
Bardzo lubię domowy makaron. Od kiedy mam maszynkę do makaronu, często robię domowe ravioli, pierożki, a ostatnio wałkowałam w ten sposób nawet ciasto na faworki.
Jednak posiadanie maszynki nie jest wymogiem przy zrobieniu domowych pierożków wypełnionych farszem z ziemniaków, delikatnego serka koziego, parmezanu i mięty.
Połączenie ziemniaków i parmezanu moim zdaniem należy do wyjątkowo udanych, zresztą - należy do klasyków we włoskiej kuchni. Lubię je o tej porze roku. Od siebie dodaję kozi ser, który moim zdaniem idealnie się tu komponuje.
Z podanej ilości składników wychodzi sporo pierożków, więc jeśli nie planujecie dużej uczty, możecie część z nich zamrozić. Polecam!

Tortellini z ziemniakami, kozim serem i miętą
Tortellini with potato, goat cheese and mint
Ciasto:
6 jajek
600 g pszennej mąki
ew. woda
Farsz:
500 g ziemniaków
100 g koziego sera (dowolnego)
50 g tartego parmezanu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
pół peczka mięty, drobno posiekanej
Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Ziemniaki umyć, spryskać oliwą, posypać solą i wstawić do piekarnika na 50-60 minut.
Następnie ostudzić je, obrać, przecisnąć przez praskę i połączyć z pozostałymi składnikami, doprawiając do smaku solą i pieprzem.
Z jajek i mąki zagnieść ciasto makaronowe. Jeśli jest zbyt twarde, dodać jeszcze jedno jajko lub odrobinę letniej wody.
Wałkować dosyć cienkie paski, pociąć je na kwadraty o boku ok. 4-5 cm.
Na każdym kwadracie kłaść łyżeczkę nadzienia, składać na pół po przekątnej, następnie dwa rogi łączyć, by powstało "Uszko".
W dużym garnku zagotować wodę z łyżeczką soli. Wrzucać pierożki, gotować ok. 5-7 minut od momentu wypłynięcia na wierzch - długość gotowania zależy od tego, jak grubo rozwałkowaliśmy ciasto. Cieńsze gotuje się szybciej.
Podawać z masłem topionym z szałwią lub miętą.
Smacznego!
22 komentarzy:
Jedną porcję proszę! Zadowolę się nawet taką bez koziego sera :-)
muszą byc przepyszne, ale ja chyba nie odważę się ich zrobić ;)
Prezentują się co najmniej cudownie ( a swoją drogą piękny talerz :) ). Z pewnością niebiańsko smakują. Pozdrawiam :)
O tak! Zjadłabym ze smakiem! :)
pozdrawiam
Hm , jakie to piękne!
Ojej, jaka piękna stylizacja... Aż się rozmarzyłam...
Ojej Lisko, jakie wspaniale zdjecia. Uwielbiam ravioli, te wygladaja fantastycznie!
pozdrawiam serdecznie!
Lisko, to pierwsze zdjęcie jest olśniewające, tak piękne, że najchętniej od razu wzięłabym się za robienie tych ravioli :)))
piękne i ponawiam moje pytanie - jakiego aparatu używasz / używacie na swoich blogach do robienia tych pięknych zdjęć ? czy cyfrówką mogę osiągnąć podobny efekt czy też tylko lustrzanką ?
a tak poza tym to jak zwykle smakowity przepis i prezentacja
Gdyby tylko chciało mi się lepić te mini pierożki... co jak co, ale siłą mnie nikt nie zaciągnie. Za to do jedzenia jestem pierwsza, kocham jeść pierogi!
Twoje wyglądają nadzwyczaj smakowicie, a od samego czytania składników moje ślinianki pracują stukrotnie szybciej ;)
Lisko, cudowne! Ależ mi narobiłaś ochoty! Nie zostało Ci troszeczkę dla mnie ? ;))
Pozdrawiam ciepło :)
ja tez wczoraj pierogowalam ;-)
Robilam ruskie z boczkiem i duza iloscia cebuli i takie z borowkami i slodka smietanka.
Czesc juz zamrozona
Lisko a jaka maszyne do makaronu moglabys polecic? bo nie bardzo lubie walkowanie a nie zawsze moge zagonic meza do tego ;-)
Po wpisie z faworkami stwierdzilam, ze nie moge juz do Ciebie zagladac, bo mam wrazenie, ze od samego czytania przepisow i patrzenia na zjawiskowe zdjecia przybywa mi kilogramow :) A tymczasem tutaj znow wspaniale ravioli, ktore chetnie bym zjadla dzis na kolacje, nie mowiac juz o chlebie orkiszowym i paczuszkach... Ty wiesz jak kusic :)
A moze z okazji chinskiego nowego roku pokazalabys nam jakas dobra chinska potrawe? Bardzo prosze!
Zdjęcia potraw są genialne, takie niebiańskie wręcz. I fajowy talerz :)
Ja z kozim serkiem robię nasze ''ruskie pierożki'', bo to jedyny ser, który można tu zaliczyć do kwaśno podobnych, nie wychodzą pyszne jak z polskiego serka, ale tez są bardzo dobre. :)
Nutka mięty, mmmm brzmi też bardzo smacznie. :)
P.S Pierożki to raczej tortellini są. ;):)))
Pozdrawiam serdecznie!
Ależ to pięknie wygląda, musi pysznie smakować1 Nabrałam na te ravioli niezwykłłą ochotę!
Azalio,
używam lustrzanki Canona.
Agatku,
makaron robię przy pomocy przystawki do miksera Kitchen Aid, ale polecam ręczne wałkowarki do makaronu firmy Mercato (o ile mnie pamięć nie myli, moja wałkowarka nazywała się Atlas).
Chihiro,
kuchnia chińska to dla mnie spore wyzwanie. Postaram się mu sprostać :)
Notme,
właśnie! cały czas się zastanawiałam nad różnicą między ravioli a tortelini. Czy chodzi o formowanie pierożka czy też dodatki do niego? Tortelini kojarzyły mi się wcześniej z rosołem, np.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa i wpadanie do mnie. Gdybym mogła, wszystkie z Was poczęstowałabym tymi pierożkami. Naprawdę.
Miłego dnia :)
Dziekuje, ja juz sie czuje poczestowana :) Wtrace swoje trzy grosze na temat pierozkow. Tortellini to wlasnie te pierozki, ktore zrobilas, takie zgiete i zakrecone, zas ravioli z reguly sa prostokatne i maja polokragle falbanki, tak jak tu: http://z.about.com/d/gourmetfood/1/5/5/1/ravioli8.jpg
Lisko najczęściej chodzi o kształt pierożka, :) a tortellini dobrze się kojarzą z rosołkiem, bo i tak się je zjada. :) Ravioli najczęściej są kwadratowe, ale też można spotkać okrągłe. Tortellini są właśnie takie jak Twoje, :) takie same lub podobne są capeletti, ale te są raczej z mięsem. :)
Pozdrawiam serdecznie!
Chihiro, Notme - dziękuję :-)
Zmieniam zatem nazwę i już wiem, czym się różnią.
Pozdrawiam ciepło!
Lisko dzieki :) poszukam po tutejszych sklepach moze znajde ;-)
Smakowite polaczenie,a do tego bardzo swietne fotki,brawo :)
Pozdrawiam :)
Prześlij komentarz