2008-04-08

Paryż. Ladurée.



W 1862 roku młynarz z południowozachodniej części Francji, Louis Ernest Ladurée, otworzył piekarnię przy rue Royale w Paryżu.
Tak zaczęła się historia jednej z najstarszych i najbardziej znanych paryskich cukierni, która swoje macarons, czyli małe różnokolorowe beziki przełożone kremem, sprzedaje dziś także w innych europejskich miastach: Berlinie, Monaco, Lozannie i Genewie.
Z czasem, piekarnia została przekształcona w herbaciarnię. Dziś, oprócz herbaciarni, w Laduree jest cukiernia, restauracja, sklep z czekoladą i lodziarnia.


Ja poszłam tam z zamiarem spróbowania moich pierwszych w życiu macarons - byłam ciekawa, jak smakują te malutkie ciasteczka w wielu kolorach i smakach. W Laduree jest ich 18. Każdy inny, dopieszczony i dopracowany.

Och! macaroons.
Makaroniki to najbardziej znany wypiek Laduree. A wszystko zaczęło się od Pierre Desfontaines, dalekiego kuzyna Ernesta Ladurée, który na początku XX wieku wpadł na pomysł połączenia dwóch bezików i wypełnienia ich kremem. Sposób ich przygotowywania nie zmienił się od tamtej pory, a ich smak jest naprawdę niezwykły.
Te małe, okrągłe ciasteczka, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, są pieczone w cukierni każdego ranka. Co jakiś czas, cukiernicy z Laduree, a pracuje ich w cukierni aż 45, przygotowują nowy smak.
Po przełożeniu kremem, makaroniki przez 2 dni są zostawiane po to, by ciasteczko nabrało odpowiedniego smaku i chrupkości.
Są sprzedawane w dwóch wielkosciach: mini-macaron (zwany 'gerbet') i duży macaron.

Zauważyłam, że we Francji wszędzie, gdzie sprzedają coś tradycyjnego i dobrego, są długie kolejki. Nie inaczej było i tym razem, trzeba było stać w kolejce wychodzącej aż na zewnątrz. Ale było warto. Makaroniki, croissants wypełnione masą z pistacji i orzechów laskowych, były warte czekania. Niestety nie udało nam się usiąść. Na miejsce czekało tyle osób, iż stwierdziłyśmy, że biegniemy dalej, do kolejnego miejsca naszej wędrówki.

Smaki makaroników w Laduree:

Smak jesieni:
Macaron “Ruby Kiss” aromat czekolady, owoców jagodowych i przypraw.

Smaki dostępne cały czas:
Czekolada, Gorzka czekolada, Wanilia, Kawa, Płatek róży, Pistacja, Karmel z solonym masłem, Wiśniowe amaretto, Malina, Kwiat pomarańczy, Lukrecja.

Smaki sezonowe :
Cytryna, Pralina, Lodowa mięta, Kokos, Kasztan, Grenadina.

Smaki specjalne:
Pieprz z Javy- Morela Imbir - Cukier Muscovado - Candyfloss - Havana - Biały bursztyn - Indian Rose - Anyż - Szampan - Pomarańczowo szafranowy - Konwalia - Truskawka i Mak - Piernikowy - Różano-anyżowy

Adres:
Ladurée Royale
16, rue Royale - 75008 Paris

10 komentarzy:

Bea pisze...

Oj tak, nie ma to jak makaroniki i Ladurée :) Ja jestem naprawde baaardzo szczesliwa odkad otworzyli ten sklepik w Lozannie :) choc oczywiscie nie mozna go porownac z tym paryskim, niestety.

margot pisze...

Ła,Ła ,makaroniki -chyba przestanę was lubić....

Lisko te zdjęcia.....
Pozdrawiam

Ksiezniczka z Krainy Deszczowcow pisze...

Hmm... do Paryza mam blisko, moze sie wybiore jak bedzie troche cieplej na jakis weekend, albo moze w wakacje. Przy okazji zwiedze opisane przez Ciebie miejsca. :)

majana pisze...

Jeszcze cudniej! Jakie piekne zdjecia, jakie piekne opisy. Nigdy nie bylam w Paryżu, a przez Francje tylko przejeżdżalam , ale juz czuje ,ze spodobaloby mi sie tam bardzo! :)
Twoje opisy sa wprost fantastyczne, bardzo lubie je czytac i czekam na wiecej. Zdjecia sa po prostu niesamowite. A smaki makaronikow, to bajka. Nigdy ich jeszcze nie jadlam, a to chyba blad... czas sprobowac.
Oj, Lisko... :)

Ela pisze...

Te makaroniki... Ostatnio juz bylam blisko, bardzo blosko ich upieczenia, ale postanowilam, ze najpierw sprobuje tych z Laduree :-) Moze juz niedlugo... :-)

mayme pisze...

Wzdycham sobie...piękne, i makaroniki, i zdjęcia!
:)

Aesthetikophilos pisze...

Makaroniki sa podobno bardzo trudne do wykonania. Czytalam ostatnio artykul na ich temat, jak trudne sa do upieczenia, nawet powaznym cukiernikom potrafia nie wyjsc. Byly podane przyklady najlepszych makaronikow na swiecie, te Laduree'a sa podobno faktycznie znakomite. Jeszcze nigdy nie probowalam, ale nie jestem pewna, czy by mi smakowaly...

bajaderka pisze...

O tak, to jest wycieczka jaka kazdemu "foodie" sie marzy - Paryz, ale nie turystycznymi trasami przebiegniety i to z ukochana przyjaciolka :)
Lisko, zazdroszcze - dokladnie ta wycieczka jeszcze przede mna :) Piekne miejsca, piekne spojrzenie na Paryz!
Jeszcze tylko dodam po cichutku, ze rosnie Ci najwspanialsza towarzyszka takich wypraw - ja sie wreszcie doczekalam :)

GPS pisze...

macarons Ladurée sa rzeczywiscie wyjatkowe, ale... ale to paryska wariacja na temat tradycyjnego deseru ze srodkowej francji (Auvergne) lub jak twierdzi moja przyjaciolka z tego wlasnie miejsca - przeceniona podroba ;). oryginalny macaron jest jeszcze delikatniejszy (naprawe!), lzejszy i tylko i wylacznie migdalowy. pycha. ladurée zreszta rowniez. od kiedy otworzyli filie w luksemburgu, regularnie je konsumuje :)

Anna pisze...

A ja wybieram się do Paryża w przyszłym miesiącu i na mojej liście są już od dawna makaronik.

Czy mogłabyś napisać, ile one kosztują? Czy są tak drogie jak sławne? Czy może dostępne dla "zwykłego zjadacza chleba"?