2009-12-08

Przystojny sernik Amaro





Ostatnio obiecywałam Wam, że wypróbuję któryś z przepisów z opisywanej przeze mnie książki "Kuchnia polska XXI wieku".
Jak obiecałam, tak zrobiłam.
Ponieważ czas jest przedświąteczny i większość z nas przegląda głównie przepisy, które można wykorzystać na Boże Narodzenie, mój wybór padł na sernik.
Bardzo cenię przepisy, które są proste i konkretne. I tak jest też i tym razem.
Wszystkie składniki można kupić w pierwszym napotkanym sklepie spożywczym, bez długich poszukiwań.
Ponieważ w książce przepis na wykonanie sernika był nieco ogólny, poniżej podaję moją jego interpretację.



Jeden z najsmaczniejszych serników, jakie jadłam. Intensywny, ciężki, tradycyjnie polski. Podczas studzenia wierzch sernika delikatnie popękał, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na jego smak.

Przystojny sernik Amaro
przepis z książki Kuchnia polska XXI wieku

1 kg sera trzykrotnie mielonego
450 g cukru (użyłam 350 g. przyp. L)
100 g miękkiego masła
40 g mąki pszennej
8 całych jaj
4 białka
100 g borówek
(ja dodałam jeszcze cukier z prawdziwą wanilią, przyp. L)

Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, wciąż ubijając. (Na końcu dodałam wanilię).
W drugiej misce ubijać ser dodając po jednym jajku. Kiedy masa będzie gładka, dodać rozpuszczone i ostudzone masło i mąkę. Wymieszać dokładnie. Dodać pianę z białek i dokładnie połączyć z serem, ale nie miksować.

Formę do ciasta (użyłam tortownicy o średnicy 26 cm), wysmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, który należy posmarować masłem. Całość oprószyć mąką. Wlać ciasto.
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Wstawić sernik, wsypać na wierzch borówki i piec 2 godziny. (po godzinie zmniejszyłam temperaturę do 150 st C, sernik przykryłam folią aluminiową i dopiekałam w ten sposób, przyp. L)

Uwagi:
jak zwykle przy sernikach, tak i przy tym przepisie radzę nie otwierać piekarnika podczas pieczenia. Po upieczeniu ciasta, uchylić nieco drzwiczki i pozwolić sernikowi stygnąć w cieple. Dzięki temu opadnie tylko minimalnie.

W Pracowni Wypieków przygotowałam dziś przepis na Pszenno-piwny chleb z orzechami krok po kroku. Zapraszam i miłego dnia!

44 komentarze:

majana pisze...

Piękny sernikowy sernik. Bardzo mi się podoba ten przepis :) Ja jeszcze nie zdecydowałam do konca jaki upiekę na święta. Caly czas mysle.
Pozdrówki:)

Brydka pisze...

Aj, coby to było takie łatwe dostać w UK porządny ser. Narobiłaś mi smaku Lisko, ale powiem szczerze, że bez Twojej inspiracji byłoby nudno. Może jakoś uda mi się go zdobyć. A Tę książkę koniecznie kupić muszę, bo dowiedziałam się o niej samych dobrych rzeczy :)

Ściskam mocno ;)

Lavande pisze...

o Matko, jak on rewelacyjnie wygląda!!!

nie jestem sernikowym smakoszem ale ten chyba bym pochłonęła z wielką chęcią i apetytem:)

Pozdrawiam
Lavande

Tilianara pisze...

Podoba mi się, jest bardzo jajeczny, a przez dodatek białek, powinien być puszysty :)
Jednak najbardziej podoba mi się ta słuszna porcja na talerzyku - w sam raz dla takiego łasucha jak ja :)
Pozdrawiam :)

Beata Lipov pisze...

Sernik równie przystojny jak Amaro.

paulaso pisze...

Sernik, to moje ulubione ciasto.
A ten wygląda, jak mój ulubiony z serników:)
Mam nadzieję, że wyjdzie mi równie piękny!

Pozdrawiam.
P.

ptasia pisze...

Beato (Lipov) - Twój komentarz mnie rozbroił ;)
Lisko, a co to znaczy, że przepis był "ogólny"? Jakich informacji brakowało?

migdałowa pisze...

Bajeczny sernik. Baśniowa sceneria.

amarantka pisze...

Z płatkiem śniegu mi się skojarzył.
Taki delikatny i puszysty. Piękny.
Sernik :)

Liska pisze...

Ptasiu: "Połącz masę z ubitymi białkami i wlej do formy. Piecz w temp. 170 st C przez dwie godziny".
Moje pytania:
Jaka forma, czym ją wyłożyć/wysmarować, wstawić do nagrzanego czy zimnego piekarnika, itp.
Poza tym przy pieczeniu przez 2 godziny w 170 st C jest niemal 100% gwarancji, że sernik się spali. Warto by ktoś wspomniał, żeby przynajmniej zajrzeć do piekarnika przed upływem tego czasu.
Pieczenie to precyzja, a w założeniu to książka również dla tych, którzy dopiero zaczynają gotować. Warto więc podać przepis tak, by nikt nie miał wątpliwości.

Pozdrawiam ciepło :)

ptasia pisze...

Tak też myślałam, że pewnie coś przy instrukcji pieczenia było niejasne ;) To i tak lepiej, niż Kuchnia Polska (1952): "piecz w tortownicy (jakiej??) w gorącym (??) piekarniku (jak długo??)". Oczywiście zgadzam się, że takich kwiatków być nie powinno.
A o przepisie na tak długo pieczony sernik coś wspominała mi ostatnio koleżanka - byłyśmy obie dość sceptycznie nastawione.

Liska pisze...

Pod tym względem nic nie przebije przedwojennych książek: zamieszaj i upiecz w gorącym piecu (albo w rynnie ;))
Ja jestem bardzo czuła na tego typu niedopracowanie, bo jeśli z założenia książka jest do oglądania i inspiracji - ok, może być bez szczegółów. Jednak tu wyraźnie powiedziano, że większość tych dań można zrobić w domu i że autor kieruje ją również do młodych ludzi, którzy zaczynają kucharzyć. Dla kogoś, kto upiekł w swoim życiu kilka czy kilkanaście serników, brak precyzji w przepisie może być ok, ale dla tych, którzy wleją masę do keksówki i zdziwią się, że sernik się nie upiekł, może to być koniec eksperymentowania z tą knigą.

Gosia pisze...

Jak fajnie!!! i u Ciebie serniczek??? swietnie wyglada,bardzo dawno nie jadlam wasnie takiego ciezkiego polskiego serniczka.....
Pozdrawiam cieplutko :)

Olciaky pisze...

Bardzo ślicznie Ci wyrósł!:D
Myślę,że to dobra podpowiedź dla tych,którzy nie wiedzą na jaki sernik zdecydować się na święta..

Pozdrawiam.

Zaytoon pisze...

Właściwie wolę chyba serniki lekkie, z masą bez dodatku tłuszczu. Ale tutaj wszystko wygląda i brzmi tak smakowicie, że może kiedyś zdecyduję się wypróbować. :)

eM pisze...

wygląda rzczywiście "konkretnie" wypróbuje jeszcze przed świętami bo takie właśnie moja rodzina lubi najbardziej....w zasadzie moja rodzina lubi wszystkie serniki najbardziej ;-)

Agata pisze...

Piękne, świąteczne ciasto! Takie...dostojne!

kass pisze...

Sernik taki jak lubię, 'solidny', mocno serowy i prawdziwie polski, taki sernik piekła moja mama...teraz ja próbuję...

Ala pisze...

przepis i jego efekt wyglądają super i mam zamiar upiec w tym roku sernik z tego przepisu. mam tylko jedno pytanie - jaką ilość soku z cytryny mogę dodać do tego ciasta żeby nie popsuć jego konsystencji, bo ja bardzo lubię mocno cytrynowe i waniliowe serniki!?:)

Kinga pisze...

Lisko, sernik wyglada cudnie!
a widzialas przepisy pana Amaro w ostatnim Twoim Stylu?

Liska pisze...

Alu,
a może dodaj skórki cytrynowej, startej ze świeżej cytryny?

Kingo,
nie kupowałam Twojego Stylu od wieków, ale zajrzę tym razem :)

Kinga pisze...

Lisko, moge Ci zeskanowac, jesli chcesz.
Jest kilka wigilijnch przepisow.

Joanna pisze...

Lisko, a jak dokonałaś przykrycia folią bez otwierania piekarnika w trakcie pieczenia. Faktycznie boję się że spieke serniczek , bo mam "narwany" piekarnik. Szybko podpieka górę niezależnie od tego jak go ustawiam.

Sykofanta pisze...

Ja wiem, że niedopracowane przepisy są wyzwanie - dla osób początkujących może zbyt dużym czasem! Jednak wydaje mi się, że ktoś kto umie gotować, może odczuwać pewną niechęć do podawania wszystkiego krok po kroku - to może znudzić...

A co do starych książek kucharskich, to mi się wydaje, ze niedokładność tych przepisów wynika nieco z czego innego. Po pierwsze nie było wtedy piecyków z dokładną (lub często nawet jakąkolwiek) regulacją temperatur, więc nie było sensu podawać takich informacji. Po drugie świadomość kulinarna była chyba wtedy dużo większa. Osoby gotujące po prostu wiedziały, jak piec ciasto drożdżowe, jak sernik, jak kruche, jak biszkopt. Oczywiście, byli początkujący też, ale chodzi o taką rzecz: u mnie w domu, gdy byłem mały, moja mama robiła sama makaron (pamiętam, jak wisiał w całym mieszkaniu rozwieszony na sznurkach lub odpoczywał rozłożony na czystych ścierkach do naczyń), robiła ser biały, kwasiła ogórki i kapustę, robiono też przetwory, tata robił wina, piekł pasztety, mięsa, robił majonez. I ja od zawsze miałem pewne wyobrażenie o tych czynnościach. Moi młodsi znajomi pytają się mnie, co to jest serwatka - nie mają w ogóle pojęcia o tym, jak twaróg powstaje! Są zdziwienie, gdy dowiadują się, jak robi się majonez. Nie potrafią dobrać proporcji do kruchego ciasta (które dla mnie jest czymś banalny) i gdy coś im nie wyjdzie, to nie wiedzą, co zrobić. Wydaje mi się, że ta współczesna dokładność to efekt zaniku takiej przekazywanej z pokolenia na pokolenie wiedzy kulinarnej. Kiedyś pewne sprawy były po prostu oczywiste. Wystarczyło napisać: weź garść tego i dwie tego, a potem wymieszaj i dopraw do smaku. Każdy wiedział, co robić. Teraz niektórzy umierają z przerażenia, bo w przepisie nie podano dokładnej ilości soli.

Agnieszka pisze...

Lisko a myslisz, ze mozna upiec go w formie kwadratowej ? jeśli tak to jakich wymiarow ?

Michelle pisze...

O, borówki zaczęły już odtajać- czas poszukać odpowiedniej formy...

dzięki za kolejny inspirujący wieczór^^

Monika. L pisze...

Idealny :)
Czy raczej przystojny...ten serniczek znaczy się :DDD
Buziak
M.

Liska pisze...

Agnieszko, tak, myślę, że można. Wydaje mi się, że forma o brzegu 26-17 cm byłaby odpowiadnia.

"Przystojny sernik" go nazwę, jak nic :D

Kredka pisze...

Cudowny... i te subtelne, świeże zdjęcia.. Już wiem, jaki sernik będę piekła następnym razem. Jeszcze raz musze napisac - piękny!

Liska pisze...

Bardzo się cieszę, że ten sernik wzbudził tyle pozytywnych emocji. Jest pyszny i będzie mi bardzo miło, jeśli zagości na Waszych stołach :)

Monika pisze...

sernik jest super. najlepszy, jaki jadłam. po prostu cudo :) idę jeść jeszcze. Lisko, bardzo dziękuję, że wynajdujesz takie przepisy i że się nimi dzielisz.

Ala pisze...

Lisko,a poratuj mnie i powiedz jakiej ilości twarogu powinnam użyć na blaszkę o dolnych wymiarach 34x23 i wysokości ok 6,5 cm ? :)

bo w tym roku ten sernik zagości na naszych stołach i i tak wleję do niego trochę cytryny ( może użyję części chudszego twarogu żeby zrównoważyć mokry dodatek soku z cytryny ). pozdrowienia.

Espresso pisze...

Nie dość,że zdjęcia przepiekne,to jeszcze taki wyśmienity serniczek :)
Muszę go zrobić .

Espresso pisze...

Nie dość,że takie piękne zdjęcia,to jeszcze sernik cudowny.Moja teściowa robi podobny,ja też muszę taki spróbować upiec :)

julia.julia. pisze...

Właśnie pachnący i wyrośnięty wyjęłam z piekarnika. Chociaż jeszcze gorący wszyscy się zajadamy. Jest przepyszny! Dziękuję! :)

Kredka pisze...

Przepiękny.. i zdjęcia znowu takie.. hm chciałoby mi sie powiedzieć "serdeczne", ciepłe.
Wypróbowałam, wszystkim smakował:) z tego co pamietam robiłam połowę porcji i trochę pozniej kombinowałam, efekty tutaj http://malowanesmakiem.blogspot.com/2010/07/przystojny-sernik-amaro.html
dziękuje i pozdrawiam!

sprężyna pisze...

a gdybym chciała upiec ów przystojny sernik amaro na jakimś dobrym spodzie, to jaki byś poleciła?

Jenny pisze...

Jak się widzi ten sernik, to nie sposób się powstrzymać żeby go nie upiec.
Lisko, dziękuję Ci za te rewelacyjne i dokładne przepisy. Próbowałam kiedyś bułeczek ale kilka razy mi nie wyszły (właśnie przez takie przepisy w stylu "wyrób, uformuj i upiecz") i na dość długi czas zrezygnowałam z pieczenia pieczywa. Dzięki Tobie mam wiarę we własne siły i wg Twoich przepisów zawsze wszystko mi wychodzi.
Pozdrawiam serdecznie. Sernik upiekę na pewno z okazji powrotu mojego męża z długiej delegacji, to będzie dla niego cudowny prezent.

Marcin pisze...

Witam.

Chciałem się dowiedzieć o ser. Próbowałem na FB ale cisza póki co.

Mieszkam w Irlandii i jest problem z dobrym serem. Jakiego sera się wystrzegać a jaki użyć do tego przepisu ?

Pozdrawiam

Marcin pisze...

Ok widzę już na Facebooku. Dziękuję.

martynka83 pisze...

Lisko, czy mogę swobodnie zwiększyć ilość składników, jeśli chcę upiec większe ciasto? czy to nie zepsuje sernika?

Liska pisze...

Martynko,
możesz, oczywiście. Pamiętaj tylko, że to jest naprawdę duży sernik i trzeba odpowiednio zwiększyć wielkość formy.

Kasia Sz. pisze...

A u mnie wyszedł spektakularny... zakalec... Co mogło pójść nie tak? Urósł bardzo ładnie w piekarniku. Potem uchylilam drzwiczki i zaczął się robić wielki krater...

martajotka pisze...

Przepis Amaro zyskał od czasu utytułowania go "Gwiazdką". chyba upiekę ten sernik na jutrzejsze imieniny mojego Taty. Jednocześnie zazdroszę tym, którzy jutro będą mieli okazję obcować z Liską w Dąbrowskiego 42 podczas warsztatów. Przyjemności i smakowitości ;)