2008-11-10

Ciasto miodowe



Receptura na to ciasto pochodzi z książki "Kuchnia Żydowska" Clarissy Hyman i w oryginale nazywa się Lekach Zeny.
Autorka tak o niej pisze: "Moja przyjaciółka Zena Swerling zaczęła gotować przed wielu laty, kiedy tylko sięgnęła podbródkiem ponad krawędź stołu w kuchni swojej mamy. Jak mówi, jest to jedno z tych ciast, które za każdym razem wychodzą inaczej, ale zawsze są pyszne!
Według Zeny można użyć do odmierzania składników dowolnej szklanki - byle tej samej do wszystkich - ona jednak posługuje się zwykle szklanką o pojemności 225 ml."


To jest jedno z tych mało skomplikowanych, domowych ciast. Wilgotne, aromatyczne, pachnie miodem. Robiłam je dziesiątki razy - rzeczywiście za każdym razem smakuje nieco inaczej, ponieważ używałam do niego różnych rodzajów miodu, melasy, syropu klonowego.
Tak, jak piszą w przepisie - do tego ciasta użyj czegokolwiek, co masz w kredensie i co chcesz zużyć do końca. Ja zawsze mam tysiąc otwartych słoików z miodem i pieczenie ciasta miodowego jest doskonałym momentem do tego, by wszystkie uporządkować.

Jest to kolejna jesienno-świąteczna propozycja wypieku, który świetnie się przechowuje. Autorka radzi ostudzone ciasto zapakować w folię aluminiową i zostawić w niej kilka dni, by skruszało. Wtedy smakuje jeszcze lepiej niż świeże.


Lekach Zeny
Ciasto miodowe

Honey cake

Proporcja na 2 ciasta: jedno kilogramowe, jedno półkilogramowe

1 szklanka cukru
1 szklanka wody
1 szklanka oleju
2,5 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki mieszanki przyprawy do piernika
1 łyżeczka mielonego imbiru
225 g miodu (lub melasy albo mieszanki tego i tego)
3 średnie jajka
opcjonalnie: jabłko pokrojone w cienkie plasterki, orzechy włoskie


Piekarnik nagrzej do 180 st C.

Dwie keksówki* (jedna na 450 g, druga na 900 g) natłuść i wyłóż papierem do pieczenia.
Zmieszaj ze sobą wszystkie składniki, dając mąkę w takiej ilości, by powstało ciasto jak płynna śmietana (używam zwykle ok. 2,5 szklanki - przyp. Liski)
Wlej do form i jeśli chcesz ułóż na wierzchu jabłka i orzechy.
Piecz mniejsze ciasto ok. 50 minut, większe ok. 1 godziny i 15 minut.
Wierzch powinien być mocny i sprężysty w dotyku.
Wyjmij z piekarnika, pozostaw 5 minut w formie, następnie wyłóż na ażurowy stelaż do ostudzenia.
Opakuj szczelnie w folię aluminiową i pozostaw w niej przez kilka dni przed podaniem, żeby skruszało.

Smacznego!
* Wymiary keksówek, w których piekłam: 22 i 26 cm

31 komentarzy:

Tilianara pisze...

Przecudowne to ciasto. Już zapisuję sobie przepis do wypróbowania n święta. Uwielbiam miód i ciasta z nim, a do tego jeszcze przyprawa do piernika ... mniam :)

www.bombolada.blox.pl pisze...

Pycha!

abbra pisze...

Ciasto wygląda bardzo smakowicie! Teraz już wiem , do czego jeszcze można dodać melasę :)

lisiczka_bez_kitki pisze...

Uwielbiam zapach... pieczonego miodu, ukrytego w cieście. Taki spokojny, łagodny. Święta idą. Fajnie.

majana pisze...

Och Lisko, wygląda pysznie! :)

Ela pisze...

Ja takze je pieklam i wiem, ze jest po prostu cudne :) Na szczescie mam male co nieco na pocieche ;)

margot pisze...

Zdjęcia takie mniam ,mniam
A piernik jest pyszny wiem o tym bo ij a go piekę z tej ulubionej książki :)
Lisko ,może już nie pamiętasz ale kiedyś mi ta książkę poleciłaś ,a ja sie w niej ,,zakochałam"

Marta pisze...

a ja coś dodam z innej beczki:
SUPER MUZA LISKU!!!

Asia pisze...

A czy mogłabyś, Lisko, podać w przybliżeniu wymiary foremek?

karolcia pisze...

Ależ tu u Ciebie pięknie Lisko. Wspaniałe to zdjęcie z jabłuszkami u góry i to ciasto też...aż mi "zapachniało" aromatem przypraw ;-)

Mysza Klapsiara pisze...

Notuję w kajeciku ;) Pycha!

lud_ pisze...

Wygląda świetnie Lisko, wypróbuję :-) Przychylam się do pytania o wymiary foremek. I jeszcze jedno - to z tych mocno słodkich? Bo i miodu, i cukru sporo...

PS Teraz, po zmianach, jest tu po prostu przepięknie! I zdjęcia iście świąteczne :)

Liska pisze...

Dziękuję Wam bardzo :)

Margot - tak, pamiętam, że poleciłam Ci tę knigę i że przypadła Ci do gustu :) Ja bardz często po nią sięgam.

Wymiary foremek, w których piekłam keksy: 22 i 26 cm.

Pozdrawiam cieplutko!

lud_ pisze...

Jaka ekspresowa odpowiedź, dzięki :)

Aran pisze...

i can't really understand polish but this cake looks amazing! thank you for your kind comment. it means the world to me!

celuloza pisze...

orety!
jestem absolutna kulinarna debiutantka, ale postanowilam byc odwazna i zrobic. wyszlo rewelacja. i juz prawie go nie ma. ach!

dziekuje! :)

Mara pisze...

oh.. a gdyby tak je pochlonac tego samego wieczoru? da sie tak?

Kinga pisze...

Wspaniale ciasto!
Upieklam dwa dni temu. Jeszcze zostal kawalek, ale tlyko dlatego, ze jestesmy we dwojke, a upieklam jeszcze Twoj wiejski chleb i buleczki ziolowe odrywane :)
Ciasto jest pyszne, wilgotne, pachnace. Takie miodowe...
Na pewno je znowu upieke. W planie mam zawiezc je rodzinie na Swieta. Chyba ze do Swiat pojawia sie jeszcze bardziej kuszace przepisy...
A pojawia sie, prawda?
Niech sie pojawia! :)

jedzenienoca.pl pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
wiewiórka pisze...

Ciasto wygląda niesamowicie smakowicie, a akurat zaopatrzyłam się w słoik melasy ;)
Mam tylko pytanie - ile dni może to ciasto leżakować. Czy można je zrobić na dwa tygodnie przed świętami czy może lepiej na tydzień?

pozdrawiam ciepło :)

Liska pisze...

Tydzień spokojnie poleży. A czy dłużej - niestety nie wiem, bo nie próbowałam. Mam nadzieję, że będzie Ci smakować :-) Pozdrawiam serdecznie!

Bartek pisze...

Super ciasto mam zamiar je upiec ale nie mogłam znaleźć takiej małej keksówki-22cm czy mogę upiec w jednej dużej-30cm?

Liska pisze...

Z tego przepisu wychodzą 2 ciasta - jedno kilogramowe (czyli np z keksówki mniej więcej 30 cm) i drugie mniejsze, więc albo możesz zmniejszyc ilość składników o 1/3 albo jedno ciasto upiec w keksówce, którą masz, a resztę ciasta upiec w dowolnej formie - nawet mufinkowej.

Kredka pisze...

Pyszne... pyszne... pyszne
Zrobiłam po kryjomu razem z piernikiem, jeszcze ciepłe zawinęłam w folię aluminiową i schowałam do piwnicy. Po dwóch dniach, wyciągnęłam i.. coś pysznego. MNIAM!

Ola pisze...

Przepyszne Lisko! :)

kasiabyt pisze...

Co jest nie tak?
Zrobilam rozkosznego zakalca, ale że debiutantką kulinarna nie jestem i mam zaufanie do przepisow Liski to uparłam się, ze musi wyjśc i upieklam jeszcze raz.
I własnie - co jest nie tak?
Znowu zakalec - nie powiem, smaczny, ale nie taki jak na zdjeciu. Mój był z płynnym nadzieniem miodowym
Proszę o wskazówki na trzecie pieczenie.

Liska pisze...

Kasiu, a w jakiej formie piekłaś? Może trzeba dłużej piec?

kasiabyt pisze...

Pieklam w keksówce ok. 6o min.próba patyczkiem wyszla ok. Mój piekarnik zaczął od jakiegos czasu przypalac, wiec pieke w niższej temperaturze i moze to jest przyczyną niedopieczenia?
Pozdrawiam.

bessnel pisze...

mi się niestety spalił, ale prócz tego wyszedł bardzo dobry! Zrobiłam połowę, ale następnym razem pójdę na całość :)

lucia pisze...

U mnie podobnie jak u kasiabyt. Też piekłam dwa razy i za każdym razem to samo. Patyczek wychodził suchy, a ciasto po wyjęciu z piekarnika opadło i było prawie płynne w środku. Poleciłam ten przepis koleżance i jej też tak wyszło. Najdziwniejsze jest to, że w zeszłym roku było przepyszne i wszyscy na nie teraz czekali:(

Unknown pisze...

Cześć, Lisko. Upiekłam dzisiaj ten piernik i chcę go zabrać do pracy w czwartek i w piątek (upiekłam kilka porcji). Czy do piątku piernik się nie zepsuje? Gdzie powinnam go trzymać? Na razie jest w lodówce, ale może powinien być w domu w temperaturze pokojowej? Nie mam folii aluminiowej, tylko folię spożywczą. Włożyłam każdą formę do osobnej torby foliowej i dobrze zakręciłam. Czy sądzisz, że tak przetrwa do końca tygodnia?