
To oryginalny przepis pochodzący z lat 30-tych ubiegłego stulecia. Staropolskie, drożdżowe racuszki, które smakują na ciepło (jedzone podczas zabawy) czy na zimno, kiedy można było schować jednego na później.
Takie racuchy towarzyszą mi od zawsze. I chyba nie znam nikogo, kto by ich nie lubił.
Racuszki
1 szklanka mleka
1/2 kg mąki pszennej
2 jajka
10 g drożdży swieżych
1/4 łyżeczki soli
1 łyżka masła o temp. pokojowej
do smażenia: olej roślinny
do posypania: cukier puder, cukier waniliowy, powidła, bita śmietana...
1/2 szklanki mleka i 250 g mąki wymieszać z pozostałymi składnikami (używam do tego celu miksera). Odstawić do podrośnięcia na ok. 15 minut.
Dodać pozostałą część mąki i mleka. Dokładnie połączyć. Odstawić do wyrastania na 30-60 minut (to ważne!),
Olej rozgrzać na dużej patelni, łyżką nakładać placuszki. Smażyć z obu stron na złoty kolor (ok. 2-3 minut).
Usmażone placuszki posypać cukrem pudrem i wanilią.
Smacznego!
Dziś w Pracowni wypieków umieściłam przepis ze zdjęciami na kapelusze Hamana. Zapraszam:)
16 komentarzy:
Lisko biore przepis, zrobie dzis :) uwielbiam racuchy !
Śliczniutkie :)
Lis jesteś moją inspiracją :)
Nie wiem dlaczego ale racuszki wyszły mi takie twarde i zupełnie nie są pulchne..Wiem że to głupie pytanie ale czy nie trzeba wcześniej z drożdży zrobić zaczynu?:
Pytam jako laik:)
Robi sie zaczyn: na początku i odstawia na 15-30 minut jak w przepisie :) Zdarza się że drożdże są słabe i potrzeba więcej czasu, do godziny.
Zrobiłam dzisiaj i muszę powiedzieć że to najlepsze racuchy jakie jadłam!
Wyszły idealnie- grube wyrośnięte. Dodałam suche drożdże zamiast świeżych i 2 jabłka pokrojone w kawałki. Rewlelacja! Polecam wszystkim
Niestety, mi nie udały się te racuszki.Nie wiem od czego to zależy,ciasto było bardzo kleiste, ciężkie do wyrobienia i prawie wcale nie urosło.Może to wina drożdży albo...kucharki.
Miałam problem podobny do tego, który opisała anonimowa osoba - ciasto wyszło potwornie gęste, jedna kluska po prostu. Ale dolałam mleka (nie wiem, ile to było - lałam na oko i mieszałam, a potem znów, aż ciasto zrobiło się półpłynne). No i po tej modyfikacji wyszły całkiem dobre :)
Ja dorzucam jabłka i ogromną ilość cynamonu, lub odwrotnie ;).
Są boskie.
A jak dodajesz jablka to dorzucasz je do masy czy dodajesz po wylaniu masy na patelnie?
Lisko, już od dłuźszego czasu jestem mocno uzależniona od Twojego bloga. Mam za sobą kilka zrealizowanych z większym lub mniejszym sukcesem przepisów. Dzisiaj wypróbowałam przepis na racuszki i niestety ciasto wyszło gumowate, twarde, trudno było formować lyżką racuszki. Smażyć musiałam dłużej niż podałaś w przepisie, ponieważ w środku były zupełnie surowe. Napisz proszę co mogło być tego powodem, czy racuszki powinny smażyć się w głębokim oleju?
To polaczenie pozniej sklandikow to tez mikserem czy juz jakos inaczej?
... niestety ciasto po 40 min ledwo co wyroslo (ale pewnie drozdze kiepskie i temperatura u mnie nie za wysoka), ale do tego po dodaniu reszty skladnikow wyszlo bardzo cisle- dodalam na oko mleka i eksperymentanie proboje je jeszcze reanimowac - odlozylam do ponownego wyrosniecia. Zobaczymy co bedzie.
Nostalgiczne, przywołujące osobę Mojej Babci Jasi:)
Dziękuję Ci Lisko za dzisiejszy obiad;)
http://waniliowachmurka.blogspot.com/2010/08/drozdzowe-racuszki-babci.html
Lisko,
Zrobilam racuchy z tego przepisu, ale podobnie jak paru osobom wyszly twarde. Ciasto bylo bardzo geste, zastanawiam sie czy proporcje mleka do maki sa wlasciwe?
Prześlij komentarz