2008-03-10

Łosoś w miodowo-imbirowej marynacie



Nie wiem, jak mogłam żyć w czasach, w których nie było w sklepach łososia... Nie wyobrażam sobie kuchni bez tej ryby, tak uniwersalnej i smacznej. Tak samo nie wyobrażam sobie życia bez ryb marynowanych. Marynata sprawia, że nawet najbardziej banalna ryba czy mięso, stają się ciekawe.
Łososia, którego dziś polecam, robiłam dziesiątki razy i zawsze wzbudzał duży entuzjazm. Połączenie słodkiego, ostrego i słonego. Ryba jest soczysta i pyszna. Jeśli nie lubicie któregokolwiek ze składników marynaty, można go pominąć.
Nie podaję precyzyjnie odmierzonych ilości, ponieważ wszystko zależy od tego, jakie smaki preferujecie - jeden woli bardziej słone, inny nie toleruje miodu. Bardzo ważne, by przed włożeniem ryby, spróbować marynaty, by żaden z poszczególnych jej składników nie dominował nad innymi.
Polecam gorąco.


Robimy marynatę z:
sosu sojowego
cytryny
miodu
łyżki musztardy
łyżeczki startego świeżego imbiru
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy.

Ogólna zasada: sos nie może być ani za słodki, ani za kwaśny, ani za słony. Do ta przygotowanej marynaty wkładamy dzwonka łososia i trzymamy w niej minimum godzinę (najlepiej przez całą noc).
Następnie pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st C ok. 20 minut i podajemy z ryżem lub ziemniaczkami.

Polecam:)

16 komentarzy:

karolcia pisze...

Uwielbiam łososia. Niestety w moim mieście nadal nie można go nigdzie dostać. Mam nadzieję, że to się kiedyś i tu zmieni i będę mogła wypróbować przepis na Twoją marynatę:)

Bea pisze...

calkowicie sie z Toba zgadzam Lisko, tez nie wiem jak moglam wczesniej zyc bez lososia :) i bez marynat :)

majana pisze...

Jaki on sliczny! Jak juz kiedys pisalam, uwielbiam ryby ! :) Ten losos musi buc super ! Wyglada cudnie.

ptasia pisze...

Dlaczego mój mąż nie lubi (od jakichś 2 lat) łososia?? Buu...

Liska pisze...

Karolciu,
mrożonego też nie sprzedają? Np Frosta ma mrożonego dzikiego łososia.

Bea,
witaj w klubie :)

Majanko,
mam nadzieję, że wypróbujesz ten przepis i że Ci będzie smakował :)

Ptasiu,

może się kiedyś nim przejadł?

ptasia pisze...

Niewykluczone - to moja ulubiona ryba i leciała kiedyś na okrągło ;) A tak naprawdę, to upraszczając sprawę, przeszkadza mu... zapach przy obróbce termicznej - smażeniu, pieczeniu.

Ela pisze...

Lisko w podobnej marynacie robilam kiedys namietnie filety z kurczaka (dodajac jeszcze bazylie) wiec musze koniecznie sprobowac i rybe w tej wersji :-) Dziekuje za pomysl :-)

Bernadetta pisze...

Czesto robie marynaty z miodu i musztardy lub miodu i sosu sojowego ale wszystkich ze wszystkich 3 skladnikow na raz nie probowalam , czas na debiut :)

niunia pisze...

Lisko,
dorsz czy mintaj tak przyprawiony też smakuje :) choć oczywiście nie jest to łosoś.

Aesthetikophilos pisze...

Uwielbiam lososia! Na pewno wyprobuje Twoj przepisy, a wlasciwie dwa - wczesniej juz podawalas przepis na lososia.
Wczoraj zrobilam wedlug troche zmodyfikowanego przepisu od Ciebie zupe kalafiorowa z serowa skorupka - REWELACJA!!! Ukochany kazal mi przysiac, ze bedzie sie podawiac co najmniej raz w tygodniu (tak czestego wykonania nie moglam mu obiecac, ale ta zupa pojawiac sie bedzie na naszym stole regularnie). Dziekuje za inspiracje :)

Anonimowy pisze...

Dostałam dziś wreszcie świeżego łososia środkowego - nie posiadałam się ze szczęścia, że łosoś w naszym sklepie nie składa się z samych ogonów i dzwonków do ogonków ;)
Lisko, podaj, proszę przepis na zrównoważoną łyżkowaną marynatę (ekstremiści ;) słodko kwaśni niech może kombinują coś pod oryginałem ;) ), jak zbilansować smak i proporcje.

Anonimowy pisze...

A można zrobić go na grillu elektrycznym?? :)

Anonimowy pisze...

Przepyszna marynata! Jestem pewna że jeszcze nie raz wypróbuję bo robi się błyskawicznie a łosoś w tym wydaniu jest przepyszny.
Dziękuję za inspirację!
Ania

Marlena pisze...

Dzień dobry Lisko,
jestem zachwycona twoją pasją :-).

Jestem początkującą "pasjonatką" gotowania i bardzo chciałabym przyrządzic twojego łososia na pierwszy obiad z mamą mojego chłopaka, który powiedział jej, że bardzo dobrze gotuję. Tym samym przysporzł mi niemałego cykora, teraz obiad musi być perfekcyjny...

Wracając do łososia (rybę przyrządzałam raz w życiu), czy pasuje do niego jakiś sos? Gdyż jego rodzina przyzwyczajona jest do sosów do ziemniaków.
Inna opcja - znalazłam przepis na młode ziemniaki cytrynowe, z masłem skórką i sokiem z cytryny i koperkiem. Może wtedy nie potrzebowałabym sosu. Czy twoim zdaniem pasowałyby one do tego łososia?

Bardzo się rozpisałam, ale będę bardzo wdzięczna za pomoc.

Marlena

Liska pisze...

Witaj Marleno,

ten łosoś jest już w sosie. Jest soczysty i zdecydowany w smaku, więc nie będziesz potrzebowała zbyt wielu dodatków do niego. Ja najchętniej podaję go w najprostszej wersji - z gotowanymi ziemniaczkami posypanymi koperkiem i zieloną sałatą. Pasuje też ryż.

Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!

slyvvia pisze...

Pyszny jest. Robiłam dzisiaj na obiad i wszystkim smakowało :) Efekt na moim blogu.