2010-04-29

Jakie są Wasze ulubione ciasta?


Szarlotka?
Sernik?
Placek z jagodami?
Ostatnio dyskutowałam z kimś na temat ulubionych ciast.
Bardzo lubię je piec, ale kiedy przychodzi do ich zjedzenia, to ograniczam się zazwyczaj do kawałka, by sprawdzić, jak smakuje.
Jest oczywiście kilka wyjątków, do których bez wątpienia należą ciasta drożdżowe.
Nie wiem, czy chodzi tu o jednostkowe preferencje czy też jest w drożdżowym coś, co stawia je ponad inne wypieki. Złapałam się też kilka razy na tym, że jak mi smutno albo po prostu mam ochotę na coś dobrego, zagniatam drożdżowe.
Lubię takie ciasta - nieciasta, które są niezbyt słodkie. A najlepiej wcale. Jak trochę przestygną, kroję je na kromki i zjadam z dżemem. To chyba uniwersalny smak, który nigdy mi się nie znudził. Trochę retro, trochę nie. Zawsze przywołuje miłe wspomnienia.
A jakie są Wasze ulubione ciasta?



To coś pośredniego między ciastem a chlebem. Ja chętnie piekę je na śniadanie. Z tego, co zostanie, robię tosty francuskie.

Szafranowe ciasto z żurawinami

350 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
50 g drobnego cukru
15 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży suszonych instant)
200 ml letniego mleka
80 g miękkiego masła
1/2 łyżeczki nitek szafranu plus 1 łyżka gorącej wody
50 g kandyzowanej lub suszonej żurawiny albo rodzynek
do posmarowania: żółtko wymieszane z łyżką mleka (opcjonalnie)


Szafran zalać łyżką wody i odstawić na 15-30 minut.
Drożdże zasypać łyżeczką cukru i kiedy się roztopią połączyć z mlekiem. Odstawić na 10 minut.
Mąkę połączyć z cukrem, solą i masłem i powoli wlewać mleko z drożdżami, dodać szafran z wodą, w której się moczył. Zagnieść gladkie ciasto, na końcu dodać żurawinę.
Przełożyć do miski delikatnie posmarowanej olejem roślinnym, przykryć folią i odstawić do wyrastania na ok. 1-1,5 godziny.
Następnie wyjąć ciasto, rozpłaszczyć na stolnicy i uformować podłużny bochenek, który następnie przełożyć do wysmarowanej masłem keksówki o długości ok. 25 cm.
Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1-1,5 h, aż ciasto wyraźnie urośnie.

Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić ciasto uprzednio posmarowane żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka i piec 45-60 minut. Jeśli za szybko się rumieni, można przykryć folią aluminiową.

Smacznego!

77 komentarzy:

Anna pisze...

Ulubiony — zawsze sernik :)

majka pisze...

Ja najbardziej lubie ciasta z karmelem i orzechami. Drozdzowe pokochalam calkiem niedawno, dzieki blogowaniu :) Mimo tego mam jeden przepis na drozdzowe ciasto, ktore piecze cala moja dalsza i blizsza rodzina a przepis pochodzi od mojej niezyjacej juz babci. Nie ma lepszego. Wiadomo, ze Babcie pieka najlepsze ciasta na swiecie :))

Twoj przepis zapisuje do wyprobowania. Mam juz cala liste drozdzowych wypiekow, ktore grzecznie czekaja w kolejce :))

Pozdrawiam!

Lavande pisze...

Moje ulubione ciasto?
hmm... a wiesz, że nie mam takiego?:)

Lubię słodkości wszelkie i chętnie po nie sięgam. Nawet odrobina potrafi wprowadzić mnie w miły nastrój:)


Pozdrawiam

Wiosanna pisze...

Szczęściara, ja jak upiekę ciasto to mam problem, żeby nie zjeść całego. Hm dawno temu moim ulubionym był tasiemiec, zwany też metrowcem. Mam też słabość do ciast czekoladowych. W sumie do wszystkich ciast mam słabość ;)

Vespa pisze...

Raczej słodkie i raczej bez kremu. Babka piaskowa. Murzynek. Kruche z owocami albo masą, na przykład czekoladową.
Orzechowe również bardzo, i takie z korzennymi przyprawami.
Ja w ogóle wolę chyba ciasteczka niż ciasta.

Oooo, ale jeszcze sękacz! Sękacz!

kolorova pisze...

te z jabłkami, szarlotka szczególnie i świąteczny keks :)

Komarka pisze...

Moje ulubione to też sernik (chyba wszystkie jego możliwe odmiany :)) i babki piaskowe, do których nie mam kompletnie ręki i jestem wniebowzięta, kiedy mnie ktoś taką babką częstuje :) A drożdżowe stoi poza wszelką klasyfikacją - bo drożdżowe to drożdżowe :) Pozdrawiam Lisko!

Magdalena pisze...

witam...
no coz... jestem z frakcji grzybkow marynowanych, papryczki chili gruszek w occie.
chyba nie mam ulubionego ciasta....
w szczeglnosci nie przepadam za wypiekami macznymi, typu keksy, baby, mazurki, murzynki, i tak dalej.
tak bylo od zawsze, choc teraz jest lepiej, niz kilkanascie lat temu, kiedy to w ogole zadnych ciast i deserow nie jadlam.
aktualnie od czasu do czasu zjem sernik, zwlaszcza niepieczony. moze jeden wyjatek... ciezkie ciasta czekoladowe (najlepiej takie, w ktorych jest duzo czekolady, masla i smietany, a malo maki, czyli typu fondant) - te naprawde lubie.
A ze nie lubie prawic pustych komplementow, to ciezko mi komplementowac cos, za czym nie przepadam - choc twoje dzisiejsze ciasto prezentuje sie wysmienicie...przepraszam :)

ushii pisze...

Hehe, ja mam tak samo, uwielbiam piec, ale jem kawałeczek i koniec :)

Ulubione ciasto, hmmm... albo sernik albo placek z truskawkami chyba. Albo puszyste drożdżowe koniecznie z kruszonką :) Ale i tak nie umiem go zjeść dużo.

Takie nie bardzo słodkie ciasto to ciekawa rzecz, bo moze nie od razu bym się nim przesłodziła jak innymi?

Pozdrawiam!

amarantka pisze...

Hmm... chyba jeszcze ciągle szukam swojego ulubionego.

Vespa przypomniała mi o sękaczu i to jest jedno z ciast w czołówce. Są tam też tarty wszelakie. I ciepły jabłecznik z lodami waniliowymi.

Polka pisze...

Biszkopt :)
Najlepiej taki co postoi z jeden dzien posmarowany maslem :) MNIAM!
Znowu ten dzem :P

Krzysztof pisze...

Ja poproszę bananowe z chipsami czekoladowymi ;) moja pozycja obowiązkowa w Starbucksie w Stanach :)

Goś pisze...

Mam tak samo. Kocham piec, ale zjadam przeważnie kawałek, a resztę z przyjemnością je moja rodzinka ;-)

Drożdżowe to jedno z moich ulubionych ciast.
Ale jest całe mnóstwo pysznych ciast, które mogłabym i piec i jeść, ale chyba takiego naj nie mam... Chociaż..może francuskie?

Miłego dnia Lisko!

kabamaiga pisze...

Szarlotka zdecydowanie. No i zazdroszczę strasznie tego jednego kawałka. Ja mogę w ilościach strasznych ;)

Paula pisze...

oj, ja zdecydowanie lubię słodkie ciasta, bo ciasto wg mnie nie jest ciastem kiedy nie jest słodkie :) i nie mam ulubionego, to zalezy od aktualnego nastroju

ewelajna pisze...

Drożdżowe - zawsze...:) Sernik polubiłam od czasu, kiedy upiekłam pierwszy Twój "lekki jak ptasie mleczko". Później inne i wciągnęło mnie na dobre. Poza bardzo lubię wszystkie wilgotne ciasta. A a ztym kawałkiem na spróbowanie mam tak samo:) Najważniejsze, czy wyszło. A później juz może "iść w świat"...
Pozdrawiam Lisko:)

asieja pisze...

ulubione..
jednego dnia jest to Mamina drożdżówka z dużą ilością kokosowej kruszonki
innego sernik na zimno..
jesienią szarlotka z mnóstwem cynamonu

nie ma jednego

szafranowe.. puchate. w myślach zaraz obok widzę kubek mleka.

margot pisze...

mało oryginalnie :DDDD Drożdżowe

Weroniko pisze...

Najbardziej lubię obgryzać brzegi kruchego ciasta.

wiedźma_florentyna pisze...

czekoladowe

w każdej postaci, dobrze z dużą ilością bakalii a naj najlepiej to mazurek z suszonymi śliwkami, orzechami włoskimi rodzynkami i polewą czekoladową, ale mogą być i kruche i miękkie puszyste. Nie lubię tylko drożdżowych i bab kakaowych.

A i jeszcze cudowne jest ciasto francuskie z dżemem jarzębinowym na ciepło z kleksem bitej śmietany

Ewa pisze...

Sernik, szarlotka, tiramisu... I ciasto drożdżowe. Mojej Mamy ;)

Hanna pisze...

Ojoj, a za mną drożdżowe już od kilku dni chodzi... :) Tak więc w chwili obecnej jest ono absolutnie ulubione. Zawsze też znajduje się w pierwszej piątce. Oprócz tego to, hmmm... na pewno czekoladowe, na pewno z kruszonką i na pewno szarlotka. Reszta to już nastrój danego dnia. Pozdrawiam ciepło i wiosennie (jak pięknie za oknem!!!) :)

Mich pisze...

Serniki z tych "ciężkich" i ciasta z aromatem waniliowym są moimi ulubionymi. Czekoladowe desery cenię bardziej od czekoladowych ciast. Pierniki i wszelkiego rodzaju tarty- to lubię:)
piękne zdjęcia

Krokodyl pisze...

Moim ulubionym choć to niełatwy wybór - tarta cytrynowa. Jednak najbardziej podoba mi się kruchość spodu połączona z cytrynowym, domowym kremem i słodką górą. Bardziej kwaśno, niz slodko, ten kolor, uwielbiam. I tak cudownie się sprawdza nawet po sutym posiłku.
Pyszne pytanie :-))

Usagi pisze...

Hmm, nie cierpię drożdżowych ciast :)
Lubię brownie, wszelkiego rodzaju ciasta z kremem, od jakiegoś czasu namiętnie piekę serniki.

A najlepsze ciasto? Takie naj naj? Eklery budyniowe, które kupowałam jeszcze kilka lat temu w małym sklepiku koło parku. Biegłam z nimi do domu, kroiłam na pół i jedliśmy je razem z dziadkiem. Ukochane ciastka dziadka i moje.

Pozdrawiam

Gosia pisze...

chyba coś jest w powietrzu, za mną też od kilku dni "chodzi" drożdzowe :)
ulubione ciasto? chyba crumble, ale muszę przyznać, że straszny ze mnie łasuch i w zasadzie zjem niemal każde, byle by było intensywne w smaku.

maja miusow pisze...

latwiej bedzie chyba powiedziec jakis ciast nie lubie: przekombinowanych, przeladowanych skladnikami, ciezkich i za slodkich. drozdzowe kocham-ale bez wzajemnosci, jeszcze nigdy mi dobrze nie wyszlo. wychodza: marchewkowe i bananowe i jesli juz cos pieke to wlasnie je. by the way-tez uwielbiam marmolady bonne maman;)

Duś pisze...

Hmm chyba tarta z galaretką z truskawkami i obowiązkowo babcine ciasto ze śliwkami <3
Mam podobnie, gdy ja piekę to nie jem, za to wypieki innych lubię pałaszować.

marysiek pisze...

Ulubione? to takie, które upiekł ktoś inny ;) bo ostatnio to ja robię za etatowego cukiernika :)
a na poważnie, to drożdżowe oczywiście, z rodzynkami i ogromną ilością kruszonki! do tego prawdziwe "wsiowe" masło i nic więcej mi nie trzeba! i też zagniatam gdy mi smutno, nawet chyba pisałam już tutaj w komentarzach kiedyś, że uwielbiam miesić drożdżowe, ono jest takie miłe w dotyku, kojące i.. hmm zmysłowe...:)
no i nagminnie piekę dodatkowy bochenek drożdżowego, żeby potem go "zasuszyć", uciapać w jajku i usmażyć tosty :) czyli coś w tym musi być!

Misfits pisze...

Pleśniak mojej babci jest w deche! :)

dotblogg pisze...

mmm..:) miły temat.. moim ulubionym od niedawna ciastem jest Twój sernik kajmakowy Lisko, na drugim miejscu orzechowiec (miodowe ciasto przełożone budyniem i na wierzchu orzechy z karmelem) a trzecie miejsce..ciasto-nie-ciasto Pischinger z nadzieniem czekoladowym i z mlekiem w proszku mniaam:)
pozdrawiam smacznie
Just

damqelle pisze...

Ja się kocham w ciastach z owocami. Biszkopt z bitą śmietaną i truskawkami, ucierane z rabarbarem i kruszonką, oraz drożdżowe ze śliwkami i budyniem - to moje ulubione ciasta. Zdecydowanie :)

enchocolatte pisze...

Dobre pytanie Lisko! Od czasu kiedy zaglądam na kulinarne blogi lista ulubionych ciast rozrosła się niebotycznie! A ostatnio (i Twoja w tym zasługa!!!) nr 1 jest sernik kajmakowy. Dla mnie to ciasto ideał. Jako mała dziewczynka potrafiłam zjeść sama całą puszkę ugotowanego mleka skondensowanego. Stąd Twój przepis jest podwójnie smaczny dla mnie ze względu zawarty w nim smak dzieciństwa. Dziękuję!
:)
E.

Zaytoon pisze...

Zazdroszczę Ci Lisko tej umiejętności pieczenia i późniejszego niejedzenia.
Ja tak nie potrafię.
Dlatego też zbyt często nie piekę...

A bez ograniczeń potrafiłabym jeść serniki.
I drożdżowe, oczywiście.

Wspaniałe smaki.

Aurelia pisze...

Ja również jestem maniaczką drożdżowych wypieków - zwłaszcza briosze z łyżeczką słodkiego nadzienia w środku wywołują u mnie na twarzy pełen oczekiwania uśmiech. ;) Kiedy robiłam to ciasto po raz pierwszy, byłam przerażona, nie wiedziałam, z której strony się za to zabrać - teraz tak się temu dziwię, przecież to jeden z najprostszych wypieków! :) Lubię zwłaszcza formować kuleczki z łyżeczką dżemu i układać je obok siebie w tortownicy. Odrywanie kawałków ciasta jest jednym z najprzyjemniejszych rytuałów. :)

Rosa pisze...

Och, nie okażę się wyjątkowa, jeśli stwierdzę, że sernik i sękacz :). Ciężko mi stwierdzić, które bardziej, ale oba uwielbiam.

Amber pisze...

Moje ulubione to serniki i ciasta czekoladowe. MNiammmmmmmmmmm!

Ula pisze...

uwielbiam krówkowe przekładańce, to chyba byloby miejsce pierwsze. Poza tym przepadam za wieloma ciastami. Ostatnio baardzo zasmakował mi placek z masłem orzechowym i ricottą:).

kass pisze...

Kurcze, a ja lubię wszystkie :)))
Najbardziej drożdżówki wszelkiej maści i kruche tarty z owocami...kończę bo zaraz wymienię wszystkie:)))
Pozdrawiam wiosennie, co ja mówię letnio! - u mnie dzisiaj zupełne lato.

Bareya pisze...

Makowiec ale taki pełny, że się tak wyrażę. Nie rolada. Jest coś takiego co się zwie (chyba) "japoński makowiec świąteczny". Zakupiłem mak i tak stoi drugi rok. Może się skusisz i zrobisz? pozdrawiam

Paweł pisze...

Ja najbardziej lubię murzynka :)

dragonfly pisze...

O różnych porach roku lubię różne ciasta. Latem -sernik na zimno z malinami, biszkopt z galaretką i truskawkami, jesienią - szarlotkę, zimą najbardziej smakują mi ciasta czekoladowe, wiosną - te z rabarbarem. Ale zawsze ponad wszystko - sernik! :)

majana pisze...

Oj, lubię mnóstwo ciast: owocowe, serniki, szarlotki, brownies , ale chyba zawsze i wszędzie wygra sernik:)
Jak jest połaczony z brownie to już w ogóle magia smaku:)

Pozdrawiam Lisko:)

cukrowa wróżka pisze...

oj, trudny wybór.
Najbardziej - tort truflowy z cukierni Adama Sowy. I sernik cookie&cream z kawiarenki w Sydney. Smaku nie zapomnę do końca życia.
Z domowych - wydaje mi się, że będzie to sernik - miękki, wilgotny, kremowy. Pachnący wanilią.

Myszka pisze...

Tiramisu, sernik i ciasto czekoladowe!!!!!!!!!!

rumiankowa polana pisze...

Jejku - tyle ciast lubię...
Prościej napisać, czego nie lubię - ciast z galaretką, ananasem, kawowych, lukru, rodzynek i sernika - tym ostatnim pewnie wielu się narażę ;)
Uwielbiam ciemne, słodkie, korzenne(piernik!!!), orzechowo-migdałowe ciasta. Ciasta z budyniem i bitą śmietaną, czekoladowe, toffi i krówkowe ;)
Mmmm :)

karolina-g pisze...

no tak... nie przepadam za słodyczami, ciasta zazwyczaj jeden skromny kawałek wystarcza mi na kilka tygodni,
ale nie powiem kilku faworytów mam.
drożdżówka (najlepiej żeby miała dużo rodzynek, kruszonkę, jakieś owoce na wierzchu)
pleśniak z mocno kwaśnym dżemem borówkowym
sernik/pascha. taki jak się u mnie robi w domu - mało słodki i z owocami.
najstarsza wersja szarlotki babci.
wychodzi na to że ja muszę z owocami inaczej nie dam rady. :)

Olciaky pisze...

Sernik, szarlotka, makowiec, drożdżowe z kruszonką, chałka, biszkopt przekładany bitą śmietaną na wierchu z galaretką i truskawkami!:)
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie;*

Natalia pisze...

Do około 20-tki najbardziej uwielbiałam Mamuni sernik :), potem, "na swoim" królowało proste drożdżowe ze śliwkami lub malinami a teraz, odkąd mieszkam w Dublinie, szaleję za Brownie, mhmmm... chyba zaraz zrobię :)))

Trochę Inne Zdjęcia.pl pisze...

Czekolada
Ser
Jagody
Nugat
Czy trzeba wybierać?:D

zosanka pisze...

Moje ulubione to chyba brownie np. sernikobrownie z malinami lub wiśniami :) mniam .... Uwielbiam też murzynka, ... w ogóle lubię ciasta czekoladowe :) I nie wiem jak to robisz, że potrafisz zjeść tylko jeden kawałek, ja potrafię zjeść całą brytfankę :(

Jola pisze...

Rabarbarowe z bezą... Już nie mogę się doczekać rabarbaru!
A drugie to kruche ze śliwkami z Qchni Artystycznej (posypane migdałami i kawałeczkami kruchego ciasta, podane z lodami waniliowymi)...
Mniam!
I sama nie wiem, które z nich jest lepsze...
Zawsze zjadam o wiele więcej niż jeden kawałek, niestety ;-(

Artefaktoria pisze...

ooo... przeczytałam te wszystkie komentarze powyżej i zaczęło mnie ssać w brzuchu na maksa. Mam jakiegoś kupnego rogala maślanego pod ręką, który chyba zaraz zniknie.

Ulubione ciasta to te, co mąż piecze (ja nie umiem, za to piekę ciasteczka i bułeczki). A mąż piecze często całoroczne ciasto z owocami sezonowymi.
Ponadto lubię sernik - taki ciężki, żeby było czuć, że to ser w nim jest. I biszkopt.
I wyznam jeszcze z nie-ciast: tort bezowy z kawowym kremem - jedyny, jaki jestem w stanie zjeść w megailościach. Mniam!

Szalony Kucharz pisze...

1. Ze względu na rodzaj ciasta (bazy) lubię:

- ucierane;
- kruche;
- listkowe (francuskie, półfrancuskie, filo);
- puddingi chlebowe;

Ciężkie, ugniatane z żywym unosem (drożdżowe) tak sobie. Jeśli małych rozmiarów to ok. Większe ciasta ugniatane kwalifikuję jako chleby i tu się w słodkości bawić nie lubię. Gruby placek drożdżowy z owocami i kruszonką - nie, dziękuję.

Nie lubię ptysiowych, nie przepadam za spondżami (biszkoptowymi), a to dlatego, że najczęściej stanowią one bazę dla jakiejś kremowej perwersji, której nie znoszę.

2. Ze względu na składnik główny lubię: serniki (najmniej tiramisu, bo to ociera się już o kremową perwersję), makowce, marchewkowce, bananowce, orzechowce i migdałowce (zarówno jeśli orzeszki są elementem posypki, jak i masą główną, którą ciasto tylko otacza lub podtrzymuje), czekoladowce (od półpłynnych fondantów poczynając, poprzez brownies, ganaszowce, murzynki, na amerykańskich double choc chip cookies kończąc), jabłeczniki (oj, jak ja dawno ciacha z jabłkiem nie jadłem! ze dwa dni będzie), gruszkowce, dyniowce (jutro piekę tartę z dynią piżmową), rabarbarowce, i... mógłbym wymieniać i wymieniać do rana. Najzwyklejszy ucieraniec bez niczego poza mąką, jajami, cukrem i masłem też docenię.

Nie lubię zdecydowanie kremoz, śmietanoz, maślanych mas i wszelkich innych tłustych, miękkich mas, od których mnie mdli. Słodkie co nieco MUSI chrupać, bo ta ma być dla zębów odrobina wysiłku. Jeśli zechcę słodyczy bez miąchania szczękami, to zjem loda, albo smoothie wciągnę.

wielgasia pisze...

Największą radość sprawia mi przygotowanie ciasta ( gadam wtedy do ciasta podobno z taką czulością, że moje córki zaniepokojone mowią,że może powinnam urodzić trzecie dziecko, bo mam nadmiar uczuć...)
Uwielbiam Twoje, Lisko MUFFINY CZEKOLADOWE NA CIEPO. Chyba na pierwszym miejscu teraz postawiłabym ciasta wilgotne i czekoladowe, zaraz za nimi parzone drożdzowe bo też są dość wilgotne, szarlotki- ale tu jestem bardzo wybredna... Ale zauważyłam że preferencje kulinarne zmieniają się zależnie od etapów mojego życia. A ostatnio zauroczyło mnie smakiem ciasto ajerkoniakowe ( u mnie nosi nazwę ajerbaby)
Pozdrawiam
Asia

folkmyself pisze...

Chyba murzynek z jabłkami!

Agnieszka pisze...

Lisko bardzo sie ciesze ze pytasz bo przez dlugi szukalam przepisu na wspaniale ciasto z polenty ktore jadlam dawno dawno temu. Dwa miesiace temu znalazlam - Polenta,lemon and pistachio cake. Na drugim miejscu ciasto pomaranczowe z mielonych migdalow. Trzecie to ciasto z kardamonem wg przepisu Rachel Allen.
A potem wszystkie ciasta ktore pieke latem szarlotkowo-kruszonkowe gorace prosto z pieca ktore moga miec owoce sezonu z kubkiem mleka!
Pozdrawiam cieplo
Agnieszka

olivia pisze...

Mi również pieczenie sprawia większą radość niż kosztowanie.. uwielbiam wieczorową porę, muzykę i małe światełko nad kuchenką.. wtedy mogę upiec wszystko :)

maja175 pisze...

Jak drożdżowe, to tylko z owocami i tylko i wyłącznie prosto z piekarnika. A poza tym każde ciasto, byle słodkie... To się nazywa uzależnienie od cukru :/
Zaglądam od niedawna na Twój blog i jestem urzeczona! Kwał pięknej treści! Gratuluję :)

exupery pisze...

tort z bitą śmietaną i malinami

inna-para-kaloszy pisze...

Ja chyba tez najbardziej lubie ciasto drozdzowe,choc nie posiadlam jeszcze sztuki pieczenia go, a z ciast ktore pieke to chyba jednak szarlotka
pozdrawiam

muka pisze...

keksy bananowe, zdecydowanie nie za suche ciasta :)
Przepis na Szafranowe ciasto z żurawinami jest rewelacyjny, pachnie jak chlebek, smakuje cudownie :) mam nadzieję że i moim gościom zasmakuje jutro na śniadanie :)

Milka pisze...

Wow, Lisko, ile masz czytelników! Ja w sumie nie mam ulubionego ciasta, czy też ciast. Natomiast w czołówce są ciasta cytrynowe, i czekoladowe, i kokosowe, i takie bardzo słodkie. To zależy od tego, na co mam ochotę.

Ostatnio też tak mam, że piekę ciasto i jem tylko kawałeczek. Strasznie za to lubię piec dla innych, to od razu co innego.

A tak z innej beczki: Lisko, zawsze się zastanawiam, jak Ty robisz takie drożdżowe rzeczy na śniadanie. Chyba, że na drugie, albo późne. Bo przecież takie ciasto jak to, wymaga mnóstwo czasu czekania aż wyrośnie. Wstajesz przed świtem? Robisz ciasto poprzedniego dnia i pieczesz rano?

Ja kiedyś zrobiłam podejście do babki śniadaniowej (tej co masz w linku do tej notki), i chciałam być sprytna i zagnieść ciasto wieczorem, a upiec rano, ale zapomniałam wstawić ciasto do lodówki, i po całej nocy pracowania drożdże zjadły cały cukier i całość jechała winem na kilometr. Ale na szczęście mój dzielny mąż rozprawił się z tą babką :)

brombap pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
brombap pisze...

Ulubione ciasto? Ale tak jedno to się nie da :). Jako mała dziewczynka najbardziej lubiłam półkruchy placek z wiśniami i kruszonką. Moja babcia robiła wspaniały! Jak tylko pomyślę to od razu mi ślinka cieknie. Bardzo lubię wszelkie ciasta i ciastka z kajmakiem i innymi krówkopodobnymi masami, najlepiej na kruchym spodzie. Zainspirowana Dexterem zaczęłam eksperymentować z keylime pie - mniam! Kwaskowo - budyniowy krem, kruchy spód i beza, bardzo do minie przemawia to połączenie. Przy okazji przekonałam się, że keylime są rzeczywiście inne w smaku niż zwykłe limonki. No i na koniec - pieczony sernik, którego nigdy nie chce mi się robić, a który świetnie robiła moja babcia. Może kiedyś się odważę. Miło tak czasem pomyśleć o ulubionych potrawach, dziękuje Lisko, tylko teraz będę miała ślinotok do końca dnia :).

niunia pisze...

To masz, czego chciałaś Lisko - smakosze, czy wielbiciele ciast zasypali Cię swoimi wypowiedziami:)) . Ja od dziecka najbardziej lubię ciasto drożdżowe z rodzynkami i kruszonką, z zapachem wanilii. Właśnie zabrałam się już za nie, często je piekę, gdy mam zmartwienie, gdy jest mi bardzo źle, albo wręcz odwrotnie,gdy jestem szczęśliwa. Dziś piekę, bo obiecałam siostrze i lubię piec dla innych.

Renata pisze...

moje ulubione ciasto bananowe z Twojego przepisu:) a zanim je poznałam- murzynek:)

Iza pisze...

Ja tak samo jak ty Lisko uwielbiam drozdzowe! I serniki..i to wlasciwie wszystko. Lubie ciasta, ktore sa bardzo malo slodkie, albo slodkie i zarazem lekko kwaskowe tak jak plesniak. Ale drozdzowe kocham ponad wszystko z tym, ze w dalszym ciagu ucze sie jak je piec! :) Pozdrawiam serdecznie!

Teina pisze...

Też mi to bananowe bardzo przypadło do gust. Uwielbiam kruche ciasto ze śliwkami i cynamonem....tort moooocno nasączony, biscotti. Ale najbardziej szarlotkę z górskiego schroniska:]

małgo. pisze...

sernik i szarlotka na megachrupkim cieście!
___
http://www.e-castig.com/index.php?r=C1tU4 - zbieram na laptopa:)

Dorota pisze...

Lisko dobre pytanie:) tylko, że ja nie mam jakiegoś ulubionego ciasta.
Mogę się delektować każdym kęsem sernika, drożdzowego czy makowca czy każdym innym.
Za każdym razem jak chce spróbować jakiś z Twoich przepisów, czy jakiś inny to zjem tylko mały kawałek a reszta zostanie pochłonięta przez domowników, to jest dla mnie najważniejsze żeby komuś smakowało.
Ale to nie znaczy, że nie przepadam za słodkościami, lubię ale umiarkowanie :)

pozdrawiam cieplutko

agnes_adv pisze...

Dla mnie ulubionym zawsze był i jest [możliwe ze i bedzie] - sernik. Prosty, bez ciasta i zbyt wielu dodatkow, ewentalnie z migdalami czy czekolada na wierzchu zjadany obowiazkowo na cieplo :) Lubie tez szarlotke [oczywiscie na cieplo] i cieple brownies :) Wszystko to moze byc z lodami lub odrobina bitej smietany, a sernik dodatkowo lubie czasem polac mielonymi truskawkami.

Drozdzowe dla mnie moglby nie istniec.

silna i delikatna pisze...

zdecydowanie szarlotki :) lubie tez bardzo ciasta drozdzowe. No i koniecznie wymienic musze tez krolewicza- moje uloubione ciasto nieowocowe.

Zuzanna pisze...

A ja najbardziej lubię ciasto cytrynowe, na które przepis opublikowałaś, Lisko, kiedyś-kiedyś. Wprowadziłam jednak małą modyfikację w postaci dodatkowo dodanej do masy szklanki mleka. Czasem też oddzielam białka i ubijam je osobno, zanim delikatnie wmieszam do reszty.
Pozdrawiam wiosennie.

ejenajej pisze...

A ja chciałam się spytać odnośnie prezentowanego wyżej ciasta :) Tak się zastanawiam, bo napisała Pani, że chętnie piecze je na śniadanie - czy to znaczy, że wstaje Pani skoro świt (bo jednak trochę tego czekania jest...) czy można pewne etapy wykonać wieczorem? To będzie dopiero drugie moje ciasto drożdżowe dlatego wolę spytać - mistrzem się zdecydowanie w tym temacie nie czuję :)
Pozdrawiam gorąco!
I oczywiście dziękuję za takiego wspaniałego bloga w sieci! :D

Розпиксзльованы pisze...

mam identycznie! uwielbiam chlebociasta, najbardziej drożdżowiec orkiszowy. smaruję wszystkim, kremem nugatowym, dżemem porzeczkowym, czasami jem z bazylią i pomidorem
idealne do podjadania w czasie wytężonej pracy przy biurku, albo w trakcie wciągającej lektury ; )

Jo. pisze...

Zdecydowanie DROŻDŻOWE:) z owocami, oraz wszelkie czekoladowe. No i muffinki.