2009-03-13

Śniadania: French Toasts.


Co jecie na śniadanie? Kanapki? Owsiankę? Jajecznicę? A może pijecie po prostu kubek kawy, a potem długo, długo nic?
Zdarza mi się zapomnieć o śniadaniu i przypomnieć sobie o nim dopiero w okolicy obiadu. Jednak moim domownikom codziennie przygotowuję coś smacznego.
Myślę, że bogaty repertuar porannych dań, do tego łatwych i w miarę szybkich w przygotowaniu sprawia, że lepiej rozpoczynamy dzień.

Nie pamiętam, kiedy i gdzie zjadłam po raz pierwszy French Toasts, czyli francuskie tosty. Wiem tylko, że były solidnie polane syropem klonowym i świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy, a ich smak pozostał w mojej pamięci na zawsze. Od pierwszego kęsa pomyślałam o tym, jak proste i genialne to danie, jak bardzo pożywne i ciekawe.
Rodzajów francuskich tostów jest zapewne wiele. Można przygotować je z różnych rodzajów pieczywa, podawać z sosami owocowymi lub samym cukrem.
Moje ulubione tosty są zawsze z chałki, usmażone na maśle, ze świeżym sokiem z pomarańczy i cynamonem. Lubię ich smak, nie za słodki, dzięki czemu są śniadaniem a nie deserem. Choć znam takich, którzy w restauracji potrafią zamowić je zamiast ciasta...

Podstawą tostów jest pieczywo, które moczymy delikatnie w mieszance jajek, śmietany, cynamonu i mleka. Smażymy krótko na maśle, a później podajemy z miodem, syropem klonowym lub świeżymi owocami.
Ważne, by chleb czy chałka nie były zbyt świeże, najlepiej nadaje się tu 2-3 dniowe pieczywo, ponieważ dzięki temu podczas smażenia kromki zachowają swój kształt.
Ja zrobiłam swoje z chałki i podałam z ulubionym czajem.


French toasts czyli francuskie tosty z sokiem pomarańczowym i syropem klonowym
Porcja dla 2 osób

6 kromek pieczywa (najlepiej chałki)
2 jajka
1/3 szklanki śmietany (ok. 70 ml)
1/4 szklanki mleka
1/2 - 1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki skórki startej z pomarańczy
2-3 łyżki masła do smażenia
sok z 1 pomarańczy
syrop klonowy lub płynny miód do polania

W misce mieszamy jajka, śmietanę, mleko, cynamon i skórkę pomarańczową.
Na patelni topimy masło i utrzymujemy je na bardzo małym ogniu.
Kromki pieczywa obtaczamy w mieszance jajecznej - powinny być delikatnie zamoczone, ale nie rozpadające się.
Kromki układamy na rozgrzanym maśle i smażymy 2-3 minuty z każdej strony do czasu, aż się lekko zrumienią. Należy pilnować, by patelnia nie stała na zbyt dużym ogniu, ponieważ wówczas masło zacznie się palić.

Przed zdjęciem z patelni, skrapiamy każdego tosta sokiem z pomarańczy i przekładamy na talerze. Posypujemy cukrem pudrem, polewamy miodem lub syropem klonowym.

Smacznego!

22 komentarzy:

asieja pisze...

przeważnie kubek kawy z dużą ilością mleka,
a później długo długo nic..
ale uwielbiam śniadaniową owsiankę z miodem albo bez albo z owocami
jednak Twoje śniadanie wygląda dużo piękniej niż moja miseczka z kremową papką
i miód jest, mój ulubiony:-)

majana pisze...

Piekne śniadanie! Zazdroszczę, bo tez bym sobie takie zjadła :)
Ja najpierw kubek kawy, potem gdzieś po godzinie jem - ostatnio 2 jajka na twardo na śniadanie i kubek herbaty.

Piękne, nastrojowe zdjęcia :)
Pozdrawiam.

kasiac pisze...

bardzo kusząco wyglądają Twoje tosty fransuskie. Ja je robię często na śniadanie w weekend, jak jemy wszyscy razem. Też z chałki, czasem z babki piaskowej.
Nie pisałam nigdy o Twoich piosenkach - trafiają w mój gust niemal za każdym razem:) Ja teraz na okrągło słucham nowej płyty Morcheeba "Dive deep", świetna na wieczór, ale również pomaga mi skupić się w pracy:) Pozdrawiam!

Nocna Zosia pisze...

Na śniadanie w dni powszednie raczej nic, nawet kawę piję dopiero w pracy. Ale w weekend lubię śniadanie celebrować. Najchętniej smażę wtedy francuskie naleśniki, do tego własnoręcznie zrobiona marmolada pomarańczowa z imbirem. Ale w następny weekend wypróbuję Twoje tosty :)

Pozdrawiam

nina007 pisze...

Lisko tylko Ty tak potrafisz - zrobić coś banalnego i zaprezentować to jak iście królewskie danie. Naprawdę cudnie się prezentują.

kg pisze...

bez śniadania ja zwyczajnie nie żyję. muszę coś zjeść żeby głowa zaczęła pracować.
najczęściej robię kanapki. kubek herbaty, potem kubek dobrej kawy.
szaleństwa typu jajecznice, wyszukane twarożki czy grzanki zostawiam na weekendy.
lubię takie cuda robić na spokojnie.
chyba w ten weekend przetestuję takie tosty. opis bardzo kuszący :)

karolka pisze...

Takie typowo francuskie sniadanie jadlam kilka razy w swoim zyciu. Pierwszy raz gdy pojechalam do Paryza na randke :) Potem jeszcze kilka razy bedac we francuskich hotelach, a ostanio w szpitalu tuz po porodzie.
W sumie moge powiedziec, ze mam mile wspomnienia zwiazane z takim wlasnie sniadaniem.
pozdrawiam :)

aga-aa pisze...

jeśli mam zajęcia na rano to zwykle kubek, a nawet dwa kawy a potem obiad koło 12-13, gdy mam wolne śniadanie to podstawa i za każdym razem inne, raz jajecznica, raz jakieś placuszki, innym razem sałatka

Tosty francuskie kuszą mnie już od jakiegoś czasu, ale zazwyczaj o nich zapominam lub nie posiadam chałki, a z chcę właśnie z chałki spróbować ;)

Anonimowy pisze...

Jak tak karmisz swoja rodzinke, to zapewne wszyscy za pare lat nadwaga murowana :P

Zwegowani.pl pisze...

my często jadamy tosty. Ale na pewno nie takie. Wyglądają mega! i te piękne zdjęcia!

iis111 pisze...

bardzo je lubie:)

damqelle pisze...

a ja bardzo lubię takie tosty... ale z ziołami zamiast cynamonu :)

Magda pisze...

mi mąż przynosi śniadanie do łóżka, bo zajmuje się rano dzieckiem. chyba mu podrzucę ten przepis, bo wygląda...! mniam!

margot pisze...

Lisko ,pamiętam kiedyś pisałaś o tych francuskich tostach
Wyglądają na pyszne

Lolka pisze...

jeszcze 2 tygodnie wcześniej mogłabym sobie na to pozwolić, a teraz mogę tylko popatrzeć :)

Glimmer pisze...

Dzisiaj zrobiłam- wyszły pyszne!!- specjalnie rano pojechaliśmy do sklepu po pomarańcze :) Nie mogłam się oprzeć tym zdjęciom. Chałkę akurat mieliśmy taką 3-dniową, upieczoną przez mojego Dziadka, który jest piekarzem (na emeryturze już). Pozdrawiam cieplutko!

Olciaky pisze...

Niedawno rzuciły mi sie te francuskie tosty,z przepisu Nigelli.Teraz tylko czekam,kiedy je wypróbuje:)

Mich pisze...

Proste a jakie smaczne, ja bez sniadania nie funkcjonuje - wszystkie znaki wskazuja, ze szybko przepis wykorzystam

Anonimowy pisze...

Sa pyyyszne! Nigdy wczesiej nie robilam z sokiem pomaranczowym i miodem, ale teraz chyba juz tylko takie bede robic!

Anonimowy pisze...

Zrobiłam tosty z chałki według przepisu poniżej. Pierwsy raz je jem i są rewelacyjne. Dziękuję za przepis.
Pozdrawiam Magda

popaprany pisze...

dla mnie, przynajmniej w dzieciństwie takie tosty były synonimem grzanki - właśnie z kilkudniowej weki(dla tych spoza Galicji - bułka wrocławska), grubo posypanej cukrem pudrem.Zastanawiam się, jak będzie, jak mój mały będzie dorastać - czy dla niego też to będzie taka rzecz jak dla mnie?

Swoją drogą, wyjazdy do USA trochę jednak mi te tosty obrzydziły;teraz to synonim hotelowego śniadania na równi z jajecznicą z jajek w proszku.

Magdalena pisze...

ja kocham swoje "pączkowe" francuskie tosty. robię je ze zwykłego, czerstwego pszennego chleba zamoczonego w mieszance jajka, mleka i ekstraktu waniliowego oraz odrobiny cukru. gdy są już na patelni, posypuję je z każdej strony łyżeczką cukru - robi się wtedy fajna karmelowa skorupka. takie tosty podaję z konfiturą truskawkową, posypane odrobiną cukru pudru. pachną i smakują jak pączki :)