
- Kocham jesień! - powiedziała pani w mojej ulubionej kwiaciarni.
Kiedy weszłam, układała właśnie bukiet z fioletowych i czerwonych astrów i jarzębiny.
Przyzwyczajam się do miejsc. Do kwiaciarni chodzę również po to, by poprawić sobie humor. Pory roku zmieniają się tu podobnie jak za oknem. Latem układała bukieciki dodając do nich kwitnące truskawki. A jeśli jesień jest jej ulubioną porą, zapewne nie raz zaskoczy mnie czymś nowym.
Ja też lubię jesień. Za jej bogactwo, kolory, smaki, możliwości.
Jesienna miłość przetrwa co najmniej do wiosny.


Moja dzisiejsza propozycja to pomysł na obiad dla kogoś, kto się spóźnia. Wszystko można przygotować z wyprzedzeniem, a tuż przed podaniem podgrzać i połączyć.
Kto lubi podsmażane kopytka?
Sos pomidorowy idealnie dopełnia to danie i moim zdaniem jest niezbędny.
Polecam gorąco, miłego wieczoru :)

Podsmażane kopytka z kurkami i sosem pomidorowym
/dla 2 osób/
Kopytka:
500 g osolonych ziemniaków ugotowanych lub upieczonych, przeciśniętych przez praskę*
100 g mąki
1 jajko
Kurki:
200 g świeżych kurek
1 gałązka rozmarynu
2 gałązki tymianku
2 łyżki oliwy z oliwek (plus 2-3 do późniejszego podsmażenia)
Sos do kurek:
50 ml oliwy
1 łyżeczka musztardy
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka soku z cytryny
Sos pomidorowy:
3 duże pomidory, obrane ze skóry (bardzo lubię malinowe)
2-3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
1-2 ząbki czosnku, drobno posiekane
sól, pieprz, ew. cukier - do smaku
Do podania: świeżo tarty parmezan
Kopytka:
ziemniaki połączyć z pozostałymi składnikami. Na stolnicę wysypać trochę mąki, zrolować wałek grubości 2-3 cm. Pokroić na kopytka długości 2-3 cm, każdy kawałek delikatnie rozpłaszczyć widelcem.
W dużym garnku zagotować wodę z solą, wrzucić kopytka i gotować ok. 3 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię wody.
Wlać trochę oliwy na duży talerz (2-3 łyżki).
Odcedzić kopytka łyżką, ułożyć na talerzu.
Przygotować sos:
W garnuszku rozgrzać 2-3 łyżki oliwy. Wrzucić czosnek, po minucie pokrojone pomidory i ocet. Dusić na malutkim ogniu ok. 15 minut - sos powinien zgęstnieć. Doprawić solą, pieprzem, cukrem.
Sos do kurek:
wszystkie składniki połączyć.
Kurki:
Grzyby dokładnie umyć i odcedzić.
Na patelni rozgrzać 3 łyżki oliwy, dodać grzyby i swieże zioła. Smażyć 2- minuty. Zdjąć z ognia, doprawić sosem. Odstawić na 10-15 minut.
Podanie:
Kopytka podsmażyć na złoto na patelni (na oleju lub oliwie). Zajmie to ok. 3 minut.
Połączyć z grzybami. Podawać z sosem pomidorowym, oprószone parmezanem.
Smacznego!
*Ja piekę ziemniaki w glinianym garnku i używam ich następnego dnia
14 komentarzy:
Jesień to moja ulubiona pora roku, zwłaszcza tutaj w Kanadzie jest naprawdę przepiękna, w tym roku ciepła i kolorowa...
Podsmażane kopytka też lubię i to jak!!! Nawet same bez sosu. A z kurkami to już w ogóle moje smaki :-)
Piękne zdjęcia, jak zawsze zresztą :-)
Pozdrawiam ciepło!!!
Narobiłaś mi smaku i chyba się tym kurkom nie oprę. Dziś nie kupiłam, to pewnie jutro :))
Miłego weekendu!
Ja wczoraj wróciłam do mojego początkującego bloga po wakacyjnej przerwie. Właśnie wpisem o...no właśnie - u mnie o gnocchi, które porównałam nieopatrznie do leniwych.
Uświadomiłaś mi wpadkę :)! A porcja...kopytek :) czeka na podsmażenie, gdy tylko wyrwę się z pracy :)
Jakie to musiało być dobre! Lisko, zajadam wirtualnie to cudo :)
Nie pamiętam już kiedy ostatni raz jadłam kopytka... a tak lubię.
Świeżo ugotowane, odsmażane, czy jedzone na zimno...
Tak jak kluski śląskie i pyzy :-)
ja bardzo lubię kopytka, zwłaszcza podsmażane na masełku, mniam
Ojej, uwielbiam podsmażane kopytka! A nie jadłam wieki!
Cudowne, pyszne danie. Miłego wieczorku Lisko!:))
Ps. Jesień ma piękne kolory...
oj,pyszne takie jedzonko jest!!!
Pozdrawiam :)
brzmi pysznie
i dziś koło mojego bloku zobaczyła piękną reklamę Twojego blogu
wygląda apetycznie :D
Witaj Lisko,
Twój blog to prawdziwa przyjemność dla oka i podniebienia! uwielbiam kopytka, to jeden z polskich smaków, które towarzyszą mi od dzieciństwa i tu, na obczyźnie;-)
Wspaniałe przepisy, zwłaszcza na ciasta!
Pozdrawiam serdecznie! Małgosia
Lisko, wspaniały przepis. Uwielbiam kurki. Na ogół przygotowuję je w sosie winnym i podaję z tagliatelle :)
Ależ smakowicie to wygląda.
Piękne te twoje kopytka ;) takie zgrabniutkie i malutkie :D
Miłego weekendu.
M.
uwielbiam kopytka, a tu na dodatek z kurkami, smakowicie to wygląda
To fajna masz tą panią w kwiaciarni:)
Też lubię jesień,ale tą złotą,polską,ciepłą,kolorową jesień:)
Pozdrawiam.
Prześlij komentarz