2009-02-25

Tajlandia. Chiang Mai.



W podróży szukam miejsc, które chciałabym przenieść do Warszawy. Klimatów, kawiarenek, smaków. Miejsc, które łączą dwa światy - europejski i egzotyczny. Na Sri Lance spędzałam długie godziny pijąc herbatę w angielskim stylu, obserwując jak ten zwyczaj wrósł w miejscową kulturę i zwyczaje.
W Chiang Mai, mieście położonym w górzystej części północnej Tajlandii, znalazłam herbaciarnię w kolonialnym stylu, którą, gdybym tylko mogła, chętnie zabrałabym ze sobą do Polski.
Budynek z teaku, w którym się znajduje, został wybudowany w 1915 roku, ale dopiero od kilku lat, po gruntownej renowacji w latach 2002-2003, jest herbaciarnią.
Na miękkich huśtawkach, wygodnych fotelach, wśród promieni słońca rozproszonych przez liście roślin rosnących w atrium, można odpocząć i zjeść coś smacznego lub napić się herbaty z lokalnej plantacji Raming. Herbata, która tu rośnie, to przede wszystkim Assam. Tajowie nie celebrują jej jednak tak, jak Syngalezi, nie jest ona tak wyjątkowa i najczęściej podają po prostu... Lipton w ekspresowych torebkach.
Herbaciarnia jest zatem miejscem, gdzie można poczuć smak prawdziwej tajskiej herbaty oraz zjeść ciastko, np. brownies, które smakuje jednak zdecydowanie inaczej niż to, do którego przywykłam.
Na co dzień wybieram tradycyjne tajskie desery, o których napiszę przy okazji innego postu.
Pozdrawiam ciepło!




Tea House Siam Celadon
Open daily from 9.30 a.m. to 6 p.m.
158 Tha Pae Rd., T. Chang Moi, Muang District, Chiang Mai
Tel. 0-5323-4518

12 komentarzy:

PerfectMoment pisze...

Tajlandia :) moje marzenie na listopad 2009 :) będę z uwagą wypatrywac nowych postów o tym niesamowitym miejscu

wiewiórka pisze...

Przyjemnie się z Tobą zwiedza te egzotyczne zakątki - dzięki Lisko :)

- pozdrawiam serdecznie :)

Ania pisze...

Lisko, nie mogę się odczekać kolejnego odcinka relacji :)

Kroniki egipskie pisze...

Piękne miejsce ... życzę Ci jeszcze wielu tak egzotycznych i inspirujących miejsc, klimatów, zapachów, smaków ...

majana pisze...

Lisko jak zawsze pieknie piszesz :) Chce jeszcze , jeszcze, jeszcze :)
Miłego wypoczynku :)) Podeślij nam słoneczko!:)

Ola pisze...

Lisko, czekam z niecierpliwoscia na dalsze relacje z podróży :)
pozdrawiam

Spinka pisze...

Cudnie Lisko, cudnie :) Miło zajrzeć w takie zakątki dzięki Tobie :)
Czekam na więcej :)

Anonimowy pisze...

Lisko, jak to dobrze w te zimowe dni przenieść się za pomocą Twoich relacji, opowieści gdzieś gdzie jest ślicznie

Patrycja pisze...

Ja stawiałam na Indochiny - Kambodżę, Laos lub Wietnam...

Pozdrawiam Cię!:-)

www.bombolada.blox.pl pisze...

Szczerze zazdroszczę wyjazdu! Tajlandia od jakiegoś czasu mi się marzy, ale niestety póki co nic nie zapowiada spełnienia tych marzeń.

Notme pisze...

Lisko, ale Cie wywiało, :) czekam na dalszą część opowieści i zdjęć. :)

Pozdrawiam!

Faza Grawitacji pisze...

super :) korzystaj z odpoczynku w tym pieknym miejscu Lisko :D