2009-05-13

Chlebek bananowy Sophie Dahl



- Dlaczego nie wyrzucisz tych bananów? - zapytał Tata, krytycznym okiem spoglądając na prawie czarne owoce leżące na kuchennej tacy.
- Trzymam je na ciasto bananowe - odpowiedziałam.
Sekret dobrego ciasta bananowego, zwanego czasem bananowym chlebem polega na przejrzałych bananach, które im ciemniejsze, tym słodsze. Wiem, co mówię, takich ciast upiekłam już dziesiątki.
Pierwsze jadłam lata temu, podczas lekcji angielskiego, kiedy to na pożegnanie nasz nauczyciel przyniósł irlandzki chleb bananowy upieczony przez swoją narzeczoną. To było olśnienie - takich ciast po prostu nie piekło się wtedy w polskich domach, prawdopodobnie dlatego, że uszłoby za gliniasty zakalec. Dla mnie jednak bananowy chleb z dużą ilością otrębów był czymś nowym, co na długo zapadło mi w pamięci. Mam na nie przepis, pewnie w jednym ze starych pamiętników schowanych w czeluściach piwnicy. Na pewno go odszukam i zaprezentuję.
Dziś polecam inne ciasto z bananami, wg przepisu autorstwa uroczej Sophie Dahl, która jest angielską modelką i autorką kilku książek, w tym jednej kucharskiej.
Ja zmniejszyłam jedynie ilość cukru.
To ciasto ma dwie podstawowe zalety. Pierwsza to taka, że jest niezwykle łatwe i nie wymaga użycia miksera czy jakiegokolwiek sprzętu. Wystarczy miska, widelec, blacha i piekarnik.
Drugą zaletą jest jego niebiański zapach - słodycz bananów, wanilia i ciepłe masło. Ja zawsze kroję je na kromki i tostuję. Wówczas wspaniale smakuje z odrobiną masła i kwaśnego dżemu.
W moim rankingu ciast bananowych, to zajmuje pierwsze miejsce.


Ciasto bananowe
Banana bread

4 bardzo dojrzałe banany
150 g brązowego cukru
1 jajko, rozbełtane
75 g miękkiego masła
1 cukier waniliowy
170 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka sody

Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Podłużną formę o długości 23 cm posmarować masłem i posypać tartą bułką lub mąką.
Banany rozgnieść widelcem, połączyć z cukrem, jajkiem, masłem i wanilią.
Mąkę wymieszać z solą i sodą i dodać do bananów. Dokładnie wymieszać.
Wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec godzinę.
Ciasto początkowo rośnie bardzo opornie, nie należy się tym przejmować. Później powinno wypełnić całą blachę.
Po upieczeniu ostudzić w formie.

Smacznego!

47 komentarzy:

majana pisze...

Podoba mi się ! :)) Kupie bananki i zaczekam aż zrobią się ciemne, a potem upieke to ciacho!:))
Pozdrawiam :)

cudawianki pisze...

do tej pory robilam bananowy chlebek nigelli. moze czas przerzucic sie na inny, ten , ktory proponujesz?

Liska pisze...

Polecam go z ręką na sercu (jem już czwarty kawałek i opamiętać się nie mogę...) Kromki opieczone delikatnie w tosterze, trochę masła i szklanka mleka i nic więcej do szczęścia nie potrzeba :)

Agata pisze...

Raz w życiu piekłam ciasto bananowe, było pyszne, więc i to na pewno wypróbuję!

elfik pisze...

Odkrylam dzisiaj Twoj blog, dopiero zaczelam czytac, ale juz teraz chcialam Ci powiedziec, ze jego estetyka mnie uwidla........piekne zdjecia i orginalne przepisy. Napewno bede Twoim czestym gosciem. Maz wraca w czwartek upieke wiec Twoj chlebek babanowy i sprobuje wlasnie nim go uwiesc..........pozdrawiam.

Neoporteria pisze...

Lisko, wydaje się cudowny, ale nie wiesz może, jaka jest tajemnica tego, że z każdego przepisu ostatnio wychodzi mi bananowy zakalec? Z początku myślałam, że to może kwestia używania nie-pszennej mąki, często zastępuję ją np. orkiszową, ale próbowałam też w zwykłej wersji... i nic:( Nie wiem czemu, bo dawniej piekłam często banana bread będąc w irlandii i było ok, a teraz nawet z tego przepisu (podobny do Twojego innego bananowca) wychodzi jakieś dziwactwo... może to być sprawka piekarnika?... tak czy owak, nie omieszkam wypróbować i tego przepisu, może się uda:)

sylwia pisze...

W weekend na pewno zrobie, jak patrze na Twoje zdjecia, to mi slinka cieknie:)

aga-aa pisze...

wygląda przepysznie

Ania pisze...

Lisko, bardzo apetycznie przedstawiłaś ten chlebek. Bananowy piekłam tylko raz w zyciu, ale nie utkwił mi w pamięci. Chyba powinnam to powtórzyć. I zapamiętać :)

ptasia pisze...

Lisko, a jak w ogóle ta książka Sophie Dahl? Bo sam chlebek oczywiście prezentuje się b. apetycznie (ch. b. to był mój pierwszy samodzielny wypiek ;)

Liska pisze...

Ptasiu - bardzo mi się podoba ta książka. Styl, w jakim jest napisana, zdjęcia, papier. Ale mam ją od bardzo niedawna, więc z całą pewnością nie jestem obiektywna.

Olciaky pisze...

Bardzo fajny i prosty chlebek.Co do tych bananów to się zgodzę-im bardziej dojrzałe,tym słodsze:D

majka pisze...

Upieklam ten chlebek dwa dni temu. Mimo tego, ze nie wyrosl mi tak pieknie jak Tobie, jest naprawde smaczny i trudno oprzec sie kolejnej porcji :-) I jeszcze ten piekny bananowy zapach, ktory roznosil sie po calym mieszkaniu podczas pieczenia... Pyszny przepis :-) Pozdrawiam.

http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com

Glimmer pisze...

idę zrobić :) Wyhodowałam już czarne banany i czas je wykorzystać :) Pozdrawiam ciepło!

Ania z Gdańska pisze...

Upiekłam dzisiaj i zapach faktycznienie nieziemski ale może z winy trochę krótszej blachy ciasto było wyższe i po ponad godzinie pieczenia ciągle było surowe :(
Bardzo proszę o odpowiedź bo chcę zrobić jeszcze raz- czy trzeba ciasto piec aż do suchego patyczka i na koniec czekać aż całkowici wystygnie przed wyjęciem z formy? Mam mało doświadczenia z pieczeniem a to było moje pierwsze ciasto bananowe. Lepiej piec tego samego dnia czy lepsze jest na drugi dzień ?

Liska pisze...

Aniu, ciasto powinno się piec w odpowiedniej wielkości blaszce (jeśli nie masz keksówki o dł. 23 cm, tylko mniejszą, warto zmniejszyć ilość ciasta). Patyczek powinien być suchy, nie oblepiony ciastem, choć ciasto po upieczeniu zostaje wilgotne (ale w żadnym razie nie surowe!). Warto je ostudzić w formie, ponieważ dzięki temu zachowuje odpowiednią strukturę i nie rozpadnie się podczas wyjmowania, jak to czasem bywa z gorącymi ciastami.
Zdania co do tego, kiedy jest lepsze pierwszego czy drugiego dnia, są podzielone. Ja wolę je na drugi dzień, lekko stosowane w tosterze :-)

Ania z Gdańska pisze...

Bardzo dziękuję za odpowiedź! Następnym razem upiekę z mniejszej ilości i poczekam aż całkowicie wystygnie. Skoro lekko surowe zostało zjedzone jestem pewna że dobrze upieczona wersja będzie przepyszna.

Anonimowy pisze...

No po prostu muszę to napisać! Ciasto zrobiłam, wyszło po prostu genialne! Aromatyczne, wilgotne, z idealną, niezbyt twardą skórką... Nieco bardziej brązowe niż Twoje, Lisko, ale wierzę, że równie smaczne :) Kolejna porcja bananów już brązowieje! Pozdrawiam serdecznie! Wierna podglądaczka M. (trzy wejścia na dzień) :)

asia pisze...

Lisko, upiekłam to ciasto juz jakiś czas temu- jest wspaniałe....dziękuje za przepis
asia

Agnieszka pisze...

Witaj Lisko, uwielbiam to ciasto za jego prostotę wykonania i nieziemski smak , szczególnie tak jak napisałaś na drugi dzień opieczone w tosterze :) ostatnio piekę je z oliwą zamiast masła ...pychotka.
Mam do Ciebie prośbę , czy mogłabyś podać przepis na ciasto-chlebek bananowo-otrębowy... ewentualnie jak byś zmodyfikowała ten przepis.

Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci miłego dnia
Aga

Liska pisze...

Tak, poszukam tego przepisu (muszę przekopać swoje pamiętniki z młodości.. ;) ale jak tylko znajdę, upiekę je i opublikuję. Pozdrawiam ciepło!

Agnieszka pisze...

Dzięki, w takim razie będę cierpliwie czekać :)pozdrawiam

M pisze...

Chlebek wyszedł pyszny! Już połowa zniknęła ;o). Myślę, że z tostera byłby jeszcze lepszy...

Sabik pisze...

Nie mam słów!! Jest pyszny... właśnie moje banany chciały już iść na spacer ze zczernienia swego... Ja upiekłam w formie na tartę i mój chlebek ją udaje... mmmm mniam... jeszcze ciepła konfitura z kiwi go oblewa... pysznie! Pozdrawiam i dziękuję!

Olciaky pisze...

Lisko!
Nie wiem jak mam Ci dziękować za ten przepis, jest wspaniały:*
http://waniliowachmurka.blogspot.com/2010/05/chlebek-bananowy-sophie-dahl-na.html

Mysza pisze...

20 minut temu wyciągnęłam go z pieca... Pycha! ;) Dzięki za przepis!A tym, którzy jeszcze nie piekli - polecam!

ewatrydenska pisze...

mniam,robiłam już z 6 razy i tylko raz wyszedł zakalec - bo użyłam proszku do piecz. zamiast sody - możeza mało?....
Niemniej,pycha!

nikax90 pisze...

wyszedl mi rzadki, taki nie chleb.
co zrobilam zle?
przynajmniej byl dobry deser ;)

Klejne pisze...

Upiekłam dla mojego synka, ale sama zjadłam pół blaszki :) wspaniały chlebek, a w zasadzie ciasto ;) Niesamowicie prosto się go robi a smakuje po prostu rewelacyjnie.

Katarzyna pisze...

Chlebek jest pyszny ! Potraktowany jak ciasto został zjedzony w błyskawicznym tempie. Idealny.
Dzięki :)

Agnieszka pisze...

Dołączę do grona fanów chlebka bananowego no i oczywiście Twojego bloga :) Upiekłam... zniknął jeszcze ciepły w ciągu 10 minut, a szwagier marudził, że mało...

anzula pisze...

Lisko, czy podpowiedzialabys jak zamienic na bezglutenowy?
Dzieki:)

malina pisze...

pyszny ten chlebek i cały dom pięknie pachnie:) dobrze, że zmniejszyłaś ilość cukru, bo i tak jest piekielnie słodkie, choć może to też od moich naprawdę czarnych bananów:)

Zosia pisze...

Upiekłam je na świętowanie dostania się na ASP. Wyszło świetnie, co nocą przypieczętował pies, zżerając ze stołu pozostałe w blaszce trzy ostatnie kawałki.. :)

Zosia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
magga pisze...

Właśnie piekę - ale mi pięknie bananowo pachnie teraz w domu :)

magga pisze...

Wyszło pysznie :) delikatny i wilgotny w środku, słodki - ale nie za bardzo. Uwielbiam!

P.S. Oczywiście nie doczekał następnego dnia i robienia z niego tostów ;)

Ewisza pisze...

Lisko, właśnie umpeikłam ten chlebek :))) Bardzo łatwe! Wyszło idealne!!! Boję się, że zjem cały w 5 minut taki pyszny :)

Agaf pisze...

Właśnie siedzi w piekarniku, pachnie świetnie :)

Olliveta pisze...

Ten chlebek to moje małe objawienie:)) Jak mogłam bez tego smaku wcześniej egzystować?;)) Ale wychodzę z założenia, iż lepiej późno niż wcale.. Jeszcze tyle nowych smakow na mnie czeka:) Dziękuję Lisko za kolejny wspaniały przepis! Idę rozgniatać banany..:))

mi. pisze...

ależ on smakowity, ten bananowiec! dzięki tobie Liska zaczęłam gotować i piec:) dziękuje za piękne zdjęcia, słowa i wyśmienite przepisy…po prostu cudnego bloga, zaczarowanego i czarującego nas wszystkich! to masz tu muzykę za te znakomitości wizualno-zapachowe!

http://www.youtube.com/watch?v=dGHbOZBSv18
pzdr.mi

Magda pisze...

Właśnie dziś po raz pierwszy upiekłam ten chlebek.Robi się go rzeczywiście bardzo prosto i szybko. Dodałam do smaku pokrojonych migdałów, i dodatek tych bakalii powoduje, że ten chlebek nie smakuje mi jak pieczywo tylko zdecydowanie bardziej jak ciasto a dokładnie jak keks. Chciałabym go zjeść tak jak polecasz czyli opieczony w tosterze i posmarowany masłem ale nie wiem czy do jutra wytrzyma bo już połowy nie ma :-)
Magda.

Agata pisze...

Lisko, po raz pierwszy robilam chleb bananowy.Zapach w kuchni niebianski,bylam pelna obaw widzac powstala papke jednak wyszlo bardzo dobrze.Wstyd sie przyznac lecz w nocy wstawalam i go podjadalam zanim ostygl...w efekcie okazalo sie ze zjadlam wieksza polowe i musze robic drugi dla rodzinki..ojoj.
Wspomnialas o wersji z otrebami, mozesz napisac przepis?
Czy zamiast maki przennej dodam mix maki bezglutenowej jak myslisz wyjdzie ( nie ma wtedy glutenu ktory laczy skladniki ) ?
Pozdrawiam
Agata

Agata pisze...

Witaj Lisko
Pytalam sie czy zamiast maki zwyklej moge dac bezglutenowa mialam obawy czy sie uda.Tym razem zaryzykowalam i zastosowalam zamiennik - zamiast maki zwyklej dalam mix maki bezglutenowej, zamiast masla oliwe z oliwek i niespodzianka UDALO SIE :-).Rozni sie troszke w smaku oraz w wygladzie- nie jest tak ciemny w srodku i taki slodki.Nie przypomina w smaku "tektury" jak pieczywo bezglutenowe kupne.Bardzo Ci dziekuje za przepis, teraz bede mogla zaserwowac dziecku ktore nie toleruje glutenu i laktozy a w zwiazku z tym jest prawie pozbawione slodkosci, naturalnych wypiekow.DUZA BUZKA :-)
Moze znasz jakies przepisy z dodatkiem semoliny, tapioki jako alternatywy bezglutenowej?
Agata

Sylwia Guździk pisze...

Dziś upieklam dwa!:) Wcisnelam w ciasto dwa rządki świeżych malin. Jem 3 kawałek i opanować się nie mogę:)

Sandra Pokładek pisze...

Nie ma co się za długo rozpisywać. TO JEST PO PROSTU PYSZNE!

Mama Ot pisze...

Właśnie się piecze w ilości dwóch sztuk . Jedna część mniejsza gdyż spróbowałam jeszcze surowe ciasto i sporo zjadłam , będzie mnie bolał brzuch albo nabędę paraliżu jelit ( pamiętne słowa mamy z dzieciństwa ) . Po powyższym doświadczeniu wiem ,że zjedzenie upieczonych chlebków będzie tylko nader szybką formalnością . Bardzo dziękuję za przepis i śle pozdrowienia.