

Kiedy rano ukradkiem patrzę spod uchylonych powiek na świat, próbuję zgadnąć, czy jest słońce, czy deszcz pada. Nie do końca obudzona, poruszam lekko głową, by sprawdzić, czy już nie boli.
Odsłaniam okna w kuchni. Po drugiej stronie stoi dom, w którym budzą się przede mną. Powtarzalność porannych czynności: owsianka na ciepłym mleku, szklanka herbaty, kromka chleba znowu usnęłam zapominając zawinąć go w ściereczkę.
A później Mamusiu, przyjdź do mojego łóżeczka i przytul się do mnie.
Kiedyś monotonia dzisiaj harmonia. Lubię wstać wcześnie i mieć czas na wszystko, bo to wszystko zamyka się wtedy w godzinie wypełnionej po brzegi. Bo świat jeszcze śpi, a gazeta szeleści wyjątkowo głośno.
Nim porwą mnie gwar miasta, pytania, na które trzeba odpowiedzieć, listy w skrzynce na listy.
A kiedy ktoś pyta, co lubię robić najbardziej?
Najbardziej lubię pójść w niedzielę rano do Empiku, zapaść się w miękkim fotelu, zamówić rogalika z czekoladą i kubek cytrynowej herbaty. Słuchać muzyki, oglądać książki o układaniu kwiatów, czytać gazety o kompletnie odjechanej, kompletnie zwariowanej, architekturze. Przeczytać o firmach, które upadają i o tych, które, mimo kryzysu, odnoszą spektakularny sukces.
Sprawdzać, co sądzę o najnowszej płycie Colbie Caillat i zastanawiać się, dlaczego wszystkie płyty Erykah Badu są po 19,99. Lubię sprawdzać. Lubię wiedzieć. Lubię być.
To jest mój czas, kiedy ilość wrażeń, zupełnie przypadkowych albo starannie wybranych bodźców nastraja mnie do tego, by wiedzieć, kim chcę być dzisiaj i dokąd pójść jutro.
Kiedyś lubiłam zapaść się w fotelu z książką i słoikiem karmelu. Czytać do chwili, kiedy noc zamienia się w dzień, a ptaki zaczynają swe trele (dosyć wcześnie zaczynają!). Ilość słów, jakie ktoś napisał, byśmy mogli je przeczytać, wciąż rośnie i rośnie...
Każdy ma takie chwile, prawda?


Ciasto karmelowe
/źródło: Tessa Kiros/
To ciasto nazywamy w naszym domu krówkowym. Ma piękny, złocisty kolor, wilgotny i puszysty miąższ, a dodanie do niego orzeszków w chrupiącym karmelu sprawia, że jest jeszcze lepsze. Zamiast orzeszków można pokroić kilka krówek i wmieszać je do ciasta wraz z mąką.
200 g cukru
125 ml śmietany (użyłam 36% śmietany UHT, żeby się nie zwarzyła)
125 ml mleka
200 g miękkiego masła
3 jajka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
250 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
garść orzeszków ziemnych w karmelu (opcjonalnie)
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Tortownicę o średnicy 24 cm wysmarować masłem, wysypać tartą bułką.
Cukier wsypać do rondla i mieszając, podgrzewać na małym ogniu do czasu, aż powstanie karmel. (Moja uwaga: dodałam szczyptę soli gruboziarnistej).
Zdjąć z ognia i ostrożnie (może pryskać!) wmieszać do karmelu mleko i śmietanę.
Mieszać trzepaczką tak długo, aż powstanie jednolita masa.
Jeśli karmel zaczyna twardnieć lub pojawiają się w nim grudki, należy podgrzać go na małym ogniu, mieszając. (Moja uwaga: karmel raczej na pewno nie połączy się od razu z mleiem, więc warto podgrzewać go na malutkim ogniu).
Masło utrzeć w misce. Ucierać wlewając powoli karmel, wbić jajka i wanilię. Masa będzie dosyć rzadka.
Wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać orzechy.
Wlać do formy. Piec 34-40 minut. Z zewnątrz ciasto powinno być rumiane i chrupiące, w środku - lekko wilgotne.
Wystudzić w formie.
Smacznego!
50 komentarzy:
Prawda:)
Lisko, dla mnie też czas poranka to cudowny czas, żaden inny nie jest już taki sam. Są w nim CHWILE MIĘDZY CHWILAMI...
A ciasto...? Podoba mi się - karmel i krówki...uuh...Bomba...! Upiekę, bo sporo Twojego piekę:)
piękna forma :)no i ciasto smakowite... czy z ilości wychodzi tylko w takiej formie, na normalną będzie za mało?
no to zrobiłaś mi smaka na to ciasto (uwielbiam krówki) - jak nic jutro go zrobię - musi być pyszne. dziękuję za przepis
Może każdy ma, ale na pewno nie każdy potrafi tak pięknie o tym napisać! ;-)
jestem milosniczką krowek, koniecznie do sprobowania
To niesamowite jak wiele różnych rzeczy łączy ludzi prowadzących blogi kulinarne. To nie tylko pasja gotowania i pieczenia, ale zwykłe, codzienne czynności.
Też bardzo lubię wiedzieć. Nawet czasami mnie samą to denerwuje, bo są chwile, że staje się kłopotliwe.
Uwielbiam karmel i jak najszybciej zrobię to ciasto.
Pozdrawiam Cię Lisko:)
Czekolado,
nie, na tę formę to za dużo. Przepis każe robić w tortownicy o średnicy 24 cm. Ja zrobiłam w tej formie plus 6 niskich babek, bo akurat musiałam podzielić ciasto w ten sposób.
Można też upiec je w formie babkowej z kominkiem. Jak Ci wygodniej :)
mysle,ze kazdy ma takie chwile,choc jest ich coraz to mniej niestety,jednak rytm dnia i tygodnia jest tak napiety,ze ciezko takie niespieszne momenty wygospodarowac......
Ciasto prezentuje sie super!!! swietna forma !!!
Pozdrawiam :)
Lisko! Dzisiejszy dzień zaskoczył mnie totalnie. W Poznaniu wisi wielki billboard z napisem "whiteplate.blogspot.com - blog z duszą". Wygrałaś jakiś konkurs kochana? To niesamowite, że mój ulubiony blog o jedzeniu jest reklamowany w moim mieście. Super! :D
Piękne słowa i piękne ciasto. Cudna foremka !
Ja po prostu nie mogę no ,moja lista ciast do zrobienia rośnie i rośnie,ale to dobrze :)) Cieszę się:))
Pozdrówki!:)
czytam to co napisałaś i odnajduję w tym cząstkę siebie.
w sobotnie i niedzielne poranki wyrywam się gdy jeszcze dom śpi (a w weekend sypia długo) na lekturę i kawę na mieście...czasem z aparatem i kubkiem papierowym
pozdrawiam
Taka codzienna monotonia, której za czasów studenckich i wcześniej unikałam jak ognia, teraz daje mi poczucie bezpieczeństwa.
I brak pośpiechu rano, o który bardzo dbam. Wstaję specjalnie chwilę wcześniej, aby spokojnie zacząć dzień.
Ciasto ma moje smaki. Bardzo do mnie przemawia:)
P.S. Również oglądam książki o układaniu kwiatów, lecz sama nie potrafię ładnie ich ułożyć. DO wazonu jeszcze mogą być, ale na prezent to już gorzej:)
Pozdrawiam Cie serdecznie!
Łał! Dzieci by mnie ozłociły! A jaka forma bajeczna! Podwójna radocha by była :)
pozdrawiam!
ps. uwielbiam wszystko, co karmelowe
To ja poroszę, teraz, zaraz... inaczej koniec z naszą przyjaźnią :)
Lisko, ciasto wyglada wspaniale, juz wyobrazam sobie ten smak.
Dla mnie poranne wstawanie juz od dawna nie stanowi problemu, wrecz przeciwnie, lubie to. Lubie miec na wszystko czas, nie smieszyc sie, nie gonic, nie stresowac. Nastroic sie pozytywnie na nadchodzacy dzien:)
pozdrawiam cieplo
Jaka piękna foremka. a ciasto kusi:)
niestety nie wszyscy mają takie chwile Lisko. Czasami z wyboru, a czasami z konieczności... Ja w każdym razie marzę o podobnym życiu, ale muszę na to jeszcze poczekać :-( Ciasto wygląda królewsko. Podziwiam Twój świat.
O! Widziałem billboard z adresem w Katowicach! GRATULACJE! Wow.. ale blog, no to moja małżonka będzie zachwycona jak to zobaczy, a ja będę zachwycony, gdy ona swój zachwyt przeleje w mój brzuch:)Piekne przepisy i z mojego punktu widzenia, jeszcze piekniejsze zdjecia..
Pozdrawiam serdecznie
Świetnie się zapowiada. Zapisuję do zrobienia :)
Jakiej śmietany najlepiej użyć? Ilu procentowej i jakiej firmy?
Pozdrawiam,
Asia
Asiu,
użyłam 36% śmietany UHT.
Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź :)) Zdążę jeszcze złożyć zamówienie u męża, zanim przyjedzie do domu!
Asia
AGUTEK ,w ktorym miejscu dokladnie widzialas ten billboard?
ciasto wyglada pysznie,na pewno je zrobie. poki co moim ulubionym jest Pani wysmienity sernik z jagodami na ciasteczkowym spodzie. po prostu rewelacja! pozdrawiam serdecznie
Lisko, coś w tym jest, że to co kiedys było monotonią, teraz jest fajne. Przynajmniej ja tak właśnie mam. Najbardziej na świecie lubię swój domek, gdzie pachnie wypiekami :)
A jeśli chodzi o ciasto, to masz fantastyczną foremkę, nie wiem jak ona się nazywa... zdradzisz mi?
Prawda, ale jak pięknie napisane :)
Ciasto wygląda i zapowiada się wspaniale, już zapisuję :)
Paulino,
to foremka Lurch, model nazywa się Blankenburg.
:)
I jaka piękna serwetka ;)
każdy oj każdy i na pewno wielu ma ochotę teraz spróbować choć odrobinę tego ciasta
Oj kusisz tym ciastem, kusisz ... :)
Foremka super !
dziękuję Ci pięknie :) bardzo mnie zauroczyła!
uwielbiam tą Twoją magię
w słowach, w obrazach
Lisko czy to możliwe, że reklama Twojego blogu zawitała do Szczecina??? czy jadąc samochodem źle przeczytałam nazwę bogu?? pozdrawiam, u Ciebie jak zawsze ślicznie i smacznie
Lisko,
ciasto cudowne jak zawsze.Dziś upiekłam - niestety do uzyskania twojego kunsztu jeśli chodzi o wygląd wypieków jeszcze mi daleko.Cóż będę dążyć do doskonałości :)
Co do bilboardu , to w Poznaniu zobaczyła go moja córcia i z krzykiem przybiegła mówiąc "Mamciu , Mamciu - zobacz reklamują Twój ulubiony blog!!!". Zresztą jej również - nie raz przyłapuję ją na przeglądaniu Twojego bloga , a później pokazuje mi wybrane zdjęcie (teraz już przepisy)mówiąc - "Mamo zrobimy to dzisiaj? "
Pozdrawiam,
CoolDream
Kochanie masz grono małych wielbicielek :)
Moja Córka też doskonale zna Twój blog.
Ach jaką mam ochotę na karmel :)
Całuję
M.
Po tych wszystkich wpisach nie pozostaje mi nic innego napisać jak to ,że ponownie mnie zauroczyłaś...
Dzień dobry....lubię podróżować blog po blogu (nigdy nie wiem jak dotarłam do miejsca, w którym jestem :-) i to tez lubię). Tym razem zainteresowal mnie tytuł-ciasto krówkowe, krówki uwielbiam (mam własny ranking), więc musiałam zerknąć...no i ranek mnie tu u Pani pewnie zastanie....czytam i wierzyć mi sie nie chce, że ktos mysli jak ja, chwyta jakis wątek/ ciekawostkę i czeka kiedy sie rozwinie- miejsce do odwiedzenia, mebel do przerobienia, dania do ugotowania. Siedzi w głowie i czeka...No i ten Empik i "szkoła" życia z przedszkola, wzruszyłam się czytając i słuchając Pani muzyki, a do tego storczyki- dzięki Pani jadę jutro na ich wystawę w Al. Ujazdowskich. Szkoda, ze nie wiedziałam o niej dziś, tzn. wczoraj w taką piękna sobotę...Miło mi Pania poznać...Bardzo zajmująco Pani pisze....kłaniam się....taka-jedna-przyjezdna-warszawianka.
A wiesz co ja lubię Lisko? Lubię zajrzeć codziennie do Ciebie i pokrzepić duszę tym co napisałaś... Książkę w Twoim wydaniu też bym czytała do momentu kiedy noc zamieni się w dzień...
pozdrawiam gorąco
romantyczna dusza :) pozdrawiam!
Jejka,jejka!
ale piękna formaaa!:D
Lisko! Dziękuję Ci za ten przepis - mój pierwszy niezaprzeczalny sukces kulinarny. Moja bardzo krytyczna rodzina była pod wrażeniem...
Wprowadziłam drobne modyfikacje, ale na pewno nie zaszkodziły ciastu (śmietana 30%, 200g krówek kakaowych oraz upiekłam w keksówce). Gratuluję Ci całego bloga, od którego świadomie jestem uzależniona:) Życzę dalszych sukcesów kulinarnych
Lisko zrobiłam i to dwa razy (dzień po dniu!). Bardzo dobre. Formę Lurcha też sobie z zazdrości kupiłam :)
Ciasto piekłam w formie z kominem, niestety pęka mi nieco podczas pieczenia od góry (czyli po przełożeniu na talerz od dołu jest nieco popękane). Czy to normalne? U Ciebie na zdjęciach ani pół pęknięcia...
mistrzostwo świata!
Lisko, już drugi raz zrobiłam to ciasto, jest jak poezja. Mieszanie karmelu z mlekiem i śmietanką ma w sobie coś z medytacji :)
mmmm - wygląda przepysznie:)
Zrobiłam je jako babkę świateczną tego roku. Pyszna i delikatna, zachwycająca...
mmm... a czy można uzyc gęstego jogurtu (greckiego) zamiast śmietany? akurat taki mam w lodówce... :>
Nie za bardzo. Jogurt sprawi, że mleko się zwarzy.
Witam,
A jeśli chcę upiec to ciasto w formie babkowej, to o jakieś średnicy?
Rewelacyjne ciasto. Zresztą nie pierwsze według Twojego przepisu.Wszystkie Twoje wypieki mi się udają. W tej kwestii masz moje bezgraniczne zaufanie.Klimat, artystyczne zdjęcia i opisy dogadzają reszcie zmysłów.Dzięki!
Prześlij komentarz