2008-01-22

Zupa cebulowa


Kojarzy mi się z Francją. (Choć jeszcze tam nie byłam)
Mam wrażenie, że to jedno z tych dań, które mogą być zarówno proste, podane jako codzienny posiłek na wsi, po ciężkiej pracy, jak też wykwintne - ugotowane pod srogim okiem Gordona Ramsaya.
Kiedy jest zima, jedzenie, które jedzą prości ludzie jest tym, co kusi mnie najbardziej.
Zupa cebulowa jest jedną z tych, które gotuje się najszybciej. A wrażenie jakie sprawia na tych, którzy ją jedzą (również na mnie), jest odwrotnie proporcjonalne do ilości pracy, jaką wkładam w jej przygotowanie.
Jest wiele przepisów na tę zupę. Często gotuje się ją na bulionie wołowym lub drobiowym, ale niejednokrotnie spotkałam się z radą, żeby zamiast bulionu użyć wody.
Ja używam do jej przygotowania wywaru warzywnego, a jeśli go nie mam, korzystam z wegetariańskich kostek, ktore kupuję w sklepie ekologicznym. Nie zawierają glutaminianu sodu, a zupie dodają dodatkowego smaku.


Zupa cebulowa

4 średniej wielkości cebule - obrane i pokrojone w piórka
5 łyżek masła
1 łyżka oliwy
1 litr wywaru warzywnego, drobiowego lub wołowego lub woda
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
sól i pieprz

grzanki:
2 mini bagietki
kilka plastrów żółtego sera (najlepszy jest Gruyere, ale możemy użyć dowolnego)
szczypta mielonej papryki

Masło i oliwę rozpuszczamy na patelni. Dodajemy cebulę i dusimy ją na małym ogniu ok. 20 minut. Cebula ma mięknąć powoli. Mieszamy co jakiś czas.
Kiedy cebula zmięknie i stanie się złotobrązowa (od tego zależy ostateczny kolor zupy), dodajemy wywar, tymianek, sól i pieprz. Gotujemy 15 minut, a w tym czasie przygotowujemy grzanki:
bagietkę kroimy na kromki, na każdej układamy ser, posypujemy papryką i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 10 minut, aż ser zacznie się topić.
Gotową zupę wlewamy do miseczek. Na wierzchu układamy grzankę z serem.

Smacznego!

20 komentarzy:

chihiro pisze...

No, chociaz jedna potrawa, ktora umiem robic (juz robilam) i ktora w dodatku uwielbiam :)
Reszta powala (pozytywnie powala, rzecz jasna) i oniesmiela najczesciej...

elisabeth pisze...

u nas czesto gosci na stole(maz-Francuz)robie tak jak ty,tylko na koniec wrzucam ser do talerza z zupa i zapiekam chwile w piekarniku,az sie zrobi skorka-uwielbiamy ta zupe

kuchareczka pisze...

A ja jeszcze nie jadłam zupy cebulowej, poważnie. Nie wiem jak smakuje, ale wygląda obłednie:)

Malgosia.dz pisze...

Ja pierwsze zupy cebulowe pamiętam z domu rodzinnego. Moja mama podawała je w wydaniu niecodziennym, czyli na różne przyjęcia rodzinne. Zawsze cieszyły się ogromnym powodzeniem. :)

Komarka pisze...

Bardzo lubię zupę cebulową i właśnie pytam siebie samą, dlaczego tak rzadko ją gotuję :) Muszę to chyba zapisać sobie na lodówce ;)

Liska pisze...

Chihiro - goscic Ciebie to prawdziwy zaszczyt :)

Elisabeth - ja też czasem zapiekam, ale najczęściej zwycięża lenistwo... Lubie też zupę z dodatkiem białego wina, ale nie chcę rozpijać dziecka ;)

Kuchareczko - to czas najwyższy! Smakuje, trochę... rosołowo?

Małgosiu - to zazdroszczę, że jej smak poznałaś już wcześniej. W moim domu nikt niestety nie wpadł na pomysł tej zupy, a szkoda.

Komarko - jejku, ile ja rzeczy powinnam gotować/piec częściej, a tego nie robię. U mnie już nawet zapisywanie nie pomaga, bo mam stos przepisów do wyprobowania, dzień mógłby trwać 48 godzin, a żołądki domowników i sąsiadów powinny nie mieć dna ;)

Adrianna pisze...

ulubiona:)

Adrianna pisze...

dopiero teraz zauwazyłam ze masz moderacje komentarzy. a ja wczoraj bodajże tak ciężko walczyłam próbując (kilkakrotnie) zostawić u ciebie komentarz...i się poddałam ostatecznie... ehhh....


:D

Marta pisze...

brzmi pysznie musze wyprobowac
a moze byc na samej wodzie? nie znosze kostek rosolowych ani innych tego typu rzeczy... i jak wtedy bedzie smakowala?

Liska pisze...

Marto, ja też nie znoszę kostek rosołowych, dlatego używam ekologicznych - są bez glutaminianu i innych świństw.
Możesz zrobić też np na wywarze jarzynowym. Na samej wodzie może być trochę 'cienka', choć kiedyś i taką robilam.

Patricia pisze...

uwielbiam te zupe! a pamietam jak dlugo sie do niej przelamywalam... ja wrzycam zawsze kostke serka topionego, tak jak do zupy gulaszowe. jest wtedy taka cudownie kremowa

kasia pisze...

Cudowna zupa:) I jeszcze wspanialsze jest to, że wszystkie do niej składniki praktycznie zawsze znajdują się w studenckiej kuchni :)
Pozdrawiam znad parującego i cudną woń roztaczającego talerza!
Azije

Anonimowy pisze...

W ramach "wymiatania zaległości w lodówce" dodałem drobno pokrojone pieczarki do cebuli, gdy ta zaczęła mięknąć. Sądzę, że zupa jeszcze zyskała na smaku.

Yvonne pisze...

Taki sam przepis jest tu:

http://www.mojegotowanie.pl/kuchnie_swiata/francuska/zupa_cebulowa4

Ktoś Ci go ukradł :(
Pozdrawiam

Fikcja pisze...

Lisko dziś zrobiłam tą zupkę ... a ponieważ dziś są walentynki nazwałam ją: cebuLova!
Jest bardzo dobra.
Dziękuję za przepis.

Andrzej pisze...

witam
przepis jest taki jak powinien być,prosty i dla każdego,przeważnie w kuchni prostota jest najlepsza, dzięki za przypomnienie

grupa1 pisze...

zupa wyszła znakomicie :) w końcu mogłam zjeść porządną, pyszną zupę cebulową!!
Ja dodałam w czasie gotowania jeszcze torebkę knorra "francuska zupa cebulowa", bardzo wzbogaciło to smak zupy.
Ponadto polecam ją raczej na zimne dni, gdyż jest to zupa bardzo rozgrzewająca :)

Ciastella pisze...

wyszła mi bardzo dobra;D wielkie dzięki za przepis;)

Przemek pisze...

Hej,
Podoba mi się Twój blog i przepis na zupę cebulową. Jestem jej fanem do tego stopnia, że dorobiłem się swojej wersji i chętnie się nią z Tobą podzielę jeśli tylko chcesz.
Pzdr
Przemek

wegeblog pisze...

Bardzo ciekawy przepis. Muszę go kiedyś wypróbować. Ja robię zupełnie inną wersję zupy cebulowej mianowicie taką jak w przepisie: http://www.wegeblog.pl/zupa-cebulowa/