2008-02-26

Pizza




Pamiętam, kiedy pojawiła się w Polsce. W Pizzy Hut - grube ciasto ociekające tłuszczem, ale jak mi wówczas smakowało! Kiedy zaczęłam więcej podróżować i odkrywać jedzenie w malutkich lokalikach czy na ulicznych straganach, poznałam również prawdę znaną od wieków, iż najlepszą pizzę robią Włosi - na cieniutkim cieście, lekko chrupiącą. Moja ulubiona wersja to ta z dużą ilością świeżej rukoli i parmezanu. Pizzę mogłabym jeść codziennie, marzę o prawdziwym piecu do jej wypieku, ale na razie piekę ją sama, w piekarniku. Wiem, że może prościej jest złapać za telefon i zadzwonić po pizzę, ale zapewniam Was, że zrobienie jej samemu, choć będzie trwało trochę dłużej sprawi, że poczujecie różnicę - to już nie będzie junk food, a pyszna domowa przekąska. Mam przyjaciół, którzy przychodzą do mnie 'na pizzę' - wówczas ciasto robię z podwójnej porcji, wałkuję 2 pizze, a na każdej robię 2-3 zestawy składników. Moim ulubionym klasykiem pozostanie chyba po prostu margarita z oliwkami - czyli mozzarella na cieniutkiej warstwie sosu pomidorowego z oliwkami.
Pizza z tego przepisu jest pyszna. Ciasto nie jest twarde, a chrupiące, dobrze się wałkuje. Robiłam je już dziesiątki razy i zawsze z dobrym efektem. Polecam!


Ciasto na pizzę

/1 pizza o średnicy 25 cm/

120 g mąki (ok. 3/4 szklanki)
1/2 łyżeczki drożdży instant (używam dr Oetkera)
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
1/3 szklanki wody
2 łyżeczki oliwy + 1 łyżka do posmarowania ciasta

Wszystkie składniki zagnieść - można mikserem. Uformować kulę, posmarować ją łyżką oliwy i odłożyć do miski na 1 h do wyrośnięcia. Przykryć miske ściereczką.

W tym czasie zrobić sos pomidorowy:

230 g pomidorów z puszki (lubię firmę Valfrutta)
1 łyżka oliwy
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczka suszonej bazylii
1/4 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
odrobina pieprzu

wszystkie składniki umieścić w garnuszku. Doprowadzic do wrzenia, następnie zmniejszyc ogień i gotować 10 minut.


Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt koła o średnicy 25 cm. Położyć na papierze do pieczenia. Posmarować sosem pomidorowym i układać na wierzchu dowolne składniki (mozzarellę, oliwki, szynkę, karczochy, pomidory..... co tylko chcemy)
Piekarnik nagrzać do temp. 230 st C. Ja pieke pizzę na kamieniu, więc przed rozgrzaniem piekarnika umieszczam w niej kamień, a na nim piekę beposrednio pizzę. Jeśli go nie mamy, rozgrzewamy po prostu blachę.
Wstawiamy pizzę do gorącego piekarnika i pieczemy ok. 10 minut.

Uwagi: piekarnik powinien być maksymalnie gorący. Dobrze jest nagrzać go nawet godzinę przed planowanym pieczeniem.
Jeśli mamy czas, warto, żeby pizza po rozwałkowaniu, a przed nałożeniem nadzienia, trochę odpoczęła i podrosła ok. 15 minut. Jeśli nie mamy czasu, robimy według przepisu.

Smacznego!

A do Pracowni Wypieków zapraszam dzisiaj na Ciabattę:-)

55 komentarzy:

majana pisze...

Mniam... az mi zapachnialo!!! :)
A ja znow mialam szczescie i widzialam plakat z Twoim blogiem! :) Pozdrawiam.

Aesthetikophilos pisze...

Kocham pizze! Moglabym jesc ja na okraglo, gdyby nie byla tylko taka tuczaca... Uwielbiam wersje z czterema serami, ale takze zwykla z pieczarkami. Pracowalam kiedys w Sydney w pizzerii i tam robilismy pyszna pizze ze szpinakiem, pieczona dynia i orzechami wloskimi. W Berlinie jest znakomita pizzeria, nazywa sie 12 Apostel i kazda pizza nosi nazwe-imie jednego z apostolow.
Ja czasem robie pizze na kupnym ciescie orkiszowym albo zamawiam pizze na telefon na ciescie pelnoziarnistym - duzo bardziej mi smakuje niz z bialej maki.

A w ogole to Aesthetikophilos to Chihiro, jakbys nie wiedziala :)

Bea pisze...

ja tez pamietam jak zajadalam sie niby-pizza w pierwszej niby-pizzerii w miescie; teraz z pewnoscia bym takiej nie zamowila :) my tez preferujemy pizze domowa, no chyba ze jemy ja w naprawde dobrej, prawdziwej wloskiej pizzerii :) robie czesto cos à la mocne pesto ziolowe i nakladam 'kleksy' tegoz pesto na sos pomidorowy - tez domowy, rzecz jasna ;) do tego kilka czarnych oliwek, dobra mozzarella i... lampka dobrego wina :)

Joanna pisze...

mniam
pizza była jednym z moich pierwszych samodzielnych dań ugotowanych z przepisu z książki
i usłyszałam od ojca - dobre ale nie rób tego więcej

Julia pisze...

przyciągnął mnie tu apetyczny plakat w centrum Gdańska z muffinką w kubeczku:)pizze też uwielbiam "od zawsze" ale zapamietałam dobrze tylko jedną- w jakimś obskurnym lokalu w Neapolu- głównymi składnikami był sos, ser i bazylia ale śni mi sie po nocach do dziś- przepis z całą pewnością wypróbuję:)

iis111 pisze...

Wlasnie zrobilam pizze z Twojego przepisu i byla przepyszna. Nie wierze, ze tak dobra pizze mozna zrobic w domu. Nie sklamie jesli powiem, ze byla to jedna z lepszych jakie kiedykolwiek jadlam:) Swietny przepis, dzieki:)

Joanna pisze...

postanowiłam dziś zrobić pizze
pierwszy raz robiłam jak miałam 13 lat i usłyszałam od ojca dobre ale nie rób tego więcej
ale dziś właśnie postanowiłam zrobić pizze a pierwsze miejsce gdzie szukałam przepisu to Twój blog
idę właśnie do kuchni :D

Joanna pisze...

wyszła rewelacyjnie
mąż powiedział że już nie będziemy do pizzerii jeździć
dzięki za przepis :D

Liska pisze...

Joasiu, bardzo się cieszę, bo trzymałam kciuki :)

Joanna pisze...

dziś też zrobiłam pizze
załapała się na nią sąsiadeczka była zachwycona smakowała jej bardzo

Mara pisze...

a ja mam szczęście w nieszczęściu - narzeczonego neapolitańczyka, więc z jednej strony czeka mnie przymusowa wyprowadzka, a z drugiej - moja teściowa robi boską pizzę, właściwie focaccię, tłuściuchną i pachnącą bazylią. Poza tym - pod domem jest pizzeria, w której pracuje(jako "pizzaiolo" - cudowne słowo) nasz znajomy :-). swoją drogą - świetny blog! właśnie zrobiłam ciasto na czekoladowe naleśniki, nie mogłam się powstrzymać..

Liska pisze...

To zazdroszczę:) Gdybym ja tak miała, na pewno nie piekłabym pizzy w domu. Mam nadzieję, że naleśniki będą smakowały:)

Mara pisze...

były boskie - pożarłam jeszcze gorące z lodami smietankowymi.

maryna pisze...

I znowu mam pytanie. Bo tak: najpyszniejsza pizza wychodziła mi z rozlatującego się, gazowego piekarnika w wynajmowanej chałupie. Teraz mam nowy, elektryczny, niby taki precyzyjny, ale za nic nie mogę utrafić z czasem pieczenia. Przy najwyższych temperaturach piecze się koszmarnie długo. Przy każdej pizzy (piekę od razu z kilograma mąki, po kolei kilka placków, wg bardzo podobnego przepisu) a to podnoszę blachę wyżej, a to opuszczam, bo albo się przypala albo nie dopieka, w rozpaczy włączam termoobieg, no cholera jasna... Słyszałam o metodzie z kamieniem albo z wyszorowanymi cegłami szamotowymi. Czy kamień albo cegły mam położyć po prostu na tej wątłej drucianej półce? Jakoś słabo to widzę, szczególnie te cegły... Czy łatwo potem zsunąć jeden placek i umieścić drugi? Bardzo proszę, doradź zdesperowanym pizzojadom.

Liska pisze...

Maryno,
ja mam kamień kupiony kiedyś w Duce. Jest dosyć cienki, okrągły. W Duce ich już nie ma, ale sprzedają go czasem w sklepach internetowych. W Warszawie widziałam teź kiedys w sklepie na Burakowskiej.

Kamień kładę na kratce piekarnikowej, rozgrzewam (czasem nawet do 250 st, choć podobno nie wolno...) Pizzę robię albo w okraglej blaszce do pizzy, albo na papierze do pieczenia. Jeśli na papierze, to wtedy zsuwam ją z papierem na rozgrzany kamień i piekę. Przy wysokiej temperaturze piecze się naprawdę błyskawicznie, czasem dosłownie kilka minut.

maryna pisze...

Wielkie dzięki. O takie pieczenie piorunem :-) właśnie mi chodziło.

miss-maple pisze...

pyszny przepis, właśnie się nim zajadamy:) jedyny minus wyniknął niestety z naszej winy - troszkę za bardzo podsmażyliśmy ser:D

Kinga pisze...

Przepis wlasciwie taki jak mojej mamy (mama robila ze swiezymi drozdzami).
Wyszlo oczywscie pysznie :)

Anonimowy pisze...

Pyszna, to bedzie moj przepis podstawowy na ciasto pizzowe! Tylko pizza wychodzi malutka, trzeba przynajmniej podwoic ilosc skladnikow:-) pozdrawiam serdecznie i dziekuje za przepis.E.

Anonimowy pisze...

Pyszna, to bedzie moj przepis podstawowy na ciasto pizzowe! Tylko pizza wychodzi malutka, trzeba przynajmniej podwoic ilosc skladnikow:-) pozdrawiam serdecznie i dziekuje za przepis.E.

Casia pisze...

Zrobiłam to cudo i smakowało wyśmienicie :)

m18 pisze...

Lisko, ta pizza jest cudowna, wspaniała, boska!!! Nigdy i nigdzie nie jadłam tak pysznego ciasta. Zrobiłam dwie duże okrągłe pizze (jak dla 4 os. wyszły:D) - składniki pomnożyłam razy 4. Achhh te Twoje przepisy - chyba będę zaglądać tu codziennie zamiast uczyć się do matury :D. Pozdrawiam Cię gorąco.

She. pisze...

Czy można zamienić drożdże instant na świeże? Ile trzeba ich dać?

Olciaky pisze...

She- podowojoną ilość i zrobić rozczyn:)

Olciaky pisze...

Lisku, dziękuję Ci pięknie za super przepis na ciasto, wykorzystałam Go i powiem jedno- jest świetny.
Przyrządziłam pierwszą w życiu pizzę i jestem mega zadowolona! Co tam kupne, domowa jest najlepsza pod Słońcem!:)
Od siebie dodałam świeże zioła zamiast suszonych oraz mozarellę i cebulkę. Myślę, że trafnie nazwałam ją włoską.
Pyszka!
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
Podzielę się jeszcze z Tobą linkiem do mojego wpisu a nóż postanowisz mnie odwiedzić:)

http://waniliowachmurka.blox.pl/2010/02/Pizza-ta-pierwsza.html

Fig@ pisze...

Droga Lisko!
Nieśmiało piszę mój pierwszy komentarz na Twoim blogu.
Czytam Cie już od dawna.Prawie codziennie tu wchodzę z nadzieją na nowy post:).
Dziś zrobiłam pierwszy raz pizzę z tego właśnie przepisu.Wyśmienita!
Właściwie to nie miałam pojęcia że w domu można zrobić tak "profesjonalną" zarówno w smaku jak i w wyglądzie .
Gratuluję wspaniałego bloga ze smakiem ale też z duszą.Pozdrawiam serdecznie.

Andrzej pisze...

Witam, bardzo..ale to baaaardzo dziękuje Lisko za ten przepis :) robilem pizze z niego..no..juz pare razy :) i za kazdym razem byla świetna:)komu nie podam to sie zachwycaja:)
moj ulubiony zestaw skladnikow sciagnalem z ulubionej pizzeri prowadzonej przez Włochów w Sopocie:)
margarita+czarne oliwki i jak juz jest prawie gotowa wyciagam, wrzucam jeszcze szynke parmeńska i pomidorki cherry i znowu do piekarnika...i po...2-3 min wyciagam i na to jeszcze parmezan i rukola ^^
pyyyyszne!! :)

Monika pisze...

Lisko :-) Przede wszystkim gratuluję cudownego bloga. Zdjęcia zachwycają...a przepisy...palce lizać :-) Sernikobrownies robiłam już chyba 15 razy a teraz ta Pizza! Ciasto jest przepyszne. Od wielu lat robiłam swoją pizzę, na grubym cieście z olbrzymią ilością dodatków i sera. Ale to nie było to, za ciężkie i za tłuste. Dziś miałam chęć na coś lekkiego, świeżego pachnącego i chrupiącego i to był strzał w dziesiątkę.
Cieniusienkie chrupkie ciasto, mozarella i bazylia- a na drugiej połowie feta i szyneczka. Pychota! Od dziś koniec z tłuściochem na grubym cieście :-)Witaj prawdziwa pizzo :-)

Pozdrawiam serdecznie.

Paulina pisze...

Lisko,
już od dłuższego czasu jestem Twoją fanką. Korzystałam już z wielu Twoich przepisów, m.in.: na ciasta, chleby, bułki...teraz zrobiłam pizze - jest przepyszna!
Pozdrawiam!:)

Sylwia pisze...

Lisko REWELACJA!!!!!! To mało powiedziane. :) Prawdziwa pizza, prawdziwe ciasto, Od dziś TO jest naszym ulubionym:)

Renata pisze...

pyyyyyyyyyyyyyszna:)

altharis pisze...

Już biegnę do sklepu po drożdże!! Mam pomidorki cherry, jestem nimi zachwycona i myślę, że będą idealne do takiej pizzy :). Założę się, że będzie taka, jaką jadłam w grecji.. cienka, chrupiąca, z dodatkami ograniczonymi do minimum :) mniam

Ewa pisze...

Lisko, a jakiej oliwy uzywasz do pizzy? extra virgin czy zwykla?

Alicja pisze...

To moje pierwsze podejscie do pizzy i nie wiem co zrobilam zle:-( Przyrzadzone przeze mnie ciasto ma konsystencje troszke gestsza niz nalesnikowe, nie ma mowy o uksztaltowaniu kuli a co dopiero walkowaniu:-(( Pomocy!

Liska pisze...

Alicjo, dosyp więcej mąki.

Kalina pisze...

dzięki temu przepisowi moja dieta poszła w zapomnienie... ale było pysznie! :)

klasa pisze...

Bardzo fajny przepis;) szybko i przysznie! polecam;)

Sonia

Asia pisze...

Witam ;) Od jakiegoś czasu bardzo cieszy mnie pieczenie ciast różnego rodzaju, a Twoje (proszę wybaczyć arogancję, mam 15 lat) przepisy są genialne i baaardzo pomocne. Stronę poleciła mi moja Pani nauczycielka od polskiego i jestem bardzo zadowolona. Rewelacja, pizzę właśnie wkładam do piekarnika. Pozdrawiam, Asia :)

Lusya pisze...

Lisko to najlepsza pizza jaką jadłam ! nigdy nie umiałam przygotować dobrego ciasta a tu prosze okazało się tak fantastycznie proste, uwielbiam wersje z pieczonym kurczakiem, szynką szwarcwaldzka, kaparami i czarnymi oliwkami i parmezanem, wczoraj zrobiłam z salami, pieczarkami i olwikami, niebo w gębie ! dziękuje za cudowny przepis, który zrobił szał w mojej kuchni

Lusya pisze...

Lisko to najlepsza pizza jaką jadłam ! nigdy nie umiałam przygotować dobrego ciasta a tu prosze okazało się tak fantastycznie proste, uwielbiam wersje z pieczonym kurczakiem, szynką szwarcwaldzka, kaparami i czarnymi oliwkami i parmezanem, wczoraj zrobiłam z salami, pieczarkami i olwikami, niebo w gębie ! dziękuje za cudowny przepis, który zrobił szał w mojej kuchni

Dori pisze...

Lisko,wspaniała! Dziękuję! Wyszła przepyszna :)

dagmm pisze...

Zamiast drożdży instant chciałam użyć prawdziwych - jak to przeliczyć?

Liska pisze...

10 g świeżych.

annakama pisze...

Witaj :)
Od dawna, z wielką przyjemnością i cieknącą ślinką, podczytuję Twojego bloga, ale nigdy nie skorzystałam z żadnego przepisu. Do teraz i wiem już, że będę robiła to częściej, bo pizza wyszła bardziej niż pyszna. Dziękuje :)

Natalia pisze...

Przepis niesamowity...pierwszy raz robiłam pizzę i wyszła idealna...polecam wszystkim:-)

Magda pisze...

Witam, mam pytanie czy woda powinna byc zimna czy ciepła? Pozdrawiam

kami_milka pisze...

Witam!
przepis supier!!!! Mam pytanie techniczne dotyczace pieczenia na kamieniu. Mianowicie czy nalezy go posypac np maka zeby pizza sie nei przyklejala? czy moze lepiej posmarowac oliwa? Niestety mialam taki problem przy probie pieczenia na kamieniu i pizze trzeba bylo zdrapywac:(((. Ponadto jak mozna wlozyc pizze z dodatkami bezpiecznie na goracy kamien? kamien mam okragly, wielkosci pizzy wiec jest na styk , a ciasto miekkie wiec ciezko operowac tym wszystkim i musialam zrezygnowac z wkladania wszesniej kamienia. bardzo prosze o wskazowki! pozdrawiam!!

Tomasz Krach pisze...

jest bliska ideału jedzonego we Włoszech, ale na pewno godna polecenia...przepyszna
http://nakrachymspodzie.blogspot.com/2012/08/pizza-na-cienkim-i-krachym-spodzie.html

lila pisze...

Ja także mogłabym jeść pizzę codziennie. Chociaż te oferowane w Polsce są nieporównywalne z tymi, które miała okazję zjeść we Włoszech.
Faktycznie Twoja prezentuje się bardzo smakowicie, aż będę musiała spróbować! Szczególnie kiedy wszyscy ją tu chwalą jako bliską ideału. ;D

kesja pisze...

poniewaz choruję juz 9 dzien nie mam duzo mozliwosci kulinarnego rozwinięcia się, bo slabo mi (lezymy ciągle z zapaleniem oskrzeli, powikłania pogrypowe)
no to pizzę zrobiłam
zaraz wlożę ją do pieca i to będzie nasze danie sylwestrowe
i resztką pieczonego kurczaka, pieczarkami i cebulą
to jeden z moich ulubionych przepisów, szybka, chru[piąca i smakowita

Endi pisze...

Dziękuję serdecznie za doskonały przepis. Ciasto idealne, chociaż ostatnim razem coś nie poszło ... Miało inną konsystencje, ciężko było rozwałkować. Winną obarczam mąkę i stąd moje pytanie. Jakiego rodzaju mąki użyć do tego ciasta? Czy standard 450 lub 500, a może chlebowej 750?

matania pisze...

zrobiłam wg Twojego przepisu, dałam żywe drożdże bo tylko takie miałam, więc też więcej mąki, żeby dojść do dobrej konsystencji, pizza wyszła pyszna, bardzo smakowała moim dzieciom i mężowi, dziękuję i pozdrawiam, ania

AgaŚwiejko pisze...

Kolejny już raz robiłam tą pizzę i znowu wyszła wspaniale :)

beo pisze...

Pierwszy raz robiłam pizzę i wyszła wspaniale. Na jedna połówkę dodałam szpinak zasmażany z czerwoną cebulą i czosnkiem, a na drugą bekon, pokrojony w małe kawałki i plasterki pomidorów, wszystko pokryłam serem. Wyszła przepyszna!

Katrin pisze...

Droga Lisko, Twoją pizzę robiłam kilkakrotnie i zawsze wychodziła rewelacyjna. Ostatnio w ramach eksperymentu zrobiłam podwójną porcję i zamroziłam kulkę ciasta i maleńki pojemniczek sosu i właśnie z nich przed chwilą powstała kolejna pizza. I nadal jest super. Polecam wszystkim leniuszkom, takim jak ja, którym nie chce się kilkakrotnie brudzić rąk i robota kuchennego :)