

Z całą pewnością przepisów na ten deser są tysiące. Podobnie jak na naszą szarlotkę.
"Pie" dla mnie jest ciastem amerykańskim. Kojarzy mi się z jesienią, rustykalnym backgroundem, nastrojową muzyką i perspektywą nadchodzącego Halloween.
Mam jednak złe doświadczenia z amerykańskimi przepisami na kruche ciasto, które dla mnie jest zbyt twarde. Wprawdzie świetnie się wałkuje i dobrze wygląda, ale najzwyczajniej w świecie mi nie smakuje.
Ciasta z jabłkami, zwłaszcza szarlotki to moje ulubione wypieki, ale stawiam im duże wymagania - cienkie ciasto, dużo jabłek, niezbyt słodkie ale też niezbyt kwaśne.
To pierwsze Apple Pie prezentowane na tym blogu. Będzie ich więcej, w innych wersjach.
Jabłka do tego deseru można podsmażać lub nie. Spód może być wcześniej podpieczony lub zapiekany z jabłkami.
Mi zależało na kruchym, delikatnym cieście i miękkim nadzieniu.
Moje jabłka były wyjątkowo kwaśne i twarde, więc dusiłam je z masłem i przyprawami po to, by uzyskać miękki i aromatyczny farsz. Udało mi się.

Apple pie
150 g zimnego masła
1 żółtko
1 jajko
30 g dobnego cukru lub cukru pudru
240 g mąki
szczypta soli
do posmarowania: żółtko wymieszane z łyżeczką śmietany
Wszystkie składniki szybko zagnieść - można to zrobić w mikserze. Krótkie zagniatanie sprawi, że ciasto bedzie kruche. Zwinąć w kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez 30 minut.
W tym czasie przygotować:
Farsz:
800 g jabłek
50 g masła
cukier do smaku (użyłam 150 g, ale moje jabłka - Boskop - były bardzo kwaśne)
2 łyżeczki przyprawy do piernika (może być cynamon, goździki, imbir - kwestia smaku i gustu :)
opcjonalnie: garść rodzynek
Jabłka obrać i pokroić w plasterki.
Masło rozgrzać na patelni, dodać przyprawy, chwilę (2-3 minuty) smażyć na małym ogniu. Dodać jabłka. Po ok. 5-7 minutach dodać cukier. Poddusić chwilę do czasu, aż jabłka zaczną mięknąć.
Zestawić z ognia.
Wyjąć ciasto z lodówki. Podzielić na 2 części - w proporcjach 40% i 60%.
Formę do Apple pie, talerz ceramiczny lub formę do tarty o średnicy 24-26 cm wyłożyć większą częścią ciasta - w tym celu należy je rozwałkować - najłatwiej zrobić to używając dwóch kawałków folii spożywczej i wałkując między nimi. Dzięki takiej metodzie ciasto łatwo będzie można przełożyć do formy.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Ciasto ponakłuwać widelcem, przykryć kawałkiem papieru do pieczenia i wsypać suchą fasolę (dzięki niej ciasto nie będzie się podnosić podczas pieczenia). Wstawić do piekarnika na 15 minut.
Wyjąć fasolę i papier. Ciasto odstawić do lekkiego ostudzenia.
Na podpieczony spód wyłożyć jabłka i rodzynki (jeśli ich używamy).
Drugą część ciasta rozwałkować i ułożyć na wierzchu jabłek - ważne, by ciasta nie ukłądać na gorących jabłkach, bo się rozpuści.
Brzegi skleić, wierzch ponakłuwać widelcem.
Ciasto posmarować żółtkiem wymieszanym z 1 łyżeczką śmietany.
Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temp. do 175 st C i piec ok. 30-35 minut - do czasu zrumienienia górnej warstwy.
Przed podaniem ostudzić.
Ciasto najlepiej smakuje w dniu pieczenia.
Smacznego!


35 komentarzy:
Kuszący przepis :)
Mniam,mniam.Dziś piekę ciasto bananowo-orzechowe (wyobrazisz sobie, że na 6sklepów w Śródmieściu Warszawy orzechy włoskie włoskie były w jednym!), ale chodzi za mną jakiś jabłkowy deser, więc być może w najbliższym czasie skorzystam z Twojego przepisu!Ja nigdy nie lubiłam, gdy w ciastach było zbyt dużo ciasta ;) Z szarlotki zawsze wyjadałam (i dotąd to robię) tylko jabłka, więc myślę, że Twoje ciasto zjadłabym ze smakiem!
Mniam,mniam.Dziś piekę ciasto bananowo-orzechowe (wyobrazisz sobie, że na 6sklepów w Śródmieściu Warszawy orzechy włoskie włoskie były w jednym!), ale chodzi za mną jakiś jabłkowy deser, więc być może w najbliższym czasie skorzystam z Twojego przepisu!Ja nigdy nie lubiłam, gdy w ciastach było zbyt dużo ciasta ;) Z szarlotki zawsze wyjadałam (i dotąd to robię) tylko jabłka, więc myślę, że Twoje ciasto zjadłabym ze smakiem!
Uwierzę - ja też ostatnio szukałam i bieda jak nie wiem, co. Udało mi się je kupić na bazarze - świeżutkie i tegoroczne. Może zapasy starych im się skończyły?
Mmmmm... piękne i aż tutaj pachnie!:)
mniam
Szarlotkę najlepszą z najlepszych robi mój tata:)
a Twoje apple pie wygląda kusząco -zarówno zdjęcia jak i opis:)
Mniam:)
z Twoimi przepisami nigdy się nie nudzę:) i już wiem że jak tylko znajdę chwilę przed wyjazdem, apple pie będzie moje:D
uwielbiam jablkowe ciasta!!!!
To juz wiem co bede w weekend robia i co jadla, jak wyjdzie. A do ciast jakos specjalnie nie mam reki:), ale sie nie poddaje !!!
Ciasta z jabłkami to też moje ulubione!
Wygląda bardzo zachęcająco :)
Ostatnio robiłam bardzo podobny pie wg Ramsay'a (z Szef kuchni po godzinach) - tylko nie podduszałam jabłem, a je karmelizowałam z cukrem - bajka! Spróbuj i takiego sposobu, jest doskonały :)
http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2009/09/poka-z-ksiazkami.html
ja też uwielbiam wszelkiego rodzaju szarlotki i też z dużą ilością jabłek :)
Zakochałam się w tej foremce, Lisko. Stworzona dla pajów!
A wiesz, śniłaś mi się niedawno :)
POzdrowienia ciepłe!
Och Lisko, ja taki sam paj czesto robie. Zreszta bardzo podone wymagania mamy :) Ale czego nowego sie dowiedzialam to fakt, ze nie mam takie fajnej i ladnej foremki do tego typu ciast. Musze nadrobic :) Calusy :*
Szaleństwa z jabłkami...Lisko, sprawdzę pie, choć już wiem, że będzie smakować mi i domownikom. Może polecę wam szybki biszkopt z jabłkami (zrobiłam w niedzielę). Podzieliłam 5 dużych malinówek na ósemki (bez nasion i ogonków). Ułożyłam cząstki jabłek rzędami na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i zalałam ciastem biszkoptowym z 5 jaj, 1/2 szkl. cukru pudru i 5 łyżek mąki. Piekłam ok. 30 min w 180 st.C. Zrolowałam w ściereczce. Obsypałam cukrem z wanilią i cynamonem.
Lisko pozdrawiam
Uwielbiam apple pie:)) CHyba wole nawet od tej naszej szarlotki, gdzie dużo ciasta, a mało jabłek. A ja lubie takie w całości jabłka:))
Dobre Apple pie jadłam w coffeeheaven :)) spróbuj!
Poza tym raz kupiłam też w Almie gotowe, i w ogóle nie było słodkie:P ale zjadlo się:)
Twój przepis wydaje mi się fajny, ale chyba zmniejsze ilosć cukru, bo ja nie przepadam za słodkim i mniej kaloryczne:D pozdrawiam
wspaniale to wygląda, kusisz tak mocno, że sprawdzałam czy mam dosyć jabłek :)
Chyba spróbuję przygotować to w najbliższy weekend, mam jednak małe pytanie:
Jakiej śmietany użyć do zmieszania z żółtkiem? Pewnie pytanie jest banalne, ale jako nowicjusz w kuchni ciągle łapię się na takich zagwostkach.
Pozdrawiam!
Jakubie,
Ja użyłam 30%, ale może być dowolna.
Kochana Lisko!
Wiesz,że ja mam ochotę na to ciasto?:)
z NIEBA MI SPADASZ!
wiesz Lisko ja też nie lubię za słodkiego ani za kwaśnego owocowego wkładu, ma być tak w sam raz
a kruchy spód to najlepszy wybór :)
wspaniale wyglada,juz nie powiem,od jak dawna sie do apple pie przymierzam.....
Pozdrawiam :)
Witaj, parę razy wypróbowywałam twoje przepisy... ale jak jechałam dzisiaj samochodem w okolicach Starego miasta w Gdańsku i zobaczyłam bilbord z Twoim blogiem... "blogiem z duszą" to aż mnie zatkało.
Gratuluję. (:
szukam dobrego przepisu na apple pie, wiec zpaisuje ten, bo przeciez Liska piecze bosko! :-)
Lisko, spełniasz życzenia! :) Przez cały urlopowy wyjazd chodził mi po głowie paj jabłkowy i proszę - u Ciebie na stole jak na życzenie :) Już nie mogę się doczekać, kiedy sama upiekę mojego ulubionego paja. Pozdrawiam :)
Lisko zrobiłam - zapraszam na podgląd mojego bloga, to dowiesz się czy mi smakowało ;)
Ja tez zrobilam, cudowne ciasto.Pycha !!!
Idealne. Niby kruche ciasto, ale bardzo przyjemnie sie je przygotowuje. No i efekt koncowy jest wysmienity :)
pyszne!!!po prostu niebo!!
odnalazłam twój blog całkiem niedawno teraz codziennie próbuje coś nowego!to już 2 ciasto z twojego blogu i znowu jest nieziemsko pyszne!!pierwszy był sernik z białą czekoladą - mój mąż jest zachwycony!!!
teraz w piekarniku czekają ciastka orzechowe z Linz - wyglądają pięknie!!Ciekawe co jutro!!!
piękne zdjęcia!!cudny, smaczny blog! GRATULUJE
Przepyszna! Zrobiłam wedle przepisu (dodając jedynie więcej cukru do ciasta) i jestem zachwycona! Robiłam na większej tortownicy, więc na górę miałam mniej ciasta, ale znalazłam sposób i powycinałam serduszkowe ciasteczka i poukładałam w rozetkę na wierzchu - wyglądało niesamowicie i smakowało nieziemsko. Dziękuję za ten pyszny i prosty przepis :) Za jakiś czas zrobię je na wielką blachę, bo taka porcja nam nie wystarczyła (no i trzeba było sąsiadów uraczyć takimi pysznościami) - niech też się zasmakują w tak pysznym cieście :)
Nawet dorzucę moje zdjęcia serduszkowej wersji:
w formie
na kratce
przed schrupaniem
Jak widać upieczone w tortownicy :) Dało radę
Czy ktoś może mi podpowiedzieć gdzie mogę kupić taką formę do pieczenia? Będę bardzo wdzięczna :)
Pozdrawiam
Marta
pyszne. moj mąż aż się dziwil ze mu tak smakuje, cala forma zniknie chyba już dziś. przy okazji przypominam o obietnicach innych przepisów na apple pie. ja mam dośc specyficzne podejscie do pieczenia ostatnio, uczę córkę literek i dziś chcialam upiec coś na A. niepokoi mnie U, może masz Lisko coś jeszcze na U, mniej makowego?
a czy wyjdzie jesli wlożę jabłka po prostu na ciasto- bez wczesniejszego podsmażania itp? i czy można wszystko od razu? czy jednak trzeba koniecznie spód podpiec?
pozdrawiam
Kasia
Prześlij komentarz