2009-02-20

Chleb polski


Jest to chleb, który większość z nas zna jako chleb polski. Codzienny chleb do kanapek, pasujący niemal do wszystkich dodatków.
Ma bardzo chrupiącą skórkę i dosyć zwarty miąższ. Najlepszy pierwszego dnia, choć następnego nie traci wiele ze swej świeżości.
Jego wykonanie jest niezwykle proste, ponieważ wystarczy zagnieść składniki i uformować bochenek. Ciasto jest elastyczne i dobrze się formuje, zatem nie powinniście mieć kłopotów ze zrobieniem bochenka.

Chleb polski
Polish bread

200 ml ciepłej wody*
2 łyżeczki suchych drożdży
500 g gęstego zakwasu żytniego dokarmionego 10-12 godzin wcześniej**
660 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
1 łyżka soli morskiej


W misce wymieszać drożdże z mąką. Kiedy nieco zmiękną, dodawać pozostałe składniki. Zagnieść ciasto - powinno mieć elastyczną konsystencję. W razie potrzeby dodać odrobinę więcej wody lub mąki.
Z ciasta uformować kulę, posmarować ją delikatnie olejem, włoxyć do miski i zostawić na 1 godzinę, by odpoczęło.
Następnie delikatnie je zagnieść i uformować podłużny lub okrągły bochenek. Bochenek dokładnie obtoczyć w mące, by w trakcie wyrastania nie przywarł do koszyka.
Koszyczek do wyrastania (lub durszlak) wysypać dokładnie mąką, przełożyć do niego chleb i odstawić do wyrośnięcia - bochenek powinien podwoić objętość. Zajmuje to zwykle 2-3 godziny. Jeśli rośnie wolniej, należy dać mu nieco więcej czasu.

Piekarnik nagrzać do 230 st C. (Ja piekę używając kamienia do pieczenia - jeśli go nie mamy, blachę wykładamy papierem do pieczenia). Jednym ruchem przekładamy bochenek na blachę/kamień, ostrym nożem robimy 3-4 poprzeczne nacięcia i wstawiamy do piekarnika.
Na dno piekarnika wsypujemy ok. 1/2 szklanki kostek lodu lub ścianki piekarnika (nie grzałkę i żarówkę!) spryskujemy delikatnie wodą.

Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 210 st C i pieczemy kolejne 20-30 minut - należy sprawdzic stopień zrumienienia chleba. Jedne piekarniki pieką szybciej, inne wolniej. Jeśli chleb jest upieczony - popukany od spodu wydaje głuchy odgłos.

Po upieczeniu wyjmujemy chleb, kładziemy go na kuchenną kratkę, delikatnie spryskujemy wodą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do całkowitego ostudzenia.
Dopiero wtedy kroimy.

Smacznego!

*ilość wody zależy od gęstości zakwasu, dlatego radzę dolewać ją stopniowo, ewentualnie zwiększając lub zmniejszając jej ilość

** można dokarmić zakwas w następujący sposób:
10-12 h przed planowanym pieczeniem:
2 łyżki zakwasu żytniego
200 g mąki żytniej typ 2000
270 g wody
Mieszamy i zostawiamy w ciepłym miejscu na 10-12 h.

29 komentarzy:

kass pisze...

Piękny,po prostu piekny!
Taki lubię najbardziej, przypieczony, popękany... cudo!

Anonimowy pisze...

Witam, chyba pomyliłaś się w ilości zakwasu, czy nie powinno być 50g?

majana pisze...

Lisko, kolejny cudowny chlebek w Twoim wykonaniu! :))jest piękny!
Aż mi zapachniało świeżym chlebkiem.

Pozdrawiam:)

Liska pisze...

Kass, dziękuję :)


Nie, nie pomyliłam się. Ma być 500 g zakwasu.

Liska pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Glimmer pisze...

jest piękny- na pewno do upieczenia! Na dzisiaj zaplanowałam sobie upieczenie Twojego innego chlebka- na zaczynie piwnym :)

Aaricia pisze...

Lisko, skusiłam się aby zajrzeć na chwilę na moje ulubione strony :) I widzę, że u Ciebie - jak zawsze - bardzo apetycznie jest i pięknie, ale zauważyłam jakiś nowy nastrój w Twoich fotografiach, taki..barokowy :) Pomyślałam, że to chyba schyłek zimy w nich widać, takie pożegnanie z ciężkim kożuchem Pani Zimy i przygotowanie na wybuch nowego, wiosennego życia :)
Trochę przeinterpretowałam ale na pewno szczerze, więc mam nadzieję, że wybaczysz jeśli się mylę :)

Anonimowy pisze...

witam:) a ja w tym tygodniu upiekłam 'ciasteczka orzechowe z linz'..paluszki lizać :)) takie pyszne...teraz przyszła kolej na chleb, mam nadzieję, że też się uda...dobrego dnia

jaśmina

Anonimowy pisze...

Witam Lisko ! Jestem tu codziennie zeby tylko poczytac i poogladac te wszystkie pysznosci ...pozdrawiam Cie serdecznie i do nastepnego razu! Marta z N.Jorku !

Ola pisze...

Lisko, chlebek wyglada wspaniale. Cale popoludnie zastanawialam sie nad tym, jaki by u upiec na dzis... Stanelo na wegierskim (juz po raz 3:-)) ale gdybym tylko zauwazyla, ze dodalas przepis na to cudo, napewno bym sie nie wahala. Ale nic, bedzie jak znalazl na niedzielne sniadanko:)

pozdrawiam

Ewa pisze...

Swietny wypiek!

Olciaky pisze...

Jejka Lisko,ale ten wypiek ma klimat;o!

Faza Grawitacji pisze...

Boski :) tylko dla mnie drożdze są zbędne :)

Lisko jakiej długości masz koszyk do wyrastania i gdzie go kupiłaś ?:) ja ostatnio jak nabyłam podłużny to skończył jako koszyk do owoców ze względu na rozmiar :)Na szczęście z okrągłymi nie ma tego problemu;)


pozdrawiam serdecznie :)

karolcia pisze...

Co ja bym dała za kromkę takiego chleba...Cudny!!!

Anonimowy pisze...

Upieczony. Wyszedł równie piękny jak smaczny. Kolejny wspaniały przepis.
Piękny blog, zdjęcia i opisy. Jestem pod nieustającym wrażeniem.
Pozdrawiam -magda-

An-na pisze...

Lisko, to już kolejny Twój przepis, który czeka w kolejce. Wypróbuję na pewno, pozdrawiam :)

Ania pisze...

Lisko, ten bochen zapiera dech w piersiach :) Marzę o takiej piętce z masłem...

lula lu pisze...

Lisko,
dlaczego taka duża ilość zakwasu? Wcześniej potwierdziłaś że 500 gr to nie pomyłka. Chodzi o znaczne zakwaszenie ciasta? Bo jak widzę wyrasta ono nie na zakwasie a na drożdżach.

Szukam logiki w proporcjach mąka zakwas:)

pozdr
Lula

An-na pisze...

Zachwycił mnie i nawet o tym napisałam, ale coś zeżarło mi komentarz. Piszę więc jeszcze raz: chleb wygląda na niezwykle smaczny i prosty.

Anonimowy pisze...

Ten chleb jest przepyszny i faktycznie prosty w przygotowaniu. Ciasto gietkie i sprezyste, sama przyjemnosc w wyrabianiu. Moze od tego wyrabiania nabralo takiej energii, ze po niecalych 2 godzinach wyrastania ucieklo mi z foremki i w rezultacie z podanej ilosci wyszly mi 2 spore bochenki: keksowka i owalna forma 20x30 cm.

Ucieszyla mnie tez zywotnosc mojego zakwasu, ktory po raz pierwszy wywedrowal z lodowki, zostal dokarmiony i babelkowal az milo :)

Jeszcze raz wielkie dzieki, Lisko, za inspiracje.
Milych wakacji.

Justyna

zorra pisze...

It looks gorgeous! Do you have the recipe in English?

Anonimowy pisze...

Witaj Lisko - po raz pierwszy!
Przede wszystkim dzieki za wspanialego bloga - jest co poczytac i na czym "oko zawiesic". Przymierzam sie do jakiegos wypieku chlebowego ale czytajac o perypetiach zakwasowych innych milosnikow muzy kulinarnej troche sie wystraszylam pomimo ze mam pewne doswiadzenie z zakwasem (na zurek). Moze zdobede sie na odwage przed zakonczeniem sezonu grzewczego (te kalorfery) bo z natury jestem jednak kucharzem biernym.
Zaintrygowal mnie kamien do pieczenia - czy masz na mysli ten gliniany garnek czy tez jest to jeszcze cos innego? No i ten koszyk - ale ktos wczesniej juz o to pytal.
Pozdrawiam serdecznie,
Yacoda

Anonimowy pisze...

czesc Lisko :)powiedz co robisz zeby chleb z koszyka nie klapł? mam wrazenie ze chleb z koszyka w porownianiu z chlebem z piekarni jest dosc płaski .Twój chleb polski sprawia wrazenie wysokiego.dzieki i pozdr

Anna

Edyta pisze...

Hej :) jestem w trakcie przygotowywania tego chlebka. Nurtuje mnie tylko jedno zdanie w przepisie - o co chodzi z tym "mięknieniem drożdży"? Jak suche drożdże wsypane do suchej mąki mają zmięknąć? Bo nic z tego nie rozumiem... pozdrawiam :) trzymajcie kciuki :D

Nina pisze...

ja mam takie samo pytanie - jak drożdże suche mają zmięknąć?

właśnie robię ten chleb i jestem na tym etapie...

Nina pisze...

po prostu przemieszałam drożdże z mąką :)

chleb wyszedł super, dziękuję Lisko

P.S. Złożyłam go trzykrotnie metodą stretch&fold

zamiast spryskiwania piekarnika dałam na najniższą półkę dodatkową blachę - z połową szklanki wody

Olciaky vel Olcik pisze...

On jest cudowny.

http://galeriachleba.blogspot.com/2011/02/chleb-polski.html

Buziaki!

Anna pisze...

Lisko,

jak przelozyc chleb z koszyka na blache zeby nie stracil ksztalu i nie oklapl? odwracasz koszyk z chlebem do gory nogami czy jak? ;) moze to tylko ja jestem niepelnosprytna i nie umiem tego zrobic? ;)

izabela wroblewski pisze...

bardzo dobry ten chlebek