędzy Twoim blogiem a Lukullusem znak równości. O tym pierwszym aspekcie, dotyczącym cukiernii, mogłam się przekonać kilka tygodni temu, kiedy to, kupując tort węgierski, miałam przyjemność rozmawiać z włascicielką cukiernii, prawdziwą starszą już, damą. Jej wiedza o łakociach była imponująca. Mogę sobie prawie wyobrazić, że właśnie tak będziesz wyglądać za czas jakiś, hihi.

Pozdrawiam serdecznie,
z życzeniami wszystkiego dobrego na Święta,
J.

Zaytoon pisze...

Ojj... tam, kalorie. Nie trzeba od razu całej blachy zjadać. Chociaż przy takiej pyszności to chyba ciężko by się było opanować... ;))

Pozdrawiam.
I Wesołego Alleluja życzę! :)

maddie pisze...

czy można prosić o kawałeczek ? :)
na samo czytanie o smaku tego mazurka cieknie mi ślinka..

Olciaky pisze...

Jejka Lisko!
Aleś mnie zaczarowała tym mazurkiem:)tak, że nawet przez chwilę wahałam się czy aby nie zrobić za chwilę.
Wybór padł jednak na orzechowego (tego Twojego).
Pozdrawiam:*

Liska pisze...

Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia świąteczne. Wam również wszystkiego najlepszego :))

I.nna,
możesz spróbować z syropem klonowym. Melasa byłaby ok, gdyby nie jej kolor - too dark!
Albo, jeszcze jedna opcja - kajmak z mleka, masła i cukru doprawionego wanilią. Tyle tylko, że będzie miał inną konsystencję i będzie bardziej słodki.

Liska pisze...

Joanno,
ale bym sobie popiekła z tą starszą damą! Muszę przyznać, że ich tort węgierski to moje uzależnienie. Czasami się zastanawiam, czy po nim oby na pewno można prowadzić ;D

kasiac pisze...

Mazurek prezentuje się pysznie!
Wesołych świąt Lisko!

I.nna pisze...

Dzięki za sugestię :)

OLQA pisze...

ale bym zjadła-takie ciacho, mniam

asieja pisze...

dobrze, że jestem już dorosła..
bo mazurek jest cudowny

Monika. L pisze...

No wreszcie jakiś świąteczny przepis dla mnie :))))
M.

Atria C. pisze...

Lisko!

Przede wszytkim: spokojnych, radosnych Świąt. Dużo wiosennej siły i ciągle to nowych inspiracji!

Ja też zrobiłam troszkę dla dorosłych mazurek, z likierem pomarańczowym, zobaczymy czy małej zasmakuje.

Razem z Mamą upiekłyśmy 7 ciast (4osobowa rodzina plus dziadkowie) i też wolę nie myśleć o kaloriach//

A teraz idę robić chleb:)

Serdeczności

Atria C

majana pisze...

Ach,ten mazurek musi być wyśmienity! Cudownie się prezentuje!

Wesołych, spokojnych Świąt Lisko!:))

kass pisze...

To musi być pyszne!!!
Wesołych, rodzinnych i zdrowych Świąt!

lo pisze...

Kajmakowa czarodziejko, życzę Ci radosnych, rodzinnych, pełnych ciepła i pięknych chwil Świąt.

Dziwnograj pisze...

O zgadzam się w 100%. Jak coś w co trudno wbić widelczyk mogłoby być takie popularne? Ach, spróbowałabym migdałowego ciasta. Pewnie jest obłędne ;)
Pięknie wygląda ten mazurek. Ta czekolada jest bajeczna!

Ja co prawda 18-stkę mam dopiero w sierpniu, ale może uda się dostać kawałeczek ;)?

Sol pisze...

Jesteś okrutna!
Jak można wstawić taki przepis, kiedy większość z nas ma już za sobą zakupy świąteczne???
No jak?!

I w ten sposób ten przepis wypróbuję zapewne dopiero za rok...

amarantka pisze...

Się bym skusiła na takie cudo... śliwki w czekoladzie... mniam!

Lisko, pięknych Świąt Wielkanocnych Ci życzę! uśmiechniętych, radosnych, ciepłych, rodzinnych...!

Ola pisze...

Wesolych, spokojnych i pelnych rodzinnego ciepla Swiat Lisko:*

Pozdrawiam cieplo

Amber pisze...

Wybrałabym ten mazurek na wielkanocne świętowanie,ale w te święta u mnie mazurków brak.
Ja stawiam najpierw na Twoje przepisy,potem na Lukullusa,chociaż nie przechodzę obok tych cukierni obojętnie...
Radosnego Alleluja!

Kredka pisze...

och, jaki musiał być pyszny!
Wypróbowałam sernik kajmakowy.
Swietny jest! Niedługo opublikuję:)

ola pisze...

I'm totally in love with your Mazurek !!!! it's so delicate and beutiful , and just watching your blog it's like wow you are a wonderful sweet person !
lots of love for you and happy easter

caracordata pisze...

Apetycznie się zapowiada i chyba się skuszę, ale... ile dokładnie wynosi owa "1 porcja dulce de leche", bo prędzej kupię niż sama zrobię (co zostawię na wolniejszą chwilę)?

Piegowata pisze...

Lisko, zrobiłam ten mazurek. Smak jest niepowtarzalny - trochę przypomina mi pewne ciasto z dzieciństwa, ale z całą pewnością jest zupełnie oryginalny. Słodycz przełamana delikatną kwaskowatością śliwek ... mmmm chwilo trwaj wiecznie. Zniknął bardzo szybko. Niedługo wstawię go u siebie. Jest pyszny! Niestety nie wyszło mi dulce de leche - smak wyszedł niesamowity - wyżeraliśmy prosto z miski:) ale było bardzo rzadkie - nie wiem co zrobiłam źle. W mazurku zastapiłam gotową masą.
Dziękuję za przepis:)

davida pisze...

Jak zrobić ten mazurek, żeby mogły go jeść także dzieci? Trudno by było odmówić im takiej przyjemności.

Olciaky vel Olcik pisze...

Kierowalam się Twoim przepisem przy okazji pieczenia mazurka- http://waniliowachmurka.blogspot.com/2011/04/mazurek-dla-dorosych.html

Adamosss pisze...

Sprawdziłem kalorie :)
Całość ma 3527kcal
podzielić na 10 kawałków i macie 352.7 także kalorie w sam raz :)
Podliczyłem kalorie, teraz będę jeść ciacho. Żoncia zrobiła :P