2007-04-07

Pascha


Pierwszy raz jadłam ją w żydowskiej restauracji Ariel w Krakowie. Była kremowa, pełna kandyzowanych owoców, podana z mocną czarną herbatą. Zbierałam na nią przepisy, ale nie odważyłam się zrobić jej w domu w obawie, że nie będzie mi smakować tak, jak ta pierwszy raz jedzona.
Z okazji Wielkanocy i mojego umiłowania kuchni żydowskiej, postanowiłam spróbować. Okazało się to bardzo proste, a efekt był wspaniały.
Pascha
150 g pokrojonych owocow kandyzowanych
50 g rodzynek
sok oraz starta skórka z jednej cytryny
cukier z prawdziwą wanilią
700 g twarogu (użyłam półtłustego twarogu Garwolińskiego i sera President)
2 łyżki masła
150 ml kwaśnej smietany
50 g cukru pudru
50 g płynnego miodu

1. Do salaterki włozyć owoce kandyzowane i rodzynki, skórkę z cytryny. Dodać sok z cytryny i wanilię. Wymieszać, przykryć i odstawić na 1 h.
2. Salaterkę lub doniczkę wyłożyć cienkim materiałem - gazą lub tetrą tak, by brzegi materiału wystawały na zewnątrz miseczki.
3. Ser, masło i smietanę zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder, miód, owoce kandyzowane. Wymieszać.
4. Masę przełożyć do saleterki, a brzegi materiału złożyc do srodka. Przykryć talerzykiem i położyć na nim cos cięzkiego.
5. Odstawic na noc do lodówki.
6. Przed podaniem - rozwinąć materiał, paschę przełożyć na talerz i udekorować.

Smacznego!

13 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Ta pascha taka jest piekna, ze wpisalam sobie "Ariela", na liste restauracji koniecznych do odwiedzenia w Krakowie w czasie naszej wakacyjnej podrozy po Polsce. Co tam jeszcze jest smakowitego Lisko?

margot pisze...

Tak to jest jedno z najpiękniejszych zdjęć na polskich blogach kulinarnych ,chyba wg mnie najpiękniejsze
A pascha jest bardzo smaczna i łatwa do zrobienia

Ines pisze...

Wielkanoc niedaleko, moze tym razem wlasnie Pascha :).

OlaCruz pisze...

Dziś chyba jest dzień paschy na blogach ;) Przepięknie przyozdobiłaś paschę. Aż chciałoby się natychmiast ją zjeść :)

Ola Z pisze...

Piękna pascha..
ja zamierzam popełnić takową w tym roku i mam pytanie - czy ona na pewno odcieknie w tej misce? Ja też lubię wilgotną paschę, ale boję się, że trochę płynu wsiąknie w gazę, a reszta zostanie w masie... Proszę o poradę:)))

atina pisze...

Lisko skorzystałam z Twojego przepisu i miałam na Święta pyszną Paschę:) Bardzo dziękuje:)

Olciaky pisze...

Lisko!
Zapożyczyłam od Ciebie ten przepis wraz z tym na Babę z 1930 roku do Naszej szkolnej gazetki:)
Mam nadzieję, że się nie gniewasz;)

Pozdrawiam, Olcik.

Dominika pisze...

Lisko, mam pytanie. Piszesz w przepisie: dodać cukier puder, miód... W przepisie nie podałaś miodu:) ile powinno go być?

Kamila pisze...

Lisko, zawsze chciałam przygotować na święta Paschę i w końcu się skusiłam korzystając z Twojego przepisu!Wyszła pysznie!
Spokojnych i kolorowych świąt!

cailte pisze...

no więc zrobiłam paschę, bardzo smaczna wyszła, tylko...rozwalała się bardzo.:P w sumie dałam 1 kg serka president, a nie wiem czy nie byłoby dobrze dodać jeszcze trochę żelatyny, hm?
pozdrawiam :)

ptasia pisze...

Lisko, dziękuję za urozmaicenie wielkanocnego stołu :)
http://cosniecos.blox.pl/2010/04/Wielkanocne-wspomnienie-pascha.html

Zuzanna pisze...

Mam tylko pytanie - czy twaróg ma być mielony?

Liska pisze...

Tak.