2009-07-26

Szarlotka z pierwszych papierówek




Miłość ukryta w szafce z kubkami.
W szufladach z obrusami.
W zapomnianych książkach, między stronami zaznaczonymi kartką z kalendarza.
Miłość posadzona w doniczce z miniaturową pomarańczą, której wciąż opadają liście.
I w porannej kawie, która zaraz Ci wystygnie!
Zwinięta w kłębek, śpiąca na bawełnianej poduszce.
W kluczach zgubionych pod siedzeniem w samochodzie,
w telefonie, który powinien zadzwonić.
Spacerująca pod oknami nad ranem,
zagubiona jak ćma obijająca się o rozgrzaną żarówkę.
Czasem cicha i senna.
Czasem nieznośna jak koncert na sto saksofonów.
Dana na chwilę,
niczego nie musi
i o nic nie prosi.




Szarlotka z pierwszych papierówek
Jest pyszna, ale dosyć trudno ją pokroić na równe porcje ze względu na bardzo delikatne, kruche ciasto i dużą ilość jabłek. Każda porcja tej szarlotki musi być duża i rustykalna. Inaczej się nie da.
Ciasto przypomina w smaku faworki.


200 g masła, pokrojonego w kostkę
380 g mąki
2 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
60 g cukru
cukier z prawdziwą wanilią
szczypta soli

700 g jabłek, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonych goździków
80 g zmielonych ciasteczek (najchętniej używam twardych amaretti)
150 g cukru
1 łyżka mleka do posmarowania wierzchu ciasta

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Masło posiekać z mąką wymieszaną z proszkiem. Dodać żółtka, cukier z wanilią i sól. Zagnieść gladkie ciasto, które podzielić na 2 części - jedna powinna być o ok. 1/3 większa od drugiej.
Większą częścią wylepić spód i boki tortownicy o średnicy 22-24 cm. Ponakłuwać widelcem i wstawić do gorącego piekarnika na 10 minut.
Mniejszą część ciasta zawinąć w folię i schłodzić.


Jabłka pokrojone w plasterki połączyć z cytryną, cynamonem, goździkami, cukrem i ciasteczkami.
Włożyć do tortownicy z podpieczony ciastem. Wygładzić powierzchnię.
Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg (ja najczęściej kładę ciasto między 2 kawałki folii spożywczej i w ten sposób wałkuję), ułożyć na wierzchu jabłek, delikatnie skleić ciasto na krawędziach. Ponakłuwać wierzch widelcem, posmarować łyżką mleka i wstawić do piekarnika na 50-60 minut.

Przed podaniem dokładnie ostudzić.
Wspaniale smakuje z lodami waniliowymi...
Smacznego!

31 komentarzy:

MałGosia pisze...

O miłości... zjawiskowo...
Piosenka dnia rozłożyła mnie na łopaty! :-)
A co do ciasta... co ja się będę powtarzać. U Liski zawsze gra i buczy! :-)

G.B. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Gosi@ pisze...

ale pysznie wyglada,a jeszcze lody do tego......mniam.....oj,o papierowkach moge pomarzyc tylko..... :(

Cezonia pisze...

Musiała być wspaniała :) Ja jeszcze nie dorwałam pierwszych papierówek... pozdrawiam!

Ania pisze...

Jej, papierówki już się pojawiają! Mamy w ogrodzie papierówkę :)

Zaciekawiło mnie to ciasto, Lisko. Mówisz, że jak faworki? Chyba się skuszę, kiedy dorwę papierówki.

Olciaky pisze...

Pięknie napisane o miłości.
Do szarlotki mam sentyment.

Marta pisze...

Kochanie,
dałaś czadu z Pszczółką Mają :)))))

U mojej mamy jest papierówka, tylko owocuje co drugi rok...
więc akurat w przyszłym roku oprócz jajek masz jabłka!

love
m.

grazyna pisze...

Piękna ta Twoja szarlotka! Taka artystyczna... Ja też robiłam z papierówek, wyszła skromniejsza, ale wierzę, ze niemniej pyszna:)

Agata pisze...

Nie da się pokroić na małe kawałki? Tym lepiej!
Dobrego nigdy za dużo!

Anh pisze...

I figure out that it's a pie. Is it apple? Whatever it is, the pie looks wonderful :D

Lukrecja pisze...

dostałam jabłka
i właśnie szukałam przepisu co z nich zrobić - i wiedziałam że u Ciebie coś znajdę

Anonimowy pisze...

Co to znaczy, że porcja ciasta musi być "rustykalna"? "Rustykalny" oznacza przecież wiejski. Co to jest wiejska porcja ciasta?

Lukrecja pisze...

chyba trochę za bardzo brązowe wyszło ale pyszne (moje pierwsze ciasto z jabłkami)

Anonimowy pisze...

700g jabłek przed obraniem czy po?
pozdrawiam:)

Liska pisze...

Wiejska porcja ciasta to duża porcja ciasta.
700 g przed obraniem.

majana pisze...

Wspaniale opisałaś Lisko!
A szarlotka wygląda obłędnie, pyszna musi być, biorę przepis :)

Lylah Ledner pisze...

Your desert looks like a beautiful work of art - to lovely to eat...I must try it!

Great blog spot...blessings...lylah

Kasia pisze...

Wygląda przepysznie. I te serduszka na wierzchu :)

Kasia pisze...

ach i mam jeszcze pytanie! czy ciastka mogą być digestive?

mietowka22 pisze...

uwielbiam szarlotkę :) mmmm już się rozpływam na jej widok

Liska pisze...

Tak, to mogą być ciasteczka digestive :-)

ptasia pisze...

Lisko, studzi się i wygląda wspaniale. Chyba pokażę u siebie za jakiś czas :)
A, może to kwestia rozmiaru jaj, ale ciasto z samymi żółtkami wyszło mi za suche i musiałam dać łyżkę zimnej wody. Ciasteczka wyszły, więc do środka poszła bułka tarta.

Liska pisze...

Ptasiu,
to może być kwestia jajek. Ja zwykle jak mam za suche ciasto, dodaję jeszcze jedno żółtko albo trochę śmietany.
Pozdrawiam serdecznie :)

ptasia pisze...

Zrobione, zjedzone ;)
http://cosniecos.blox.pl/2009/08/Szarlotka-Liski-z-papierowek.html

Anonimowy pisze...

Lisko jakie to ciastk amaretti?

babielato pisze...

Wspaniałe opisy zdjęcia i te smaki. Świetne! Serdecznie pozdrawiam.

julia.julia. pisze...

Zrobiłam. Jest przepyszna. Nasza trójka sprawiła, że zniknęła w mgnieniu oka. Wyniki pracy można zobaczyć na moim początkującym blogu :)

Anna pisze...

Zrobiłam ;) wyszła przepyszna! :)

dziekuje za przepis i pozdrawiam,
http://pieczarkamysia.blox.pl/2012/07/Szarlotka-z-pierwszych-papierowek-wg-Liski.html

Kamila pisze...

Szarlotka jest doskonała! Dziękuję za przepis i pozdrawiam!

isadora pisze...

Dopiero niedawno trafiłam na ten przepis i niemal całą sobą zapragnęłam upiec to ciacho. No tak, ale skąd ja wezmę papierówki... I nagle całkiem niespodziewanie zostałam obdarowana całym kartonem. Szarlotka już pochłonięta (boska jest...) a ja zastanawiam się co z resztą zrobić...

Kaś pisze...

rewelacyjna szarlotka! wszyscy zachwalali niesamowicie kruche ciasto. polecam!