2008-12-06

Staropolskie paszteciki z kapustą i grzybami


Drożdżowe paszteciki z kapustą i grzybami piecze się w mojej rodzinie od zawsze. Bardzo je lubię zarówno na ciepło, jak i zimno. Smakują mi same, ale uważam, że nic tak do nich nie pasuje jak czysty barszcz, oczywiście wigilijny.
W tym roku dużo wcześniej rozpoczęłam przygotowania do Świąt. Zaczęłam od wertowania starych książek kucharskich, nowych książek kucharskich, ale przede wszystkim swojej pamięci oraz kajetów moich, Mamy i Babci.

Ponieważ to ja przygotowuję w tym roku Wigilię, chciałabym, by nie zabrakło na świątecznym stole sentymentalnych potraw, smaków, które pozwolą mi przybliżyć się wspomnieniami do czasów, kiedy siedząc na kolanach ukochanego Dziadka, zajadałam się kluskami z makiem.
W tym roku nie będzie ogromnych porcji jedzenia, będzie za to różnorodność. Będzie wszystko to, co tak kochałam jako dziecko. O czym potem zapominałam, przed czym protestowałam i co lubiłam.
Paszteciki są jednym z takich dań.



Drożdżowe paszteciki z kapustą i grzybami


Farsz:
500 g kiszonej kapusty
50 g suszonych grzybów
2 liście laurowe
4-5 ziarenek ziela angielskiego
1 cebula
2 łyżki oleju do smażenia lub oliwy
2 łyżki masła


Kapustę zalać 250 ml wody. Dodać liście laurowe i ziele angielskie i gotować na wolnym ogniu godzinę.
Grzyby zalać ciepłą wodą i odstawić na minimum godzinę (najlepiej zrobić to dzień wcześniej i zostawić grzyby na noc w wodzie).
Grzyby wyjąć z wody, opłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do garnka. Wodę, w której moczyły się grzyby przelać przez gęste sito i wlać ją z powrotem do garnka z grzybami. Gotować je na małym ogniu godzinę.

Ugotowaną kapustę drobno pokroić. Grzyby tak samo.
Cebulę drobno pokroić, rozgrzać na patelni olej i podsmażyć cebulę.
Grzyby, cebulę i kapustę wymieszać. (Grzyby można również zemleć w maszynce do mięsa).

Na patelni rozgrzać masło, wrzucić nadzienie i podsmażać kilka minut.


Ciasto:
450 g mąki
150 ml mleka
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
30 g swieżych drożdży
2 jajka
1 czubata łyżka masła lub oleju
Do smarowania: 1 jajko wymieszane z 1 łyżką wody

Drożdże wymieszać z cukrem. Kiedy staną się płynne, wlać mleko, wsypać mąkę, sól i dokładnie wymieszać. Następnie dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto (można mikserem).

Włożyć ciasto do miski, powierzchnię lekko spryskać olejem, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia.

Kiedy mamy gotowy farsz, ciasto rozwałkować na grubość 0,5 cm. Kroić na kwadraty. Na środek każdego kwadratu kłaść nadzienie, następnie składać po przekątnej tak, by powstał trójkąt. Brzegi dokładnie zlepić. Można też z ciasta uformować bułeczki, wkładając do środka nadzienie i robiąc z ciasta kulkę.
Wierzch posmarować jajkiem wymieszanym z wodą (opcjonalnie).

Piekarnik nagrzać do 180 st C. Wstawić paszteciki i piec ok. 30 min.
Podawać z barszczykiem.
Smacznego!

16 komentarzy:

tomek pisze...

Podobają mi się te fotki :-)

Tilianara pisze...

A mi się podoba to co zawierają te fotki :) Zjadłabym takie drożdżowe paszteciki, a przyznam się że nigdy takich domowych nie jadłam :) Zazdroszczę Ci, Lisko wspaniałych smaków jakie wyniosłaś z dzieciństwa :)

Lukrecja pisze...

u mnie na Wigilii są pierogi z kapusta i grzybami w wykonaniu babci (najlepsze na świecie)

aklat pisze...

Piękne zdjęcia :) Bardzo działają na kupki smakowe :)

aklat pisze...

Ech, oczywiście miało być kubki (rumieniec :))

atina pisze...

Bardzo mi się podobają i zdjęcia i paszteciki:)

majana pisze...

Cudowne zdjęcia! Paszteciki baaardzo apetyczne!:) Wpadnę na jednego ;)

Marta pisze...

Liseńku,
królik... no po prostu... słów mi brak...
ucałuję Twoją mamę za tą czapkę!
Przyprawił mnie o ból brzucha (ze śmiechu oczywiście)!
A muza przyprawiła mnie o gęsią skórkę... Cudna :)
Lubię do Ciebie zaglądać :)

Olciaky pisze...

U mnie może nie na wigilię ,ale na Sylwestra babcia zawsze piecze paszteciki;)

margot pisze...

Ja wstępnie już sobie zaplanowałam menu na Wigilię i po obejrzeniu zdjęć ,Lisko rozszerzyłam o paszteciki:)
Wyglądają i smakowicie i bardzo pięknie

Zussska pisze...

Ha! I od razu mi lepiej! Bo wszyscy się dziwią, ze u nas na Wigilię od lat piekę takie paszteciki w miejsce pierogów z kapustą i grzybami. I też popijamy je wigilijnym barszczem!
I jak cudnie na kilkanaście dni przed Świętami poczuć już ich "smak"! Dziękuję :-*

KasiaRed pisze...

Wiesz Lisko
Moja babcia pochodząca z kresów robi podobne, ale smaży je na głębokim oleju, pyszne są. Nie ma sił, więc będziemy w tym roku lepić je razem. Ja, babcia i kresowe opowieści...

Dorota pisze...

Witam serdecznie :) od niedawna zaglądam na tego bloga, lecz muszę się pochwalić, że właśnie zrobiłam te paszteciki z kapustą i z grzybami :) wyszły idealne :) Składałam je na trójkąty, gdyż jako niewprawiona kucharka obawiałam się zrobić z nich bułeczki :) Jeszcze cieplutkie 2 zniknęły zaraz po wyjęciu z piekarnika porwane i spałaszowane przez mojego chłopaka :) Dziękuję za inspirację i serdecznie pozdrawiam. Dorota

Krystyna pisze...

Lisko, Twojego bloga czytam codziennie od dnia, w ktorym tu trafilam szukajac przepisu na paszteciki:) Zbliza sie Wielkanoc, a umnie dzisiaj czysty barszczyk i paszteciki na podstawie Twojego przepisu ! Dziekuje bardzo.

Krystyna pisze...

P.S. czy pozeranie goracych pasztecikow jest baaardzo niezdrowe ;)

aleksandra pisze...

Czy te paszteciki z pieczarkami też się sprawdzą? Nie będą miały zbyt mdłego smaku? Może jednak lepiej dodać do nich suszonych grzybów?